niedziela, 23 marca 2014

510 mln lat przed kosmitami...

     Nie mogę zasnąć, prawie nigdy nie mogę. Leżę na ułożonej równiuteńko kołdrze, przykryta miękkim kocem. Oczy już dawno przyzwyczaiły się do ciemności, widzę dość wyraźnie całą małą dżunglę, w którą już kilka lat temu zamienił się mój pokój. Rozpiera mnie energia, mam ochotę wstać i zrobić cokolwiek, miło by było poskakać, powstrzymują mnie przed tym tylko dwie rzeczy. Pierwsza to rozsądek, który nakazuje wykorzystać spokojną noc i nareszcie porządnie się wyspać, bo jak głoszą bardzo mądrzy i światli ludzie, sen to podstawa. Druga rzecz znajduje się na przeciwnym biegunie, jest wręcz pomnikiem wszelkiej irracjonalności w moim życiu. Kosmici. Brzmi idiotycznie, ale to właśnie oni wzbudzają we mnie paniczny strach. Boję się poruszyć. Żałuję, że ciepło, które wydziela moje ciało jest tak wyraźne. Serce bije tak głośno, krew szumi w naczyniach, szmer oddechu jest ogłuszający. Nawet trawieniu towarzyszy cała gama odgłosów. Ciało wytwarza elektryczność, ciekawe, czy są to w stanie jakoś zobaczyć i zmierzyć, a zresztą, przecież nie potrzebują tego, moja obecność jest aż nadto widoczna. W dodatku mam takie przerażające przekonanie, że na pewno doskonale wiedzą, że tu jestem, wiedzą o mnie więcej, niż ja sama. A jeśli jest zupełnie odwrotnie i chcą mnie dopiero poznać, tym gorzej.

     Zaciskam oczy, za nic ich nie otworzę. Chowam głowę pod koc. Boję się, że ujrzę ten straszliwy łeb tuż koło mnie. I kosmita będzie na mnie patrzeć. Zawsze przerażały mnie ogromne, lśniące jednolicie czarne oczy kosmitów. Te wielkie głowy. Ohydne. Cóż za potworny obraz przybyszów z innych planet utrwalił się w popkulturze. Co jeśli będzie ich wiele, będą stali w rzędzie, tuż nad moim łóżkiem. Po prostu otworzę oczy i oni tam będą. Nie wiem, czego mogliby ode mnie chcieć. Może potrafią sprawować władzę nad moim umysłem? Byłabym wtedy całkowicie bezsilna. Moje lęki są takie głupie, ale nie mogę nic na to poradzić.


      Leżę bez ruchu, dawno już ścierpłam, zastygłam w tej pozycji jak zaskroniec udający martwego. Wiem, że to nic nie da, znajdą mnie i tak, ale nie mogę się przemóc. Paraliżuje mnie strach. Jestem cała spocona, jest duszno. Modlę się o to, by nadszedł ranek. Za dnia nawet kosmici nie wydają się tacy straszni, choć to oczywiście złudne wrażenie. Kolejna pułapka. Zimowe noce są niewyobrażalnie długie. Ile jeszcze godzin będę musiała spędzić w tej pozycji? Przecież nie wytrzymam tu nawet najbliższych kilkunastu minut. Staram się uwolnić swój umysł, w jakiś sposób skryć się w ciemność i zasnąć. Wciskam się w najdalsze zakamarki umysłu. W takich chwilach chciałabym być mimozą. Złożyłabym liście i trwałabym tak. Po prostu. Życie roślin jest zdecydowanie prostsze.

     Oddałabym wszystko za odrobinę chłodnego powietrza. Skulona pod kocem, trwam jak pomidor w parodii szklarni, boję się poruszyć, boję się wystawić głowę na zewnątrz, boję się zaczerpnąć powietrza, boję się, że uciekając przed mitycznymi kosmitami dopadnie mnie bardzo przyziemne uduszenie. Znajdą mnie, ze skórą pokrytą solą z potu, który dawno już wyparował, z potarganymi włosami, takiego niepoważnego człowieka. Z rozkoszą rozprostowałabym nogi. Koc łaskocze mnie w ucho, czuję się tak, jakby dotykała mnie pleśń. Ile jeszcze godzin do rana?


Ale to już przeszłość. Nie wierzę w kosmitów. A oni nie wierzą we mnie. 


