sobota, 16 listopada 2013

Mysz myszy nierówna!

     Mysz jak mysz, wiadomo, jaka jest, każdy widzi. Małe, futerkowe, łysoogoniaste, pożera wszystko na swojej drodze i wszędzie zostawia ślady swojej obecności, takie jak małe, ciemne bobki, charakterystyczny zapach, czy ślady zębów. Tymczasem w naszym kraju żyje aż pięć gatunków myszy, a niektóre z nich są pod ochroną. Ich wygląd, liczebność i zachowanie mogą się radykalnie różnić, ale oczywiście dla większości ludzi mysz to mysz, wiadomo  łopatą w nią! Warto czasami przyjrzeć się im jednak bliżej...

http://www.zerochan.net/769707
       Największa mysz żyjąca w Polsce to mysz leśna  jej ciało może mieć długość trzynastu centymetrów. Uwielbia zarośla, parki, ogrody i lasy, ale zimą, gdy warunki robią się cięższe, odwiedza często nasze domy, ale przecież obyczaj staropolski nakazuje gościnność, mysz w dom. Można ją bez problemu spotkać na terenie całego kraju, nie jest pod ochroną. Potrafi wspinać się na wysokie drzewa, świetnie skacze, może wykonać sus nawet o długości jednego metra. Jak ją rozpoznać? Oprócz tego, że sama jest duża, to posiada też naprawdę wielkie oczy i uszy w stosunku do reszty ciała. Jej futerko jest dwubarwne, na grzbiecie jest rudobrunatne, na brzuszku białe. 

http://www.karetta.pl/przyroda/odwilz-dobra-na-myszy/
     A po polach hasa sobie mysz polna, szczycąc się ciemną pręgą na grzbiecie. Wszystkie użytki rolne tego kraju pod jej są panowaniem! Sady, pola, pastwiska, stodoły, ogrody, to tereny, które podlegają jej bezwarunkowo, spróbuj tylko podpaść. Nie kopie zbyt dobrze, nie potrafi też tak dobrze skakać i wspinać się jak inne myszy, ale potrafi sobie radzić. 

http://www.tapeta-mysz-polna-1.na-pulpit.com/
     Mysz zielna (piękna nazwa, aż się wszystkie rumianki, mięty i krwawniki przypominają, a potem przed oczami folklor słowiański przebiega) jest najbardziej skryta ze wszystkich polskich myszek. Działa pod osłoną nocy, jest niewielka. Nazywa się ją też często myszą małooką, bo w porównaniu do swoich krewnych, ma naprawdę malutkie oczy, jej uszy też nie należą do wielkich. Żyje na południu kraju, mieszka w norkach na skraju lasu, czasem pohasa sobie po łące lub schowa się w dziupli. Wspina się po drzewa, jednak niekoronowaną królową w tej dyscyplinie pozostaje mysz leśna. Mysz kryjąca się w ziołach jest niezbyt liczna i znajduje się pod ochroną częściową!

http://myszy.net/gatunki_mmal.jpg
      Mysz zaroślowa to dobra koleżanka myszy leśnej, różni ją od niej to, że jest mniejsza i ma dłuższe stopy  nie bez powodu. Często z nich korzysta, bierze bowiem przykład z kangurów i podczas ucieczki skacze na nich aż miło. Widziałam, jak czmycha w podskokach, niesamowity widok. Można ją spotkać w calutkim kraju i jest bardzo elastyczna, występuje w lasach, na łąkach, wydmach, w przeróżnych chaszczach, parkach, ogrodach, stodołach, więc też macie okazję ujrzeć jej skoki na własne oczy, ale uważajcie - jest pod ochroną częściową!

http://www.gazetakaszubska.pl/2094/plaga-myszy-na-kaszubach
     Najczęściej spotykamy myszy domowe, które znajdują się wszędzie tam, gdzie człowiek, mistrzowscy stalkerzy, moją mieszkać nawet w kopalniach i chłodniach. Żyją z nami odkąd tylko nauczyliśmy się uprawiać rolę. Ich ciałka maja około jedenastu centymetrów długości, myszki domowe wyróżnia zaostrzony pyszczek, długie uszy i smukła budowa, zazwyczaj są szare. Tępimy je, ile tylko możemy, a te małe cuda i tak żyją i żyć będą, pokazując szczyty zdolności adaptacyjnych. 


