niedziela, 29 grudnia 2013

Grudniowe mangi i Desu Noto

     Święta w tym roku były naprawdę udane, choć bezśnieżne, jedynie pewna tajemnicza wioska położona nieopodal zachowała trochę śniegu. To przez mojego kolegę, który zatrzymał go swoją mocą lagów. Kończę rok z dziewięćdziesięcioma czterema mangami na półeczkach. Za dużo ich w tym miesiącu do mnie nie trafiło, ale te, które już mam, są takie, że w pełni wystarczą, zwłaszcza opowieść o biednym uczniu technikum rolniczego. W dodatku w prezencie od genialnego Marcina dostałam pewien niebezpieczny zegarek/wisiorek...

Spice&Wolf #4
Kwiaty grzechu #1
DOGS Bullets & Carnage #4
Silver Spoon #1

     Moja pierwsza manhwa, świętujmy! Oczywiście, czytałam już wcześniej manhwy online i mam ten przedziwny Zmierzch, który jest taką pseudomanhwą, ale takie papierowe Kwiaty grzechu jednak wrażenie na mnie robią. W dodatku to moja pierwsza pozycja od wydawnictwa Kotori i nie wiem, co mam o nim sądzić. Kartki odpowiedniej grubości, okładka też ładna, bez obwoluty, z zagiętymi brzegami, tak wydany to u mnie jeszcze tylko Locke na półce stoi. Wszystko w środku takie rozpikselowane, ból dla oczu. Nie wiem, czy będę kupować dalej, jestem ciekawa jak rozwiąże się tutaj wątek kazirodczego związku. Powrót manhw na polski rynek, świat jest zaskakujący.


     Badou jest na okładce, świętujmy ten dzień! W dodatku w zasadzie poświęcony jest mu prawie cały tom, żyć, nie umierać! Ten, kto jeszcze nie czyta DOGSów, niech żałuje. Obwoluta i okładka są już chyba grubsze niż w przypadku poprzednich tomów, a już na pewno nie jest tak źle jak z tomem drugim, przynajmniej można dostać tom z obwolutą w dobrym stanie. Spice & Wolf jak zawsze super, ale trochę znielubiłam Horo. Huuh, ciekawe, ciekawe. 

     Byłam jedną z niewielu osób, które cieszyły się z wydania Silver Spoon. Kupiłam pierwszy tom i nie żałuję. Jeszcze chyba żadna manga tak do mnie nie przemówiła jak ta. W pełni identyfikuję się z głównym bohaterem, chyba jestem w grupie docelowej odbiorców. Po prostu samo życie. Wstawanie o czwartej i piątej rano. Biologia. Początek szkoły średniej. Totalny brak perspektyw. Wszyscy wiedzą, co chcą robić w życiu, a ty zupełnie nie masz planów na przyszłość. Metylotransferaza. Serio, nigdy nie spodziewałam się, że w jakiejkolwiek mandze kiedykolwiek natknę się na moją metylotransferazę. Powiedzieć, że jestem zachwycona, to mało. Jeden z najlepszych zakupów w całym roku, nie mogę doczekać się następnych tomów. 

Jakość straszna, ale się starałam. Wiecie, że ja to zrozumiałam? Źle ze mną. A może jednak dobrze, bo chociaż cokolwiek z tych lekcji biologii wynoszę. Ha. Ha. Ha. Marny żart.

Welcome in my world.
A teraz Notatnik Śmierci! Powiedziałabym, że kawaii, ale to trochę nie na miejscu. W takim notesie nie można jednak zapisać niczyjego nazwiska. Całe szczęście! Będę nosić z dumą na szyi :D

Nie można, ponieważ to tak naprawdę zegarek. No i... The human whose name is written in this note shall die. Żona spiskowała z graczami w metina.

