poniedziałek, 23 grudnia 2013

Największe marzenie gryzonia z rodziny Muridae

     Jak to się stało, że sztuczne choinki mają właśnie taki kształt? Czemu czasami mówi się na nie sosenki? Przecież sosna nijak nie przypomina tradycyjnego świątecznego drzewka. Może dlatego, że świerczek nie brzmi już tak fajnie. Piękne świerki, chluba pobliskiego lasu. Nie muszę zamykać oczu, by widzieć śnieg na ich gałęziach, atakują nałożone na siebie wspomnienia z wielu lat. Żyję krótko, ale dla mnie moje życie jest długie, to w końcu całość. Bombki grzyby zawsze widniały na gałązkach, ale dopiero w tym roku mają dla mnie jakieś głębsze znaczenie, zawsze były tylko fikuśnymi muchomorkami, które bardzo mi się podobały.

    Każdy rok coś wnosi, ten jak dla mnie wniósł jednak chyba trochę więcej niż inne. Wykrystalizował mi się wreszcie wyraźnie mój cel. W sensie nie w sensie w sosie nie w sosie karpie. Wiem, jakie jest moje główne marzenie. Niby cały czas wiedziałam, ale z moją niedomyślnością i całą resztą problemów, największe marzenie musiało zatańczyć przede mną w odblaskowym, roboczym wdzianku, bym wreszcie zwróciła na nie uwagę i zorientowała się, że ojej, przecież to to. Ręce opadły aż do piwnicy, gdzie pozostały przez jakiś czas i pogłaskały kilka zaprzyjaźnionych myszek, które, jako że jest okres przedświąteczny, były takie dobre, że nawet Tajemniczych Rąk Znienacka nie pogryzły, choć może byłyby nawet smaczne. 

      W każdym razie - chcę, by mnie zapamiętano. Właściwie wszystko jedno jako kogo, byłoby oczywiście miło, gdybym utrwaliła się w pamięci jako jakiś odkrywca lub wspaniały literat, ale wezmę, co dadzą. Wzmianka w encyklopedii, zaraz przed Myszką Miki, literki o mnie w podręczniku szkolnym. Mogą nienawidzić, byleby tylko pamiętali. Po cóż ci autorzy lektur szkolnych to wszystko pisali, wrrr, wrrrr, ile bólu. Nie wiem, czemu to dla mnie takie ważne. Tak jest i tyle. Wyrwę sobie kości i będę nimi ryć swoje nazwisko w kamiennych tablicach. Krwią, limfą i wszystkim, co tam jeszcze jest płynne, a co trzyma się patyka i na kartce zostanie, nazwisko swoje będę literować. Ależ figura gramatyczna dziwaczna z tego wyszła. Pewnie błędna. Po moim życiu ma zostać jakiś ślad. Czy wszyscy tego pragną?

     Tak poważnie, ile widzieliście już cross-overów Senbonzakury (vocaloidziej piosenki) z Shingeki no Kyojin i Kuroko no Basket? Ja o wiele za dużo, bym mogła ocalić resztki posklejanej plastrami psychiki. Niestety, rozsypała się, bo dzisiaj zobaczyłam Kurosaki Ichigo w stroju Hatsune Miku z tejże właśnie piosenki. Nie mogę zapisywać sobie na dysku obrazków z zeorchana. Moje życie własnie straciło większośc sensu. Jezu. 

54 komentarze:

  1. Pierwszy raz słyszę określenie "sosenka" na choinkę i u mnie nigdy nie było grzybkowatych bombek. T.T
    Myślę, że wszyscy pragną uznania, czy rozpoznawania i zapamiętania tego nie wiem, ja osobiście większą wagę przywiązuję do samego życia niż tego, co będzie się o mnie mówiło, gdy mnie już nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje życie jest uboższe o grzybkowe bombki. Moje współczucie jest naprawdę duże. Jak czołg. Ale taki duży czołg.
      A ja właśnie jestem taka głupia, że ważne jest, by pamiętali o mnie powszechnie długo po mojej śmierci, wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu i te sprawy. Jeśli tak się stanie, to jakiekolwiek nie byłoby moje życie, dla mnie będzie wtedy dobre.

