niedziela, 29 grudnia 2013

Grudniowe mangi i Desu Noto

     Święta w tym roku były naprawdę udane, choć bezśnieżne, jedynie pewna tajemnicza wioska położona nieopodal zachowała trochę śniegu. To przez mojego kolegę, który zatrzymał go swoją mocą lagów. Kończę rok z dziewięćdziesięcioma czterema mangami na półeczkach. Za dużo ich w tym miesiącu do mnie nie trafiło, ale te, które już mam, są takie, że w pełni wystarczą, zwłaszcza opowieść o biednym uczniu technikum rolniczego. W dodatku w prezencie od genialnego Marcina dostałam pewien niebezpieczny zegarek/wisiorek...

Spice&Wolf #4
Kwiaty grzechu #1
DOGS Bullets & Carnage #4
Silver Spoon #1

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Największe marzenie gryzonia z rodziny Muridae

     Jak to się stało, że sztuczne choinki mają właśnie taki kształt? Czemu czasami mówi się na nie sosenki? Przecież sosna nijak nie przypomina tradycyjnego świątecznego drzewka. Może dlatego, że świerczek nie brzmi już tak fajnie. Piękne świerki, chluba pobliskiego lasu. Nie muszę zamykać oczu, by widzieć śnieg na ich gałęziach, atakują nałożone na siebie wspomnienia z wielu lat. Żyję krótko, ale dla mnie moje życie jest długie, to w końcu całość. Bombki grzyby zawsze widniały na gałązkach, ale dopiero w tym roku mają dla mnie jakieś głębsze znaczenie, zawsze były tylko fikuśnymi muchomorkami, które bardzo mi się podobały.

sobota, 14 grudnia 2013

Prawa myszy

http://www.zerochan.net/1405187
prawo myszy
 Jeśli jest coś, o co można się potknąć, to mysza na pewno to zrobi i uczyni to w bardzo widowiskowy sposób.

II prawo myszy
Jeżeli jest coś, co da się pogryźć, to mysza na pewno to zrobi.

III prawo myszy
Liczba warstw ubrań na myszy rośnie wprost proporcjonalnie do wzrostu temperatury.

IV prawo myszy
Jeśli jest w empiku jakaś manga, której kupna nie było w planach, to mysza z pewnością ją kupi.

V prawo myszy
Jeżeli istnieje możliwość pójścia wcześniej spać, to na 78% mysza z niej nie skorzysta. 

wtorek, 10 grudnia 2013

Książka najgorsza

     W pewnym momencie młody człowiek czuje, że powinien zapisać się jakoś na kartach historii. Jego wielki talent literacki nie może przepaść, koniecznie trzeba coś stworzyć, już, zaraz, teraz. Przecież ten nastolatek jest taki niezwykły, taki nieprzystosowany, lepszy od tego podłego tłumu rówieśników, z którymi nie może nawiązać wspólnego języka, bo niezaprzeczalnie jest na wyższym poziomie. Przeżył już przecież tyle strasznych rzeczy, jest taki wspaniały, przeżywa katusze wprost nie do opisania! W takich właśnie momenatach powstają takie książki, jak ,,MyLife.com MojeŻycie.pl".

Gdy widzisz takie coś w swojej bibliotece, to wiedz, że jest źle...
     Czy jest to książka autobiograficzna, czy może zawiera same wątki fikcyjne? To specyficzna mieszanka fikcji i własnych doświadczeń autora. Zaczyna się od wspomnień autora, który rozpacza, jakie to jego życie było straszliwie trudne, opowiada o odrzuceniu przez kolegów, o prześladowaniach, o tym wielkim, wielkim cierpieniu, jakie na niego spadło, o depresji, w którą popadł. Jednym słowem, Werter mógłby brać u niego korepetycje. Wszystko to jest, niestety, strasznie naiwne. Klasyczne problemy nastolatka, który czuje się lepszy od otoczenia i uważa, że nikt go nie akceptuje, nie rozumie, wszyscy są przeciwko niemu, właściwie bez powodu, bo są po prostu podli, okropni, podstępni, brutalni. Nic, tylko pociąć się jakimś nasączonym wodą produktem zbożowym. Dawid, bohater drugiej części książki, która jest opowieścią wymyśloną przez autora (ale niepozbawiona jest licznych nawiązań do własnych przeżyć), wolał żyletkę. No cóż. 

sobota, 7 grudnia 2013

Jubileusz (karykatury, słowa kluczowe, złe gógle)!

     Wierzcie lub nie, ale to notka numer dwieście. Jak ten czas szybko leci... Choć właściwie wiele osób publikuje znacznie więcej postów niż gnuśna ja. Pocieszę się, że nie liczy się ilość, tylko jakość. Orkan prawie mnie wczoraj uśmiercił, ale nie dałam się i mam tylko odmrożone palce u stóp. Mogę dalej pisać i męczyć ludzi, może niedługo dobiję do trzystu notek?


Niewyspana i zjaoizowana. To jest moja karykatura, narysowała ją kochana żona. Oto jest prawdziwa mysza: 

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Listopad – ile liści, tyle mang.

     Czas na nieco spóźnione podsumowanie listopada, tyle mang cudownych. Ciekawostka  codziennie widzę słynny bydgoski most. I wszyscy normalnie ludzie są za Trasą. Choć ostatnio afera przycicha. Mam sporo pomysłów na notki, chciałabym tez kilka serii blogowych wprowadzić, ale czekam na ocenkę mojego słitaśnego bolgaska. Tymczasem przyjrzyjmy się jednak moim łupom, jeszcze tylko dziesięć mang do setki...

Dengeki Daisy #12
Ao no Exorcist #2
Pandora Hearts #8
Demon Maiden Zakuro #4
Another #2
Balsamista #1
Opowieść Panny Młodej #2
Otaku #47