Taka mroczna kompozycja!  Musiałam to zrobić ^^

49 komentarzy:

  1. "Żona spiskowała z graczami w metina." xD Tak, dziękuję Ani za pomoc w wybraniu jakiegoż to trafionego prezentu. Cieszę się, że Ci się podoba :D Twój prezent też jest świetnie trafiony i w końcu czytam jakąś książkę, która mnie bardzo wciągnęła. W końcu robię coś, poza biciem psów w wiosce i bicie innych graczy :D Wielki minus dla sprzedawcy, który miał wysłać priorytetem a wysłał ekonomiczną :( To był naprawdę świetny rok, święta udane. Tyle natchnienia i tyle do zrobienia, a czasu tak mało. Jak to powiada mój mądry kolega gladiax: "Lvl sam się nie wbije, ale lepiej grać w metina, niż chodzić po mieście palić ten szajs, pić browary czy dupczyć na boku". Taki świat, takie czasy. Czas powinien spisać pamiętnik. Pozdrawiam, władca czasu, Temus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK BYŁO, tak trzeba napisać. Mariusz Max Kolonko ze mnie. Dziękuję, taki kawaii Notatnik :D Bicie psów, z których wyskakują skarpety. To już nie jest takie zwykłe bicie psów. Cieszę się, że czytasz, mnie się właśnie podobało i myślałam, że będzie dobra. Kiedyś od kogoś pożyczyłam i strasznie mi się podobało.
      Dobry rok, nie jesteśmy aż tak zombie. Mnie tam się zycie podoba i jeszcze mam chęci, nie jest źle. Trzeba zbierać Mądrości i Porady tych ludzi z metina XD
      Władca Czasu, też zaczynasz zbierać powoli tytuły :D

      Usuń
    2. Z tym władcą raczej przesadziłem. Raczej to strażnik. Ja tam doceniam swoje życie. Nie piję, nie mam problemów z alkoholem ani dzieciaka, jak moi koledzy (pozdrawiam Podnietasa xD). Spotkałem osoby, które nadały trochę promieni w tą szarą egzystencję, mniej więcej Ciebie. Psów tak mało, a ludzie tacy agresywni. Trzeba spisywać, ale tych ludzi coraz mniej. Życie pięknym jest.

      Usuń
    3. http://i3.kym-cdn.com/entries/icons/original/000/005/882/I%20lied.jpg
      Tak bardzo spisek :DDD
      Cieszę się, że Ci się podoba ^^
      Tyle mang.... Chyba bym miejsca na nie nie miała.

      Usuń
    4. Ja już miejsca nie mam ;__;

      Usuń
  2. Ja znowu uwielbiam humor od pani Arakawy a anime Silver Spoon bardzo mi się podobało, więc prędzej czy później mangę sobie sprezentuje, przy czym obecnie zastanawiam się, gdzie zrobić miejsce dla ewentualnych nowych serii. >.<
    Kwiaty grzechu niestety nie dla mnie, bo o ile jestem typem, który każdy dziwny fetysz jakoś przetrawi tak kazirodztwo, po seansie drugiego sezonu i drugiego ova z OreImo, stało się dla mnie czymś naprawdę niefajnym. >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie kiedyś chciałam kupić FMA, ale stwierdziłam, że to bez sensu, bo raz dużo tomów, a dwa przecież to praktycznie to samo co FMA:B.
      U mnie jeszcze trochę miejsca jest, ale za jakiś czas może być ciężko. Chyba jakieś książki sprzedam, jak się dowiem, w jaki sposób to zrobić. Cały regał książek naukowych i z konkursów wygranych, a tych nie można sprzedać >:C
      Oglądałam drugi sezon i jakoś tak nie mogłam skończyć. Hi, przypomniało mi się, jak jakiś recenzent pisał, że między tym rodzeństwem naprawdę nic nie ma i to jest zaleta tego anime (chodizło o pierwszy sezon). On jeszcze nie wiedział...

      Usuń
  3. Tak, żałujcie ludzie, że nie czytacie DOGSów <3 Taka wielka miłość do tego tomiku...- Bo Badou :P Poza tym troszkę się cieszę, że wrócił Magato. Pogoni w końcu Naoto XD
    Mam od Kotori Keep Out i tez ma grubą okładkę ze skrzydełkami. Bez obwoluty. Ale nie widać pikselków :) Mimo wszystko, kupię chyba wszystkie nowości jakie ma zamiar wydać Kotori ^^
    Fajny naszyjnik. Ja za to mam prawdziwy notatnik śmierci do którego można zapisać nazwiska, haha XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, mało takich serii u nas jest. DOGSy to po prostu DOGSy :3 Przypomniały mi, że trzeba kolejne serie Black Lagoon obejrzeć, szkoda, że czasu nie ma. Ale widać tą drastyczną zmianę kreski, w prequelu wyglądał zupełnie inaczej.
      Dla mnie Kwiaty grzechu są ogromnie egzotyczne, pod każdym względem, kreski, treści, wydania. Po prostu jestem zbyt zafascynowana, by odpuścić.
      Nie zapisuj, love and peace!