Takie wspaniałe, a tak często kończą marnie z naszej winy. Zastanówmy się czasem, zanim skrzywdzimy jakąś myszkę, bo sytuacja nie jest nigdy tak prosta, jak się wydaje. Oczywiście, w Polsce występuje wiele gryzoni, które przypominają myszy, na przykład smużki czy badylarki, ale o nich napiszę może innym razem, oczywiście jeśli chcecie. W jakim Wy jesteście teamie? Myszy czy potworne koty? A może coś jeszcze innego? Głosujcie w ankiecie!

54 komentarze:

  1. Hmmy, mój kontakt z myszami ogranicza sie do ściągania ich rozwleczonych wnętrznosci z wycieraczki... moja kotka jest demonem zła. Czasami aż goni mnie z myszą w pysku, albo chce wejść z nia do domu... Potem w ramach zemsty zostawia truchło pod drzwiamy, abym rano w nie wlazła. I to by było na tyle, jeśli chodzi o te prześliczne stworzonka. Co ciekawe, wszystkie myszy, które u nas widziałam, na pewno nie mają 13 cm, najwyżej 5, długości! Albo trafiam zawsze na mlode, albo moja kotka poluje na zagrożony gatunek!
    Pisz o gryzoniach, pisz, przyda mi sie to do analizy zwłok na wycieraczce.
    hej. wybacz ten maraton obrzydliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Boże, Słodki Jezu na wrotkach...
      *leży i wstać nie może*
      Zamknij gdzieś tego potwora D:
      Koty są dziełem szatana.

      Usuń
  2. Oczywiście, że myszy są fajne ;D Moja mama się ich boi, a ja uważam, że są urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszy są wspaniałe, niestety mnożą się w aż nazbyt wspaniałym tempie i okupując dom w dużych ilościach potrafią wywołać więcej niż spory dyskomfort.... Od kotów skuteczniejsze na nie szczury, ale ja zadowalam się elektrycznymi pułapkami

      Usuń
  3. U mnie w piwnicy, w starej kuchennej szafce, dwa lata temu myszy miały prawdziwą kolonię. Wszędzie biegały młody myszki i w ogóle, jednak niestety zbyt długo nie dane im było pożyć - mam trzy niezwykle drapieżne koty. No i historia mniej więcej ta sama jak BonaVonTurki, pod tym względem moje puchate kotałki są bardzo szatańskie. I najgorsze jest to, że zabijają sobie je po prostu dla zabawy. Czasem nawet ustawiają się parami i przerzucają sobie te myszy między sobą, aż ta zdechnie z wycieńczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolonia myszek w piwnicy! Wszędzie małe myszki! Fajni... KOTY. D: W tym momencie historia przestała być fajna. Tak bardzo nie znoszę kotów. Nie mogłabym tulać czegoś, co zabija dla zabawy.

      Usuń
    2. Jakby ta kolonie była w Twojej piwnicy, albo kuchni, pokoju to myślę że zyskałabyś nieco więcej sympatii dla polujących na nie kotów...

      Usuń
  4. Wolę szczurki, najlepsze albinoski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż do myszy nic nie mam, bo u mnie w domu nie występują, to jednak jestem w teamie potwornych kotów :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne. W piekle kotów świat.

      Usuń
  6. A ja tam nie mogę się za bardzo ustosunkować do żadnego z teamów, ale po namyśle wybrałam koty. Mimo to lubię wszystkie zwierzęta - i gryzonie, i koty, i psy, i wszystkie inne (no oprócz insektów, ale kto lubi jak go komar użre?).

    Z wcześniejszych wypowiedzi na temat kotów wnioskuję, że będę musiała przygotować się na truchła myszy kiedy tylko będę miała możliwość posiadania własnego kota ^ ^".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupuj kota, podaruj życie myszom!

      Usuń
  7. Pani numer pięć bierze wszystko <3 Bo najsłodsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Woah, sporo mamy tych myszy w Polsce. Są urocze, ale krótko żyją i dość specyficznie... pachną. Ale wole je od kotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, nareszcie ktoś. Nie wszystkie myszy pachną specyficznie, to zależy od płci myszy, gatunku i warunków, w jakich żyje.

      Usuń
    2. Mysz hodowlana + samiec? To chyba nie jest najlepsza kombinacja... Spotkałam się z tymi żyjącymi w terrariach/klatkach z wiórkami.

      Usuń
    3. Tak, samce wydzielają specyficzny zapach, ale jak się często czyści to chyba nie jest tak źle. Ludzie jednak mysie hodują <3
      Myszoskoczki i one pachną zupełniej inaczej, ale nadal je czuć, bo jest ich naprawdę dużo, ciężko, by trzynastu zwierząt było nie czuć.