56 komentarzy:

  1. Ale cudny szablon *^* Bardzo mi się podoba.
    Sytuacja wygląda tak: albo jesteśmy w kosmosie sami, albo jest ktoś jeszcze. I obie te wizje są równie przerażające.
    Nie chcę wiedzieć, jak jest na prawdę, za bardzo mnie to przeraża. Chociaż z drugiej strony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskromnie powiem, że mi też się podoba :D
      Mnie teraz właściwie wszystko jedno - jak to powiedział katecheta mojej koleżanki:
      ,,Wiecie, co prawdziwy chrześcijanin powinien sądzić o kosmitach? Są, to są. Nie ma, to nie ma."

      Usuń
  2. Jak można bać się kosmitów? Ze wszystkich srachów tej ziemi bałam się juz chyba wszystkiego oprócz kosmitó. Pająków, lwów, wężów, potwora spaghetti, ogólnie dzikich zwierząt, terrorystów, mikrobów... Tylko nie kosmitów! A to świadczy o tym, że kosmici NIE istnieją.
    Inaczej już dawno bym się ich bała. Jestem w baniu się bardzo sumienna.
    Aha, Focusa też się kiedyś bałam. Teraz wychodzę z założenia, że poniesienie śmierci w wyniku katastofy budowlanej o której wszyscy wiedzieli zanim powstał sam budynek, też jest w jakis sposób interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorsze jest jeszcze nagłe swędzenie.
    I że niby Twoje lęki są straszne?
    Spróbuj zasnąć, kiedy każdej nocy coś rusza się na szafie za Twoją głową. Każdej nocy. Szafa stoi tak blisko, że można o nią oprzeć głowę. Chyba od tamtego czasu łysieję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opowiedz mi o tym coś więcej XD Może na Ludożercę się nada – temat miesiąca, Marcin sprawdza, czy jego dom jest nawiedzony. Mówię serio C:

      Usuń
    2. Wywiad z Strażnikiem Czasu xD Musiałbym to spisywać. Ten Albert w klatce... Już na razie nie chadzam sypiać o 3 w nocy, a jak chadzam to włączone światło mam. W następny weekend mi przypomnij, żebym wyłączył światło jak będę oglądał :D

      Usuń
    3. Ale mówię serio, byś poszukał w netach Specjalistycznych Bardzo Mocno Porad i Ekspertów Słów i posprawdzał :D

      Usuń
    4. Trza by było, może do łowców duchów zadzwonić? Nie wiem czy moje wspomnienia nadają się na ludożercę. Wspomnienia zeschizowanego ateisty z paranoją. :D

      Usuń
    5. Kruczka z redakcji też męczy duch :) Właśnie napisała poruszający opis jego straszenia, już niedługo na Ludożercy!

      Usuń
    6. Nie mogę się doczekać :) Ja w jako takie duchy to nie wierzę, a Ty wierzysz w duchy?

      Usuń
  4. Dopiero w połowie pierwszego akapitu zorientowałam się, ze już mi to wysyłałaś. Jestem taka nieogarnięta. A potem to innym zarzucam monotematyczność...
    Jaram się: https://www.youtube.com/watch?v=gBVQnbbVadc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy to miała być książka autobiograficzna, ale stwierdziłam, że walę system.
      Wiem, że się jarasz C;
      https://www.youtube.com/watch?v=Z0DO0XyS8Ko
      Ty pacz na to.

      Usuń
    2. Staaaare xD Ale co to ma do rzeczy?

      Usuń
    3. W sumie to nie wiem, ale pewnie coś ma.
      http://centrum-mangi.pl/reader/Peony-Pavilion/1/3/v1#2
      Patrz, jakie ładne. Ale chyba spamowiłam już. Co za dziury w pamięci. Naprawdę jest ze mną źle. Ale na pewno nie mówiłam jeszcze, że ona jest... łososiem! A może mówiłam?
      http://centrum-mangi.pl/reader/Peony-Pavilion/1/5/v1#12
      Ale tego, że ona jest królikiem na pewno nie ;_;

      Usuń
    4. Oj ładne, ładne ;- ; tysz tak chcy. Czy spamiłaś sama nie wiem, tyle mi wysyłasz, ze się w tym gubię : 3

      Usuń
    5. Złe nawyki z fandemonium ;)
      https://www.youtube.com/watch?v=llcuQCTrfJc
      Tak w kontekście wiosny sobie posłuchajmy razem i nastrójmy się pozytywnie.

      Usuń
    6. Boże, czemu jeszcze tego nie znam ;_; Też chcę od kogoś wiosenną deklarację miłości. Ależ co mówisz Anno, Wiedźmo Wahania? Jesteś gimbusem i to z przeznaczeniem kociej mamy, nie rozklejaj się!

      Usuń
    7. PS, ta rozmowa między mną i mną była dowodem mojej tożsamości jako Wiedźmy Wahania. Pozdrawiam.