      Usuń
  4. "Silver Spoon" moja przyjaciółka dostałą na wigilii klasowej. Już sie stawiłam w kolejce do czytania, bo ta krowa mnie urzekłą. Też jestem w grupie odbiorców, choć moze arczej duchowo niż fizycznie. I ja tego nie zrozumiem. I nie mam pojecia co to "metylotransferaza". Ale przeczytam z checią. Pozostałych nie znam, czyli moja przyjaciółka ich jeszcze nie dorwała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tylko Spice&Wolf z tomików, które wyżej wymieniłaś, ale jeszcze nie skończyłam go czytać. Aż ciekawa jestem za co znielubiłaś Horo.
    Co do reszty, to gratuluję. Silver Spoon jest ciekawą mangą, ale mnie nie stać na kolejną taką serię. :P Za to zegarek jest genialny. Pomysł z ukryciem tarczy wewnątrz jest całkiem pomysłowy no i sam 'notes' nie wygląda kiczowato. Strzał w dziesiątkę~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, teraz, gdy już trochę przetrawiłam ten tomik (zabrzmiało ciekawie), to wydaje mi się, że Horo cały czas jest taka sama i to, jak traktuje pastereczkę logicznie wynika z charakteru wilczycy. Nikt nie mówił, że jest bez wad ;)

      Usuń
  6. Tak, ten tom DOGS-ów był genialny, tyle Badou wszędzie :D
    Wszyscy tak zachwalają Silver Spoon, może sobie kiedyś obejrzę anime :))
    Zegarek śmierci świetny :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz nie mogę obejrzeć anime, by sobie nie spoilerować mangi ;__; Pułapka.

      Usuń
  7. Gdybyśmy się znały prywatnie, prawdopodobnie poprosiłabym cię o pożyczanie Silver Spoon. Bo wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. DOGSy są świetne, mimo że nadal posiadam tylko 2 tomy to i tak uważam za bardzo dobrą mangę :) A co do Silves Spoon czytałam w zamierzchłych czasach ale mnie nie porwało, szkoda bo FMA to moja ulubiona manga :C może jeszcze raz spróbuję, albo obejrze anime

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie DOGSowe po prostu :3 Teraz nic podobnego nie wychodzi :c
      Wpadłam w pułapkę, bo teraz nie mogę obejrzeć anime, by sobie nie spoilerować mangi. A chciałoby się. Ale nie można. Jestem jako ta rozdarta sosna.

      Usuń
  9. Jesu, DOGSy. Jesu, mangi. A właściwie Mangi, tak dawno nie kupiłam żadnej, że należy im się szacunek. Co będę mówić o psach, Badou jest cudowny i tyle, ale i tak moją ulubioną okładką pozostaje ta z tomu trzeciego. BO TEN KOLOR. A Mihai też jest fajny.
    Jestem ciekawa tych "Kwiatów Grzechu" bardzo, jak zobaczyłam ten tomik w empiku przeżyłam mały szok. Jako, że życzliwi jak zawsze brat zaraz wyciągnął mnie za łokieć udało mi się tylko zmacać okładkę i zajrzeć to wnętrza, ale przyznaję bez bicia, że poleciałam głównie na ładną w sumie kreskę. I okładkę. Bo jest matowa i miła w dotyku. Kij, że bez mojej ukochanej obwoluty (ale i tak Savage Garden ładniejsze).
    A ja wnoszę zażalenie. Gdzie mój śnieg, jak go nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, a zegarek jest cudowny. Best prezent ever.

