wtorek, 12 listopada 2013

Myszowe Święto

     Wczoraj robiłam z babcią rogale świętomarcińskie (tyle pożartej przeze mnie skórki pomarańczowej...) i jeden z rogalików przez przypadek stał się bytem ogoniastym, przypominającym trochę mysz. Myszeńki zawsze razem ze mną! 


     Olaboga, rogal z ogonem! Nasze rogale są heretyckie, bo nie mają makowego nadzienia, ale my nie żaden Poznań, tylko Pałuki, więc nam wolno. 

39 komentarzy:

  1. Jakież piękne, jakaż piękna skórka pomarańczowa, uwielbiam. A tak poza tym, to chyba nigdy nie jadłam takiego rogala.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale... Orzechowe nadzienie to to, co najlepsze ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechowe nadzienie? Nie spotkałam się jeszcze z takim.

      Usuń
  3. Jaki ładny. ;_; Wygląda jak skrzyżowanie pączka z rogalem z nadzieniem. (odkrywcze, prawda?)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie rogale pieką, a ja jem na obiad chipsy ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chipsy - kiedy ja ostatni raz jadłam te dziwaczne pyrki...

      Usuń
  5. Z chęcią sprobowałabym je, tak apetycznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda apetycznie. :D U nas rogale są zwykle z marmoladą różaną, ale nie prezentują się aż tak okazale jak ten tutaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze były z Nutellą i konfiturami.

      Usuń
  7. Ale muszą być pyszne *___* skórka pomarańczowa jest boszka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze do Ciebie wpaść na rogale XDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Skórka pomarańczowa, skóra pomarańczowa! A tak pod skórką, rogalik też wspaniały.

    Cholera, a ja dalej nie mogę namówić mamy, żeby upiekła na święta te nieszczęsne pierniki ;______;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze dziadek piecze, ale to nie są takie prawdziwe pierniki, tylko lokalna mutacja.

      Usuń
  10. Nyaaah, tata i przywiózł ostatnio z Poznania takiego, tylko że z orzechami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widzę tu myszy. Jestem ślepa. Za to jadłam poznańskiego rogalika. Pycha. Ja na śląsku nie mam takiego swięta O.o Czuję się oszukana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taka ninja mysz, moja babcia stwierdziła, że wygląda jak ona przez ten ogonek. Śląsk - węgiel łapiesz z powietrza :D

      Usuń
    2. Powietrze kroisz maczetą >.< Ale idzie się przyzwyczaić po jakimś czasie. Zresztą zdarza sie, że da się zobaczyć czyste niebo. Naprawdę ;3

      Usuń
  12. Musisz mieć super wyobraźnię, skoro w tym ujrzałaś mysz. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie rpzepadam za takimi...wypiekami ale wygláda dobrze ;-; I klawiatura podczas czyszczenia ustawiøa mi sié na jakáß szwedzká czy kij wie co..... :_____________________;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szwedzka, taki jeden Szwed podrywał Marię Antoninę!

      Usuń
    2. Oficjalny stalker Marie-Antoinette! Mysza! ;___________________;

      Usuń
    3. Co, co, co, co co.
      Btw, jak się czyta koniec Lady Oscar, to w głowie cały czas leci Daughter of Evil i trochę Servant of Evil D: D: D:

      Usuń
    4. Zboczenie vocaloidów, też to mam ;-;

      Usuń
    5. To idealnie pasuje - królowa, która wstąpiła na tron będąc dzieckiem, chciała się bawić, lud jej nie znosił. No i gilotyna po rewolucji. Czy mothy się czasem historią Francji nie inspirował...? Tylko Maria Antonina nie miała swojego Lena.

      Usuń
  14. Myszowy rogalik *-* Zjadłabym coś słodkiego przez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pysznie wygląda. ;3
    Kompetencje Magdy Gessler? A wolę się nie wypowiadać, bardzo niewdzięczny temat. D;

    OdpowiedzUsuń
  16. Też chyba sobie zrobię... tylko najpierw obczaję, jak to się robi ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Weeeeeź, nie pokazuj studentowi jedzenia. >.<

    OdpowiedzUsuń
  18. Co za pyszności *-* Uwielbiam patrzeć na takie smakołyki, ale w rzeczywistości nie dałabym rady zjeść bo za słodkie XD

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda na prawdę meeeeega apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię skórki pomarańczowej, ale i tak bym zjadła xD Najwyżej bym powydłubywała xD Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń