środa, 30 października 2013

Październikowe mangi niczym grzyby

      W październiku mangi sypią się jak grzybki po jesiennym deszczu. Ale co ja tam mogę wiedzieć, skoro w tym roku nie byłam na grzybobraniu, bo na nic nie ma czasu, te potwory i tak mnie dopadną  oglądam film o Wałęsie, a tu on grzybki zbiera. W tym momencie stwierdziłam, że chyba coś mnie już powoli zaczyna przerastać, skoro chitynowe straszydła potrafią mnie znaleźć nawet w kinie. Ano tak, przecież kin(o) to po japońsku grzyb


Kobato. #1
Pandora Hearts #7
Ty i Ja Etc. #1
Pet Shop of Horrors #1
DOGS: Bullets & Carnage #3
Welcome to the NHK! #8

      Zagadka miesiąca  ile z tych mang nie było zaplanowanych? Chyba nie umiem trzymać się żadnego grafiku. W każdym razie nie żałuję. Kobato. zachęciło mnie słodką okładką, no i muszę w końcu zapoznać się z mangami CLAMPa, bo jak to tak można. Nie rozczarowałam się, wręcz przeciwnie. Bardzo brakowało mi jakiejś wesołej i ciepłej historii, cóż począć, skoro Zakuro wychodzi co... w ogóle nie wychodzi. Waneko świętowało rocznicę wydawania Pandory w Polsce, a ja celebruję to, że już tylko rok i będę mogła ujrzeć wspaniały czternasty tom. Eliot się rozkręca. Panie i Panowie, myszy i rysie, wiekopomna chwila  słynne Główne Zło Bloggera, które ma na sumieniu wiele zjajoizowanych podle osób, weszło wreszcie w posiadanie mangi shounen-ai (złe zło wcześniej pożyczało od znajomych albo czytało w internetach) i wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ta nieludzko cienka okładka. To woła o pomstę do nieba! Przynajmniej się tego spodziewałam, więc zabolało tylko bardzo. DOGSy jak zwykle cudownie, nawet udało mi się szybko znaleźć tom z obwolutą w normalnym stanie, ciekawe, co Badou zrobi z tym całym moim fangirlizmem, który mu wysyłam. Może wsadzi do słoików i będzie sprzedawać w podziemiu jako cudowny specyfik, który natychmiast spowoduje zwiędnięcie kwiatków sąsiada. Największym zaskoczeniem od dawna było Pet Shop of Horrors, nie mam pojęcia, jak to się stało, że znalazłam ten tom w Matrasie, ale po co to roztrząsać, lepiej wznosić modły dziękczynne, bo tak świetnej rzeczy żal nie przeczytać, no i nareszcie zrozumiałam, czemu ludzie twierdzą, że Taiga ma szansę na duży sukces.

Jeszcze siedemnaście mang i będzie sto. Trzeba mieć ambicje!
       Z każdym tomem moje oczy robiły się coraz większe, bowiem ciężko wyobrazić sobie, by tyle pecha mogło spaść na ludzi (chociaż dzisiaj, gdy od trzy dni temu uaktywniło się jakieś fatum i co dzień, to koszmar, z politowaniem tylko głową kiwam). Podczas czytania na przemian śmiałam się, to ginęłam w świecie depresji, a teraz już koniec, ostatni tom Welcome to the NHK!, co z tego, że takie ładne zakończenie, co z tego, że kolorowe tomy tak ładnie wyglądają na półce, kiedy będzie mi tego tak brakować. Moim ulubionym bohaterem był Yamazaki, a wszystkim, którzy nie wiedzą, czy warto kupić NHK, radzę kliknąć ^^

Oto i cała seria:



Kolorowe kredki w pudełeczku noszę...