      Usuń
    2. No, czuję, że moje dzieciństwo nie było przez to kompletne. T.T
      Nie no, czemu od razu głupia, każdy ma jakieś swoje priorytety, marzenia i różne podejście do życia, którego nie można krytykować. ^^

      Usuń
    3. Ja też nigdy nie słyszałam tego określenia na choinki :c.

      Ten obrazek... Czy... Czy to jest... Midorima? >_<

      Usuń
    4. Tak, to Midorima i Ta... jego pokorny sługa.
      Mwahahaha!

      Usuń
  2. Może się spełni... wszystko jest możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapamiętają, zobaczysz.
    Jakie crossovery? *obczaja* Cholera ;-;
    Wesołych świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cholera, ale pięknie to podsumowałaś :D
      Teraz latam i napawam się Hanamiyą, a wszyscy go nie znoszą, takie życie.

      Usuń
  4. Moja babcia ma grzybowe bombki, juhu :D
    Blogerzy na pewno zapamiętają :))
    Ja też chciałabym być gdzieś na kartach encyklopedii, czy czegokolwiek, bardzo pragnę być pamiętana przez tę cywilizację, ale tylko w pozytywnym sensie, w negatywnym nie, dziękuję XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym robiła zdjęcia wszystkim grzybkowym bombkom, które widziałam w tym roku, to zabrakłoby mi pamięci :D
      Mam nadzieję :C
      A mnie to naprawdę już bez różnicy. Taka desperacja!

      Usuń
  5. Grzybowe bombki~! <3 Ja nadal mam muchomorki z wieloletnią tradycją~
    Na pewno Cię zapamiętają. Musisz zrobić coś wyjątkowego i już. :3 Ale w tym świecie, w sumie każdy by chciał zostać zauważony, zapamiętany. Nie chciałby być częścią szarego tłumu, tylko barwnym indywiduum. Mam nadzieje, że Ci się uda, wesołych świąt~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy nie to, że chcę się juz nawet wyróżniać. Mają mnie pamiętać. Ciężko to wytłumaczyć :D

      Usuń
  6. A ja mam na choince bombki w kształcie grzybków XD
    Choćbym chciała to i tak nie zapomnę o Tobie :3 Nie chce zapomnieć. Ale skoro chcesz być zapamiętana przez bardzo wielu ludzi to musisz się postarać, mocno pracować i się nie poddawać :D
    Ichigo w stroju Hatsune Miku... Whuuut? :O
    Gdzie ten Hanamiya??? Ja widzę Midorime zamiast Hanamiyi... Co nie znaczy, że to źle XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle ich u mnie jest ;___;
      Jej, trzeba szturmem wbić się w mózgi! Najgorszym problemem jest to, że nie wiem w jaki sposób, w którym kierunku trzeba iść.
      Taki różowiutki!
      Był Hanamioya, piękny Hanamiya w stroju Leloucha, ale nie, zerochan jest mądrzejszy niż ustawa przewiduje i go nie ma. Podłość ludzka nie zna granic. Midorima tak sobie siedzi różowo. Mwahaha.

      Usuń
  7. sosenki są fajne na choinki, czasem mam taką :D a grzybek się ostał tylko jeden, lakier prawie zszedł, ale i tak go zawsze wieszam ;)
    do encykloedii i książek nic Ci nie poradzę z moim darem pisania, przykro mi :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzybek chce być odmalowany, bo inaczej opanuje Twój dom :3

      Usuń
  8. U mnie nie ma grzybowych bombek, ale była gdzieś kiedyś pisanka na wstążce, taka z króliczkiem. I złote jabłko. :D
    Ambitny masz ten swój cel. Ale dasz radę, wszyscy w Ciebie wierzymy. :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mały krok już poczyniłaś: dzięki blogowi zapamiętam Cię na zawsze. Podobnie jak Ty, jest jedyny w swoim rodzaju :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, gardzę choinkami. Śmiecą, trzeba je ubierać, potem rozbierać, trzeba uważać by ich nie przewrócić,..Tęsknię za czasami, gdy cokolwiek dla mnie znaczyła.
    Sama nie wiem czy mam potrzebę bycia zapamiętaną. Na pewno chcę być użyteczna. chcę przeżyć swoje życie w określony sposób. Na tym zależy mi bardziej niż na tym co będzie jak mnie już nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak choinki nie przeszkadzają, ładne takie, sztuczne i prawdziwe.
      Użyteczna, o to też jest ważne.

      Usuń
  11. Ha, u mnie muchomory na choince obowiązkowe, jeszcze po dziadkach!
    Wiesz, przykro mi tak uświadamiać, ale tylu ludzi przed tobą i razem z toba chce być "zapamietanym" że o kawałek miejsca w pamieci bedziesz musiałą nieźle walczyc. Choć ten kawałak z wyrywaniem kości powinien zadziałać, to musisz się zdecydować, czy chcesz być hitem internetu (no, do tego nie trzeba robić zbyt niesamowitych rzeczy) czy chcesz być naprawdę zapamietana przez wszystkich. Jak widzę, raczej ta druga opcja. No to zostaje tylko rwanie kości albo pisanie wierszy. Ale wiesz co, nie wyznaczyłaś cenzusu czasowego- w końcu możliwe, że za sto lat nikt nie będzie o tobie pamiętał, ale za tysiac lat ktoś odkopie z głębin ziemi twoje genialne rękopisy i zostaniesz super sławna jako jedyna poetka/pisarka naszych podłych czasów tysiąc lat temu. Wiesz, jak taki Horacy i mu podobni. Na kolana nie powalaja, ale że mało sie rękopisów zachowało, to znają ich wszyscy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam nigdy tego określenia. ^^
    "Mogą nienawidzić, byleby tylko pamiętali. " przeraża mnie to zdanie, zawsze kojarzy mi się z Hitlerem. ^^ Ciebie zapamiętają pozytywnie, zobaczysz! Wesołych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat od Kaluguli - ,,Niech nienawidzą, byleby tylko się bali".

      Usuń
  13. Chyba każdy w mniejszy lub większy sposób pragnie być zapamiętany. Pytanie, ilu ludziom się to udaje... however, ze swojej strony życzę ci wszystkiego najlepszego. Odcisnęłaś już piętno w mózgu ludzi z internetów (w tym i moim), a to zawsze jakiś początek, nieprawdaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbijam się w te muski.

      Usuń
    2. Wiesz co, Twoja mądrość czasami naprawdę staje się przerażająca. Niezwykle trafnie, grzybem i dłutem, rzekłabym jednak ,,Grzybem i kosmitą!".

      Usuń
    3. Geniusz na ogół ciężko znieść xD Ale to kosmiczne dłuto, uformowane z czułek kosmitów.

      Usuń
    4. Moi kosmici nie mają czułek.

      Usuń
    5. Dlatego są tacy straszni.

      Usuń
  14. Jak to ktoś mądry powiedział "Życie jest dobre". Jesteś na dobrej drodze żeby Cię ludzie zapamiętali. Ja Cię nigdy nie zapomnę ^^ Jeżeli w końcu mnie posłuchasz i wydasz książkę, to na pewno (dam sobie rękę uciąć!), że świat literacki to doceni. Napiszesz, dostaniesz nobla i będziesz w podręcznikach do polskiego (jeżeli Polski Tusk jeszcze nie sprzeda) i będziesz zapamiętana. Szczęśliwego Grzybowego Roku! Senbonzakura 1:39 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw trzeba książkę napisać :D Będę się starać, kiedyś musi się udać. Miło, że we mnie wierzysz :D Tusk to dobry człowiek, tak mi się przynajmniej wydaje.
      Szczęśliwego!
      1:39 - http://www.youtube.com/watch?v=V6xTg0ryJHU
      Kaito to wyraźniej wymawia :3

      Usuń
    2. Muszę posłuchać :D Tusk sprzeda Polskę, niech żyją rurkowce!