      Usuń
    2. Przez to, że chodzę do szkoły w dużym mieście mogę sobie kupować mangi :3 Kiedyś kupienie mangi było dla mnie wielkim wyczynem. Tak to jest, gdy empik masz o półtorej godziny drogi autobusem. Są jednak dobre strony burżujskiego liceum. Yhym, ten kolor faktycznie jest piękny. Dla mnie Badou najlepszy jest w duecie z Heine, osobno to już nie to samo :3 Ciekawe, czy wiele osób ma takie podejrzenia jak Naoto, że są ,,kochający inaczej". Mysza yaoistka zaczyna wariować. Czas na szybki test. Wpisuję ,,shizaya" w google grafika. Jezu. Nadal tego nie cierpię. Zniszczyłam taborecik. Czyli wszystko w porządku, zwariowania yaoistycznego nie stwierdzono.
      Mały szok? Aż tak? :D
      Nie mam jak kupić Savage :c A lubię wątki przebierania się za kogoś innej płci. Trudno.

      Usuń
    3. Ja mam kilka empików w okolicy (SILESIAAAAAAA), ale wszystkie raczej nędznie zaoparzone, duh. No, jest jeszcze porządna ponoć komiksiarnia, ale jakoś nigdy tam nie trafiłam. Heh, to aż dziwne, kiedy masz kadr z Badou, a obok niego wielka pustka pod tytułem "gdziejestHeine". Ale w duecie faktycznie radzą sobie lepiej. Jak tak patrzę na ludzi w internetach, to całkiem sporo. W tym ja. I to jest to wewnętrzne rozdarcie i ból istnienia, bo z jednej strony lubię męskie relacje bez podtekstów, a z drugiej strony... slasha też.
      Mały. No cóż *składa taborecik*
      Ja też nie, ale od czego są internety, nieprawdaż. Nie wiem, czy Yumegari zaopatruje jakąkolwiek większą księgarnię, pewnie nie, a szkoda.

      Usuń
  10. O booziu, ile mang *_*. 94? ♥ Haha, a co tam, ja powiem, że UROCZY ten twój zegarek :D. Silver Spoon - byłam w empiku, trzymałam w ręce, szłam do kasy... i nie kupiłam. Po przeczytaniu twojej opinii żałuję ;_;.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze kiedyś kupisz :D Uważam, że warto, ale to jednak wszystko zależy. OD SIŁY WYŻSZEJ.

      Usuń
  11. Zegarek taki cudowny! Właśnie rozważam zakup zegarka, bo nie mam, a ten w telefonie żyje swoim życiem, więc będę szukać ^^
    Piękne mangi, piękne.
    Znowu muszę dogsów nadrobić. No szlag by to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogem linka podać do sklepu jak będzie potrzeba ^^

      Usuń
  12. Ten tomik DOGSów już mam, ale niestety wciąż muszę czekać aż mi doślą trzeci, którego nakład akurat się skończył. Ach! Nie mogę się doczekać! :D
    Tak patrzę na to zdjęcie Silver Spoon i się zastanawiam: 'to tam jest tyle tekstu?' o.O Nie wiem jeszcze czy zdecyduję się na mangę, a tymczasem czekam na kolejny sezon anime, na pewno będę oglądać. :3
    Świetny zegarek. Do kompletu pasowałby jeszcze notes. Ja taki mam, ale sobie leży bezczynnie bo mi go szkoda używać... ;< Ale miałam pomysł, żeby w nim zbierać podpisy... Może go jeszcze wykorzystam.^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź z notesem ^^

      Usuń
    2. Chociaż, mógłbym mieć za dużo osób na sumieniu.

      Usuń
    3. Kiedyś tak miałam z Dengeki Daisy, wielkie polowanie na tom szósty, a miałam już siódmy i ósmy, najgorsze miesiące mojego życia ;___;
      To jeszcze nic, w porównaniu do Death Note to tam są dwa słowa na krzyż. Naprawdę, jeszcze nigdy nie widziałam mangi z taką ilością tekstu. Ale DN już jest z tego znane.
      Nie, nie, nie, nie można tak ;__; Jestem przeciwna wpisywaniu nazwisk do Desu Noto.