68 komentarzy:

  1. Taaak miękka okładka Ty i Ja - boli xD Nie posiadam ale miałam zaszczyt przeczytać ^^
    Z tego co słyszałam to Zakuro ma niedługo wyjść. Ale ile w tym prawdy to nie wiem T.T
    DOGSy <3 Chce już 4 tomik... Badou... XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej mnie bolą te wcześniejsze shounen-ai JG, kiedyś muszę sobie kupić coś Kotori, bo jak to tak, żyć w takim zaścianku.
      Wiesz, ja to już w maju słyszałam...
      DOGSy takie wspaniałe, trzeci tomik chyba jeden z najlepszych. Seria czysto rozrywkowa, ale mózgu nie trzeba wyłączać i chować do naczynia z formaliną czy roztworem soli fizjologicznej.

      Usuń
    2. Kup Feniksa od Yumegari XD Ale teraz to już na poważnie słyszałam, że ma wyjść. Nawet sama się tym zainteresowałam ...
      Tak, trzeci tomik jest jak na razie najlepszy. Badou na końcówce mnie rozwalał swoimi komentarzami XD

      Usuń
    3. Chcę Tyrana, on ma pierwszeństwo! Chociaż to siedem tomów, ale zniesę. Chcem i muszem. '
      Babochłopie na sterydach! Ale cóż z jego ręką jest? Bo z okiem wyjaśnione. Może się ręką zasłaniał i przebili mu ją, by do oka się dostać.

      Usuń
    4. Ja Tyrana całkowicie odrzuciłam. Wciągnęłam to po ang, więc mi wystarczy xD
      Sama się zastanawiam skąd ma tą bliznę... Kiedyś to wyjaśnią, jak w przypadku Heine i jego obroży :)

      Usuń
    5. No własnie, nie wszyscy mogą mieć tak dobrze, zresztą ja po prostu muszę mieć. Kiedyś na pewno. Może za rok, może za dwa, ale będę mieć, dokonam tego. Pójdę pracować na plantacji! Znowu! Tym razem do skutku!
      Nie mogę się doczekać :D Ksiądz naprawdę nie widzi...? Naiwne pytanie, NOALE.

      Usuń
    6. Nie widzi xD Ale czasami mam takie wrażenie jakby... widział?? 8D

      Usuń
    7. No nie żartuj XD
      Tak bardzo czekam na kolejne tomy, żadna z wychodzących serii tak mnie nie ciekawi. Nawet mnie nie zaskoczyło, iż ksiądz jest bratem Heinego, ale cinki z niego duchowny. Najbardziej wkurza mnie Naoto, już nawet nie tyle wkurza, co jej nie trawię, jest taka nudna i nijaka, przypomina Misaki z SnK.

      Usuń
    8. Misaki? :D Mikase xD SnK zmiksowałaś z NHK.
      A mnie zaskoczyło! Ha. Nie spodziewałam się tego. Jak może być dobrym księdzem w takiej sytuacji :D Ale co do Naoto to już chyba mogę przyznać Ci rację. Jest taka nijaka...

      Usuń
    9. O_O Jak ja to zrobiłam O_O
      Chyba faktycznie żałoba z powodu końca NHK jest większa, niż przypuszczałam. Szybko sobie wszystkie tomy od nowa przeczytałam i mi Misaki do głowy podstępnie weszła. A coś mi nie pasowało XD
      Mnie nie zaskoczyło specjalnie, bo wiedziałam, że coś z tym księdzem będzie na rzeczy, może niekoniecznie to, ale coś będzie i czekałam na to coś.
      Denerwująca. Robią z niej niewiadomoco, a ona jest taka nudna. Nie ma nic.

      Usuń
    10. Nie wiem jak mogłaś te dwie osoby zmiksować xD
      Ksiądz tez jest spoko. Czasami ma te swoje teksty, przez które można zacząć się zastanawiać jak on do cholery został księdzem?? xD
      Naoto jak się odezwie to jak cud... Wydawała się na początku troszkę inna. Znaczy myślałam, że będzie z nią lepiej ;D

      Usuń
    11. Fryzurki mają w sumie podobne. Mnie się często nazwy mylą, ta boska chwila, gdy siedzisz i nie umiesz pokazać pedagogowi, czym się różni słowo owce od owoce...
      Jak to jak, jak to po co? Wszystko jedno jak, ma być pożywką dla fanludzi i przecież duchowny taki mało podejrzany, a wciskanie motywów chrześcijańskich zawsze spoko. Tym bardziej, że tam coś strasznie niemiecko...
      Ja też, a to taka pusta baba. Denerwuje mnie ta ich ,,więź" z Heinem :P

      Usuń
    12. Mało podejrzany?? XD Z nim od początku było coś nie tak. Ale ja oczywiście to zbagatelizowałam :D Niemiecko...
      Mnie też... Ale podobało mi się to jak na końcu niby to ją złapał, ale jednak puścił xD Mógł jej w ogóle nie łapać - może od mocniejszego upadku by się zmieniła...