      Usuń
  9. Zima idzie, myszy się u mnie nie pokazują. Ha, nie tylko na koty narzekaj. Jedna myszka ledwo się od mojego psa uratowała D: (zna ktoś jakiegoś tresera, by oduczyć psa jedzenia wszystkiego co się rusza i łazi po polach?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może knebel ^^
      Ależ to było wredne :D
      Na zimę powinny właśnie przyjść. U nas latem wczesnym rankiem, tak o czwartej, można tyyyle zwierząt zobaczyć. Szczury biegajo, myszy skakajo, cuda, panie.

      Usuń
    2. Najlepszy sposób na tresurę, to zdzielić rurką od szlaucha, ale się wtedy obrońcy praw zwierząt czepiają, więc Ciii... Nie, żebym dręczyła zwierzęta D: Są na to za słodkie (no, może nie wszystkie).
      No ale u mnie przyłażą latem, nie zimą D:
      No, ale krowy nie biegają wam po głównej ulicy (raz, to raz, ale biegła).

      Usuń
    3. A u nas dziki po obwodnicy. Ciągle.

      Usuń
  10. Gryzonie są w ogóle przekochane i przesłodziutkie, kupiłabym sobie nawet jakieś myszki, gdyby nie to, że małe zwierzątka szybko umierają. Do dziś mi smutno gdy wspomnę myszoskoczka mojego brata, który był z nami zaledwie ze trzy lata. Dlatego ja wybieram psa - bo kota nie z powodów oczywistych. Fuck koty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, są przewspaniałe, korona żywota! Niektóre mogą sobie trochę pożyć, chcę mieć polatuchę ;D Moje myszoskoczki na razie wszystkie żyją, żyjcie, żyjcie maleństwa!
      Właśnie, fuck koty <3

      Usuń
  11. Jestem zdecydowanie po stronie myszy. Przygarnęłabym jakąś pod swoje skrzydła... ale wciąż wygrywa miłość do szczura. A jaki jest oburzony jak wołam na niego "myszaty" ^^ Za to jak uda mi się natknąć na jakąś podczas spaceru w lesie to nic tylko stoję, patrzę i się zachwycam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lesie jeszcze myszki nigdy nie widziałam, tylko ryjówki :C

      Usuń
  12. A Ty z którą się utożsamiasz? :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta pierwsza jest prześliczna, ale fakt faktem, że myszy są szkodnikami i w warunkach domowych- śmierdzą. Jak każde stworzenie ma prawo do życia, ale nie dziwię się, ze są tępione, w końcu niszczą plony i zapasy swoją obecnością. Ja sama myszy lubię i zapewne jakby mi się jakaś do domu przybłąkała, to złapałabym i wypuściła przy lesie, a niech sobie żyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, to taki straszny konflikt tragiczny, aż dziw, że ludzie zupełnie się tym nie przejmują, przecież to jest niesamowity problem moralny, my mamy swoje racje i myszy mają swoje racje.

      Usuń
  14. To mnie zmartwiłaś... Mój sąsiad kot, jest podejrzany o morderstwo ( podejrzewam go o to i mam ku temu podstawy, coś podejrzanie często chcę wchodzić do piwnicy ). A także, że jak morduje zwierzęta chronione? lepiej zacznę go unikać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie, ludzie, każdy kot to kryminalista!

      Usuń
  15. Czy moje oczy widzą No.6... ? *dreszcz*
    Myszki są przesłodkie, moja ciocia kiedyś trzymała w domu takie hodowlane i biegały sobie po całym mieszkaniu.
    Co do zwykłych to mieszkając blisko losu i ogólnie można rzecz, że na swojego rodzaju wsi siłą rzeczy mam z nimi kontakt. Zazwyczaj martwymi~ haha Nie no, w sumie mój kot lubi je łapać i przynosić sobie na podwórko, przy czym nie podgryza ich ani nic tylko przynosi sobie żywe i gania za nimi, zazwyczaj oczywiście biednym gryzoniom uda się mu uciec, bo to grubasek, więc nie ma aż tak dobrej kondycji. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widzą No.6 ^^ Nie wiem, skąd ten dreszcz.
      Bałabym się puszczać myszki wolno...
      Utucz go suchą karmą.
      Proszę.