      Usuń
    4. Mam 5 tomów Death Note, a nawet nie zwróciłam na to uwagi... Oj, źle ze mną. ;P Hm... w takim razie notatnik będzie sobie pewnie stał nieużywany. W tej sytuacji mogę sobie co najwyżej poczytać instrukcję. A tak swoją drogą, to dopóki go sobie nie kupiłam, nie miałam pojęcia, że tego jest tak dużo, jakoś tak 1/3 notesu. ;3

      Usuń
    5. Mam sześć, może ten jeden tomik jest właśnie kluczowy, by się zorientować XD
      Tak, z 50 zasad, prawda? A może nawet więcej... Gdzies było napisane, że kartki w notatniku nigdy się nie kończą - zobacz, czy Twój też tak ma, czy jakiś wybrakowany sprzedali :D

      Usuń
    6. Wydaje mi się, że nawet więcej, ale nie liczyłam, może kiedyś zaszaleję i wszystkie przeczytam, to się wtedy okaże. Co do niekończących się stron, to obawiam się, że najpierw trzeba by było wykorzystać wszystkie pozostałe, więc chyba lepiej nie sprawdzać. ;D

      Usuń
    7. http://www.pown.it/4736
      Poczuj się jak Kira, zią.

      Usuń
    8. Choć w sumie to Mikami pisze.

      Usuń
  13. 94 mangi, w głowie mi się nie mieści xDD I ten zegarek, cudny :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nie mieści, jak ludzie mogą mieć 300 ;__;

      Usuń
  14. Ten zegarek jest genialny :D Dużo masz mangi, bardzo dużo. Gdzie ty to wszystko trzymasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, w tym roku King wydaje 2 kolejne książki. W sumie ja tez powinnam wziąć się za pisanie i podziwiam, ze ci się chce.

      Usuń
    2. Równie dobrze ja mogę powiedzieć; Nie lubię mangi, nwm czym ludzie się tak ekscytują. A jednak to robią prawda?

      Usuń
    3. Tak, rzeczywiście zrobiłam bardzo nietrafione porównanie- po prostu nie znam żadnej mangi, bym mogła powiedzieć to tak, jak chciałam by brzmiało. Przepraszam, jeśli cię to uraziło, mój błąd, mea culpa, przyznaję się tylko proszę, nie bij, rozumiem swój potworny błąd.
      Pedofilia moim zdaniem nie ma fanów a wyznawców. Ale to inny temat, rozumiem co chciałaś mi tym porównaniem przekazać.
      Nie argumentowałam, dlaczego King jest moim zdaniem ciekawym pisarzem bez prośby od czasu, gdy zrobiłam na ten temat 0,5h wykład, a moja znajoma stwierdziła "on jest nudny" co było całym jej komentarzem do moich wypocin.
      Szczerze nawet nie dziwię ci się, że mogło ci to nie przypaść do gustu- znam wiele takich osób i większość argumentuje to "bo akcja się wlecze" czy "bo to długie i nudne". Bezczelnie wrzuciłam cię do tego worka nie pytając o zdanie. Znów moja wina. King jest dość specyficznym pisarzem i wiem, ze bez oporu i trafiając na złą książkę można się bez większego problemu zniechęcić. Ja zaczęłam (nieświadomie) od jednej z najgorszych zdaniem wielu książek King'a pt: "Stukostrachy" i gdyby nie fakt, że pewne okoliczności niemal zmusiły mnie do przeczytania kolejnej jego książki też broniłabym się przed nim rękami i nogami.
      Charakterystycznym dla King'a jest to, że strasznie wszystko przeciąga. W horrorach jego pióra daje to niesamowity efekt poczucia grozy, ale dla wielu może być po prostu nudny, zwłaszcza gdy lubią wartką akcję. Widziałam kiedyś, jak moja znajoma nie lubiąca czytać długich opisów po prostu przerzucała kolejne kartki szukając dialogów, po czym stwierdziła, że to nudne. I rozmawiaj tu z taką... Powinnaś także dobrać sobie jego powieść do ulubionego typu, a King zakosztował już ich kilka, bo logicznym jest, że jego horrory nie spodobają się np osobą strachliwych, a jego fantastyka nie spodoba się ludziom, którzy tego gatunku nienawidzą.
      Dlatego pytam: Czemu nie lubisz King'a i co od niego czytałaś (bo jeśli mam dalej brnąć w temat i zachwalać jego dzieła, to muszę wiedzieć, do czego próbować cię przekonać ;))
      Co do mangi, to szczerze, miałam tylko jedną w ręce, przez chwilę. Tu nie chodzi o to, że jej nie lubię. Zniechęca mnie do niej tylko to, że wszystkie te książeczki są takie cieniutkie i znając mnie, nim bym zaczęła, już martwiłabym się, że szybko ja skończę. Żeby zadowolić się mangą musiałabym mieć ją w wersji wielkiego tomiska. Owszem, wiem, że to literatura, a na pewno sztuka, aż tak głupia nie jestem. Wiem także, że jest ich mnóstwo (też chodzę do empiku ;D), choć to, że one także mają różne wydawnictwa odkryłam dopiero kilka miesięcy temu. Naprawdę byłam pod tym względem tak zacofana, że myślałam, iż jest jedno wydawnictwo, które produkuje to wszystko. Tak, jestem głupią istotą.