      Usuń
    3. Zostań poetą zamiast mnie.

      Usuń
    4. Pamiętniki czasu się same nie napiszą, a wiersze też bym pisał dobre, ale to zostawiam Tobie ^^

      Usuń
    5. Własnie, właśnie, scena z mlekiem! Nie umiem rymowacć :C

      Usuń
    6. Ale umiesz pisać lepiej ode mnie ;_;

      Usuń
    7. Polemizowałabym, zacznijmy, że w ogóle mało piszę.

      Usuń
    8. Ja też :D Człowiek ma tyle nauki i się nie uczy, nie pisze, nie ogląda animów, nie czyta mang tylko gra. Takie czasy. :D

      Usuń
  15. Sosenki hmmm... pierwsze słyszę takie określenie na sztuczną choinkę.
    Moja babcia też ma grzybową bombkę xDD Pamięć jest i będzie C:
    Cross-overów Senbonzakury z SnK i KnB nie widziałam jeszcze żadnego, to mój pierwszy xDD Ale to chyba dobrze ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widać u nas tak się mówi, dziwna Wielkopolska.
      To chyba dobrze...

      Usuń
  16. Hej, nominowałam cię do LA, chyba ze sie w to nie bawisz- jak tak to daj jakoś znać, OK?
    Hej

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale nie w sensie, że w sosie? Jesteś ciekawą osóbką i na pewno wyróżniasz się dzięki swojemu stylu pisania i mądrości ;-; Także nic się nie martw, mogę Ci jak coś jakąś kostuche podesłać,jakbyś nie chciała marnować swojej do tego podpisu ;-; Okej, o czym ja piszę, już idę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, mnie już absurd zjada.

      Usuń
  18. Tak, lubię moje liceum. :>

    Odpowiadając na to pytanie - nie pragnę utrwalić się w pamięci ludu jako ktokolwiek, raczej wolę, by moi bliscy i ludzie, dla których coś znaczę, pamiętali o mnie. Chciałabym na pewno być dla kogoś wyjątkowa, ale nie zależy mi na tym, by każdy wiedział, że istniałam. Nadejdzie taki czas, w którym już nikt o mnie nie wspomni. A ja nie będę się przejmować gdzieś tam, daleko w zaświatach, że nie istnieję jako wspomnienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałem, że nazywają je sosenkami. A mają, jaki mają, bo mają być "idealne". Ale ja tam jestem za tym, by rozwijać rynek sztucznych choinek i nie zarzynać lasu wycinając mu kilka milionów drzewek, na kilka dni potrzebnych.
    O rany, to zabrzmiało tak ekologiczno, ale dla obrony powiem, że się kłóciłem z dziewczynami z greenpeacu, zaczepiającymi mnie w centrum. Oczywiście, nie doszliśmy do porozumienia i obie strony odeszły z poczuciem, że druga jest idiotą. Tylko, że ja mam rację.

    UwG :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie geometryczne. Ciekawe, czy gdyby porównać zło wywołane wytworzeniem sztucznej choinki i wycięciem prawdziwej, to którego byłoby więcej.
      Ja też zawsze mam rację. Tak bywa. Jak dyskutuję z wegetarianami, to też wiem, że mam rację. Biologia tako rzecze.

      Usuń
  20. Pewnie, że zapamiętają, bo Twój styl pisania zdecydowanie różni się od innych ;) Trzymam kciuki ^ ^ Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  21. Dopiero zdałam sobie sprawę z tego, że nie miałam bombek - grzybków ;c

    OdpowiedzUsuń
  22. Dlaczego pamięć jest dla Ciebie taka ważna?

    OdpowiedzUsuń