      Usuń
  16. Koty to zUuo! Mysze są fajne, mądre i kochane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to jest za paradoks, że tyle osób w komentarzach za myszami, a w sondzie jakoś nikt nie głosuje... ?

      Usuń
  17. Mysz polna jest taka słodka :3 Ja osobiście zawsze lubiłam myszki, szczury też ale tylko udomowione. Dzikie bywają niebezpieczne ;-; Jednakowoż Kot team ;-;

    Dla ciebie może kiedyś narysuję :3 Jak będę mieć wenę
    A jak w nim wyglądałam ;-; i o czym był?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziki szczur jest strasznie niebezpieczny, ale oczywiście się go nie docenia, bo i po co. A kota może poranić porządnie.
      Taaaak! ;___;
      Nie wyglądałaś. Nie wiem, czy to wynika z jakiejś prozopagnozji, czy może zespołu Aspargera, ale w snach raczej twarzy nie widzę, generalnie jak wymyślam sobie kogoś to nie widzę jego twarzy. Nie wiem, o czym był. Ale był fajny. Lasy, komunikacja miejska.

      Usuń
    2. DZięki! xD Rozbudzilaś moją cziekawość i nie dosc, że nie wyglądałam, to jeszcze okrutnie mówisz, że go nie pamiętasz? xD

      Usuń
  18. Albo mi się zdawało, albo jak jechałam na trening na ulicy była sobie biała myszka i niestety autobus ją przejechał ... Ale oby mi się to jednak zdawało ... Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby to było tylko złudzenie... Albo ta nieśmiertelna biała myszka z Baccano!, ona by to i tak przeżyła. Tak.

      Usuń
  19. Zastanawiam się która z nich to nasza myszka Krysia, która chodziła sobie po klasie od historii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie wiem, bo niestety nie miałam okazji ich zobaczyć, ale akurat Krysia cieszyła się sporą sławą w naszym liceum, nawet na apelu o niej mówili ;D

      Usuń
  20. Moim wciąż niespełnionym marzeniem jest mysza, którą próbuję wypersfadować u rodziców od paru dobrych lat. Wtedy byłam za młoda, teraz mam za dużo obowiązków, i ciągle jej nie mam xD O dziwo nigdy w życiu nie widziałam hasającej radośnie myszki, wszystkie albo szkolne, albo u znajomej (ma dwie, obydwie białe). Mysz polna jest piękna!
    Co do ankiety - zagłosowałam na koty. Jestem szczęśliwą posiadaczką takich trzech dachowców, hitlerów kochanych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna myszka naprawdę nie wymaga wiele opieki, mam trzynaście myszoskoczków, roboty z nimi od groma, a wiecznie nie mam czasu, ale jakoś sobie radzę, więc myślę, że nawet jeśli masz masę obowiązków, to jedną myszką czy dwoma możesz się spokojnie opiekować.
      Nie, nie, nie, nie.
      Nie kupuj myszki w takim razie.
      Jedno życie na sumieniu mniej.
      Jedna mysz szcześliwa.

      Usuń
  21. Zobaczyłam to i stwierdziłam, że muszę Ci pokazać, bo to jest wykorzystanie vocaloida, które w moich uszach brzmi pięknie: http://www.youtube.com/watch?v=muIisW6L1Sk

    OdpowiedzUsuń
  22. No no. Dowiedziałam się ciekawych rzeczy XD. W sumie wiedziałam, że jest kilka gatunków myszy, jednak nie czytałam ani nie szukałam dokładnie jakich. Trzeba by się douczyć. Myszy lubię, nieważne jakiego są gatunku. Raz nawet próbowałam uratować jedna jak przygniotła ją łapka. To było przykre co zrobili z nią rodzice jak zobaczyli ją na ziemi :(
    Nie każ wybierać D:. Mam kota, którego kocham, a także kocham myszki. Nie jestem w stanie wybrać :(

    OdpowiedzUsuń
  23. To haniebne, ale zawsze myślałam, że mysz jest po prostu myszą, nigdy nie wgłębiałam się jakoś bardziej w ich rozróżnienie... a tu proszę! Jednak! Chociaż i tak dla takiego ignoratna jak ja większość jest niesamowicie podobna... i niesamowicie urocza, przy okazji. Te duże oczka po prostu urzekają.

    OdpowiedzUsuń
  24. O boże, jakie trudne pytanie... Mam chomika i kocham wszystkie gryzonie, myszki są bardzo słodkie... A jednocześnie wielbię koty :c. I jak z tym żyć?

    OdpowiedzUsuń