      Usuń
    4. Uh. "Lśnienie". Szczerze mówiąc mam już kilka książek King'a za sobą i akurat ta średnio mi się podobała. Scena na placu zabaw była fajna, ale poza tym dupy nie urywa. Ja osobiście od King'a zawsze polecam "Mroczną połowę", "Misery" i "Cmętarz zwieżąt". Doskonale pamiętam wszystkie te lektury, co świadczy o tym, że coś w nich było. Może nie są jakoś tak tak straszne do posikania, ale coś w sobie mają. Co do "Miasteczka salem" czytałam (zafascynowana wampirami) i szczerze mówiąc, też czułam się lekko zawiedziona, ale to mogło być spowodowane tym, że dopiero zaczynałam przygodę z Kingiem i nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać. No i King ma to do siebie, że zawsze wszystko przeciąga. Moja przyjaciółka wręcz pokochała serię:"Mroczna wieża" (czy jakoś tak) i połyka to w tempie ekspresowym (co na nia jest dość dziwne) więc też to o czymś świadczy. Co do opowiadań King'a to ciężko je oceniać, bo w jednej książce są i dobre i strasznie nudne opowiadania. Można powiedzieć, że jest utrzymana równowaga.
      Myślę, że książka nie zależy od tego, jak długo się ją pisze. Zresztą szczerze wątpię, że te książki są pisane na świeżo. Raczej leżały sobie jakiś czas aż nadszedł ich termin. Zresztą kto go tam wie.
      A to, że mangi są wielotomowe to wiem, jednak patrząc na mój wiecznie niski budżet i cenę jednej takiej książeczki, to jakoś nie czuję, żeby mi się to opłacało. Online odpada, bo nigdy nie umiałam niczego czytać w laptopie. Dostęp do internetu za bardzo mnie rozprasza.
      Cóż, średnio też wiem, jakie gatunki manga mi oferuje. Kryminały, horrory, coś w ten deseń by mi chyba odpowiadało.

      Usuń
  15. Hah, świetny wisiorek i zazdroszczę "Silver Spoon" ^ ^ Chyba jednak się na nią pokuszę... Co tam kasa! xD Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  16. Woo! To fenomenalnie! Jest czego pozazdrościć w takim razie! Oby tak dalej :D

    Ps. Nigdy nie wiem, na którego bloga mam odpisywać.. tyle ich masz ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki, może zapamiętam, że na tego! :)
      Mizantropia? Czadowe słowo! Dzięki Tobie mój prywatny słowniczek (czyt. musk) poszerzył się o nowe super, ciekawe słowo!
      mizantropia, mizantropia, mizantropia, mizantropia... :D czad
      Masz więcej takich słówek? ;)

      I dziękuję za miłe słowa! :) Tak byłam zafascynowana słowem, że o manierach zapomniałam.

      Usuń
  17. Gratuluje mang i manhwy, a zegarek jest faktycznie uroczy ;3

    OdpowiedzUsuń
  18. Manhw się zupełnie nie spodziewałam, spora niespodzianka. Mi ogólnie ten gatunek jakoś średnio podchodzi, albo po prostu nie dane mi było trafić na coś naprawdę ciekawego. Nie wiem zupełnie za co się brać, zupełnie zielona jestem. A zegarek prześwietny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku manhwy wróciły na polski rynek, a człowiek myślał, że to już było, minęło. Dlaczego, przecież manhwy to praktycznie to samo co mangi, tylko czyta się inaczej i kulturalne rzeczy inne.

      Usuń