piątek, 4 lipca 2014

                    Okej, mam taką koncepcję, by porzucić blogowanie. Co Wy na to.

28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Się dołączam do sprzeciwu. Jeśli bardzo chcesz to zrób sobie urlopik, nie wchodź przez tyle czasu ile będziesz chciała, tylko nie porzucaj tego definitywnie - zawsze będziesz mogła wrócić :P

      Usuń
  2. Mysza nie zostawiaj mnie T.T sama mam trudne chwile z blogiem, ale jakoś się trzymam :) Jesteś pierwszą osobą którą wyszukałam na blogu i miała go powiązanego z m&a. Szkoda byłoby gdybyś zostawiła blogowanie >.<

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorosłaś? :D
    A tak na serio, to Twoja decyzja, ale weź pod uwagę, że są ludzie, którym zrobi się smutno :) Więc nie daj na siebie wywrzeć presji przez nikogo, ale pamiętaj, że masz czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie! Myszo, nie pozwalam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Znasz taki film "Ace Vantura: Psi detektyw"? W pierwszej części zamyka się tytułowy bohater w kalsztorze mnichów tybetańskich z żalu po starcie szopa. Potem idąc za kolejną misja opuszcza klasztor.
    Puentując: będę sie cieszyć z Twojego odejścia jak mnisi z odejścia Ventury :P

    A na serio, to na poufnej konferencji z Barackiem Obamą ustaliliśmy, ze jednak NIE DOSTAJESZ ZGODY na odejście, więc tak jakby nie masz wyboru :P
    pozdrawia Hipis i Barack Obama

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem że i tak mam gówno do gadania, ale jestem na NIE.
    Wiesz czemu? C:

    BO TAK
    muhahahahhahahahahahha

    OdpowiedzUsuń
  7. Rób co chcesz. Śmieszy mnie to twoje stwierdzenie "Tyle pracy nad blogiem, ale to w zasadzie bez sensu. Nikt nawet nie zauważy". Jeśli domagasz się pochwał to pewnie je usłyszysz, ale wiedz, że wielu osobom całkowicie to zwisa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcę najzwyczajniej w świecie wiedzieć, czy jest sens pisać, czy ludzie uważają , że nie chcą czytać, więc nie mam co pisać do siebie, bo od tego jest zeszycik w szafce, czy jednak są osoby zainteresowane. A to stwierdzenie napisałam już jakieś dwa, trzy ,miesiące temu, gdy pisałam aktywnie.
      myszą

      Usuń
    2. Jak Ci to zwisa, to po co się wypowiadasz, panie incognito?

      Usuń
    3. Może właśnie mu nie zwisa i ma przez to kompleksy? :D

      Usuń
    4. Ale od hejtów nie rosną cycki/Wacław przecież :O

      Usuń
  8. Nie odchodź, będzie smutno !
    Jesteś dobra w blogowaniu i naprawdę miło dzielić tą wirtualną przestrzeń z Tobą ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie rób sztucznego napięcia, bo to jest żałosne. Wszyscy i tak wiemy, że nie odejdziesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapoznawanie sie z opinia czytelnikow = robienie sztucznego napiecia. It's too amazing for me. Akurat jest bardzo prawdopodobne, ze odejde, poniwaz porzucic na dluzszy czas blogowanie polecil mi psychiatra. Chce wiedziec, czy sa osoby, ktore odczulyby strate tego bloga i czy w takim razie warto przemyslec sprawe dla takich wlasnie czytelnikow. Proste.

      Usuń
  10. Lel, jakie hejtery, nawet pyszczków nie pokażą. Traktujmy, jak powietrze.
    A tak serio-nie będę miała jakiego bloga stalkować, bo Ludożercę już obczajam jawnie. Ja chcę recenzje animu, ja chcę voacloidów, posłuchaj swej żony.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli nie masz już siły, czasu, znudziło ci się czy wolisz zająć się czymś innym -nie ma sensu, żebyś traktowała Zelandię jak upierdliwe stworzenie u nogi. Przecież zawsze możesz wrócić, wraz z zamknięciem Zelandii nie dostaniesz dożywotniego bana na blogowanie. Ale będzie smutno, jak odejdziesz, minus dziesięć do dobrych blogów w sieci. No i lubiłam Twoje notki, mimo, że pod połową nie zostawiałam komentarza, ta skrupulatność tak. Newermajnd, nie odchodź. Będzie smutno ◕_◕

    I gratuluję anonimowych hejterków, nie każdy może się takimi pochwalić xD Zeskrinuj, co by nie było, fejm to fejm.

    OdpowiedzUsuń
  12. Co prawda, niedawno i zupełnie przypadkowo natrafiłam na Twojego bloga. Zaczęłam tak sobie czytać i czytać te Twoje notki i.. przeczytałam wszystko, serio. Myślę, że jesteś naprawdę ciekawą osóbką. No, i świetnie idzie Ci pisanie.
    Kogo ja bloga będę codziennie odwiedzać patrząc, czy nie pojawił się nowy post?
    Nie odchodź! <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzisz Droga Myszo, ile tu fanatyków kosmitów się tu zebrało, aby zatrzymać swoją szefową? To chyba coś znaczy i utwierdza w przekonaniu, że Twoje posty są dobre ;)
    Jednakże pisanie na sile nie jest dobrym rozwiązaniem. Zrób sobie bezterminową przerwę i pisz tylko wtedy, kiedy najdzie Cię na to ochota :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I know that feel, bro...

    OdpowiedzUsuń
  15. Och, daj spokój. Naprawdę potrzebujesz "bags of attention", żeby robić to, co lubisz?

    OdpowiedzUsuń