      Usuń
    8. Ja jestem po szczęśliwej stronie życia, bo moje samorozmowy odbywają sie za szybko, bym je zapisała. Jeśli kiedykolwiek będę twierdzić, że jest inaczej, to kłamię. Właśnie, jaką ja jestem wiedźmą?

      Usuń
    9. Dlaczegóż miałabym nadawać ci przydomek, którego ty mi odmówiłaś?

      Usuń
  5. Cóż, osobiście nie czuję jakiegoś strachu przed kosmitami. Po co się ich bać, skoro aktualnie najprawdopodobniej nam nie zagrażają? Może przyjdą, może nie, po co martwić się na zapas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, teraz się już ich nie obawiam.

      Usuń
  6. Czuję wiosnę w tym szablonie.

    Naprawdę przeżywasz takie stany nocą? Nie wiem jak to jest się bać kosmitów, nigdy takiego strachu nie przeżyłam, nocą sporadycznie boję się tylko podejrzanych dźwięków i grobowej ciemności. Nienawidzę, jak w pokoju nie widać dosłownie nic, dlatego gdy akurat na weekend przyjeżdżam do domu, to koniecznie muszę się położyć przed 23, bo później wyłączają latarnie (niezgodne z prawem tak w ogóle) i strach wystawić czubek nosa spod kołdry. A w "szkolnym mieszkaniu" u babci akurat jest w porządku, bo tam pomarańczowe światło na ulicy jest przez całą noc, ale ono z kolei jest chyba nawiedzone. Jak w ogóle można z własnej woli na noc zasuwać rolety w oknach. Jak ;__;?

    No to do następnej nieprzespanej nocy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję w nim już lato :D Czekam na arbuzy.

      Kiedyś przeżywałam. No dobrze, całkiem niedawno, ale teraz jakoś weszłam na poziom niewiary we wszystko i zwyczajnie mam kosmitów w nosie. Nie chce mi się zwracać na nich uwagi. A zresztą, nie wierzę w nich. Można :D Ja jestem tak zmęczona, gdy mam iść spać, że po prostu zasypiam.

      Usuń
    2. Mfffff, jak ja jestem tak naprawdę porządnie zmęczona, to z tego zmęczenia nawet usunąć nie mogę, poważnie.

      Usuń
  7. Ładny szablon, choć jestem za poprzednim :D
    Ten pierwszy obrazek, to myślałam że to jest ten mag z Log Horizona, ale chyba jednak nie.
    Ja tam się kosmitów nie obawiam, bo wychodzę z założenia, że jeśli do tej pory nie zaatakowali Ziemi, to nie mają takiej fajnej technologii jak wszyscy sądzą (czy kosmici nie mogą być po prostu nami sprzed iluśtam tysiący lat?), albo uważają że jesteśmy zbyt nudni żeby nas atakować. Bardziej wierzę w to drugie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie :C A tak się cieszyłam z niego. I tak nie zmienię C: Muahaha.
      Nie, to Nozomu Itoshiki z Seyonara, Zetsubou Sensei!, moja ukochana postać. Wyznaję Itoshikizm, wspaniały pogląd życiowy.
      Teraz w sumie to mi wszystko jedno, co z tymi kosmitami.

      Usuń
  8. Najgorzej jest mieć dom blisko lasu- atak owadów nieunikniony. Największy problem jest w lato: otworzyłabym okno, ale cykają świerszcze, pewnie szykują się do ataku na moje poddasze; pająki również w pełnej gotowości, o paskudnych, pięciocentymetrowych ćmach wolę nie myśleć. Głowy spod kołdry też nie ruszę, bo leśne duchy i Slender pewnie mają na oku moje poddasze ;__; Kosmitów nigdy się nie bałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje miasteczko jest otoczone lasami i bagnami, znam to doskonale :C

      Usuń
  9. Spokojnie, uratuje Focusa swoja super mocą wymowy... Bo gdzie wtedy będą spędzały wolny czas całe tabuny modnych nastolatek...? To byłaby niepowetowana strata, gdyby to wszystko łaziło po ulicach.
    Z powodu umiejscowienia szkoły jestem Potworem z Ronda, więc cieknących dachów na własne oczy nie widziałam... Ale to może być ciekawe. Matka mojaj kumpeli miała taką paranoję, że nie pozwalała jej w ogóle zbliżać do Focusa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli kosmici istnieją, mają rację, że trzymają się z daleka stąd. Jeszcze by zgłupieli jak ludzie. Oni są tysiąc razy bardziej przerażający niż jakiekolwiek UFO.

    OdpowiedzUsuń
  11. Weź nie twórz takich strasznych opisów... I czemu ja to przeczytałam akurat przed snem... *strachstrachstrach*

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóż, widok takiego kosmity przy łóżku raczej nie byłby szczególnie przyjemny. Ja mam o tyle dobrze, że nawet gdyby się pojawili, mój Miluś (pies) z pewnością zacząłby warczeć i by ich wystraszył. Mój dzielny obrońca! :D
    A fakt, że czasami woli zejść kotu z drogi, pomińmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psy współpracują z kosmitami! Niedługo napiszę o tym na Ludożercy. W każdym razie, strzeż się lepiej psów! Zwłaszcza czarnych.

      Usuń
    2. Mój jest rudy, to może nie będzie tak źle. W najgorszym wypadku będziesz mogła z satysfakcją stwierdzić coś w stylu "a nie mówiłam?". :P

      Usuń
    3. Właśmie notka ,,się opublikowała'', możesz sprawdzić. Potem uważaj na światła na niebie, ale nie te zwykłe, tylko Tajemnicze i Uficzne.

      Usuń
  13. Brzmi jak wspomnienie lęku z dzieciństwa. Chociaż, czy ja wiem...? Każdy niezależnie od wieku ma swoje potwory, które wyłażą z szafy w najmniej spodziewanym momencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzieciństwie bałam się dziecka z Klątwy :D

      Usuń
    2. Straszniejsze niż kosmici moim zdaniem :D

      Usuń
  14. Kosmici raczej nie są tacy źli ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmici....yhmm.. powiem tylko jedno - nie chce nad tym kontemplować xDD

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosmici są źli! Nie znamy dnia, ani godziny, ale nie ma co panikować. Myszy tak łatwo nie oddamy im! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie któs, kto widzi grozę sytuacji :D

      Usuń
  17. Nowy szablon: me gusta. Taki lekki dla oczu.
    "trwam jak pomidor w parodii szklarni" - chyba moje ulubione określenie z całego tekstu. Ja bałam się tych 'wyamerykanizowanych' kosmitów z wielkimi oczami i szarą skórą, dobrze, że mi przeszło. Chciałabym spotkać kosmitów wyglądających jak ludzie. Wiem, że istnieją, ale cóż... ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takich kosmitow się boję. Reptilian też czasami. Niee, tacy byliby podstępni, wiem o tym i byli naprawdę inni niż my. JA TO CZUJĘ. Ten tekst taki przestylizowany dlatego, że to ksiunrzka miała być, ale zanadto autobiograficzne.

      Usuń
  18. łooo, wchodze na bloga po krótkiej przerwie, a u Ciebie takie zmiany :3 podoba mi się, zrobiło się tutaj tak jasno XD
    Wolę nie słyszeć niczego o kosmitach... Nawet omijam jakiekolwiek filmy oparte na faktach czy coś w tym stylu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz się od dłuższego czasu czaiłam, by szalon był taki lżejszy, ale nie wiosenny, bo wiosny nie lubię, tylko letni. A oglądałas film o tym, ze planety nie krążą wokół słońca? Ma świetny OST.

      Usuń
    2. Jak można nie lubić wiosny :D
      Nie, nie oglądałam. A w ogóle po co Ci są potrzebne te endingi o które się pytałaś?

      Usuń
    3. Można, jest taka niepełna.
      Na Ludożercę C:

      Usuń
  19. Ja też często nie mogę zasnąć, ale to przez to, że w mojej głowie rozpoczyna się wtedy gonitwa różnych myśli nad czym ciężko mi zapanować. Kiedyś w nocy budziły mnie koszmary i nawet wiedząc, że są irracjonalne strach pozostawał i bałam się ruszyć. Jeśli chodzi o samych kosmitów to wolę za bardzo o nich nie myśleć, bo serio przy różnych teoriach spiskowych można się nieźle przestraszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie, ale od kilku dni ciągle śpię. Może teraz dla odmiany jakaś śpiączka? D: Ale nie ma kosmitow, jest impreza!

      Usuń
  20. Ja kiedyś bałam się wilków z "Akademii Pana Kleksa". Tych czerwonookich, maszerujących... Przez wiele lat jeden przychodził do mnie w nocy i pazurem rył mi na wystającej spod kołdry stopie napisy, byłam naznaczona, jako kolejna ofiara, którą zajmą się za chwilę D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć wszystkie dzieci się wtedy bały :D Ja jakoś nie, lubiłam tę scenę. Boże, to faktycznie nieźle D: Kosmici nic mi na stopach nie piszą.

      Usuń
  21. Kiedyś miałam koszmar o kosmitach i wtedy się ich bałam :P Teraz sama zaczytuję się w creepypastach przed snem, coby jakiekolwiek wizje sobie wywołać. Nie działa :<

    OdpowiedzUsuń