      Usuń
    13. Oj tam, chodzi o to, że dla społeczeństwa mało podejrzany, taki ksiądz, co on może zrobić XD A ja nje, za często był w kadrze.
      Och tak, to było piękne. Jestem zdania, że Badou jest istnym człowiekiem renesansu - poszpieguje, postrzela, guzik przyszyje...

      Usuń
    14. W między czasie poświruje z braku nikotyny xD
      Jak wytrzymam to chwilę po północy opublikuje notkę podsumowującą :D Bo jutro mnie nie będzie dość długo na necie T.T

      Usuń
    15. A ja czekam, aż córki marnotrawne siądą do komputera i zdjęcia przekażą do notki :D A w międzyczasie podziwiam szczury, koronę żywota.
      http://www.youtube.com/watch?v=uxOvjNzYmCw
      Czasami chciałabym być taką mysią, ale ludzie by mnie podeptali i otruli :C

      Usuń
  2. Pandorę uwielbiam, a NHK wydaje się być ciekawe xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo ciekawe, choć momentami człowiek pada od tej całej beznadziei sytuacji.

      Usuń
  3. Jak na razie nic CLAMPa nie czytałam, ale kiedyś to nadrobię. DOGSów właśnie planuję zamówić, nad "Ty i ja etc." też się zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę DOGS kupić, bo umknęła mi premiera trzeciej części. Ładny stosik, ja też trochę kupiłam w październiku, powoli nadrabiam wakacyjno-wrześniowe zaległości. NHK zazdroszczę, nadal się nie zebrałam do kupna. A tak ładnie wyglądają na tym stosiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzecia część jest chyba najlepsza, nie wiem, czy Badou może być jeszcze bardziej wspaniały :D

      Usuń
  5. przypomniałaś mi, jak wiele mam zaległości w mangach i jak bardzo nie mam na nie pieniędzy D: dlatego ja kupuję przez interne, w zwykłych sklepach się nie kontroluję C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez Internet nie potrafię, naprawdę :C I trzeba płacić za przesyłkę, co z tego, że i tak jest taniej, nie będę czekać, aż się uzbiera pełne zamówienie, muszę mieć mangę już, są takie, których wypatruję w empiku codziennie :D A może dziś już będzie? A moż e jutro?

      Usuń
  6. Tyyyyyyle mangi. W sumie na każdej okładce są ludzie. Nie można zrobić jakieś innej okładki, bez ludzi? Żeby tak inaczej było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, jak widać tutaj taka konwencja, że ludzie być muszą. Jedna wyraźnie odstaje od reszty i jest moją ulubioną :3

      Usuń
  7. Prawda, że Kobato to taki sympatyczny i przeuroczy tytuł? <3 W dodatku, och to przecież Clamp! Tak bardzo się cieszę, że Clampice w końcu powróciły na polski rynek. Już wcześniej ze znajomą byłyśmy pewne, że prędzej, czy później JPF wyda Kobato, ale jednak to miłe trzymać owy tomik w swoich łapkach.
    Ostatni tomik NHK i jeszcze jedną mangę zostawiłam sobie na jutrzejszą długą podróż pociągiem. Petshopa też planuję kiedyś zakupić. W ogóle tomiki NHK naprawdę wyglądają przegenialnie. <3
    Swoją drogą, jak już o liczbach wspomniałaś, wraz z 1 tomem Kobato dobiłam do 200 tomów polskich wydawnictw. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda! A źli ludzie nie tłumaczą xxxHolic i nie mam jak czytać/oglądać, jak zwykle mam dobre chęci, to wina spisku, nie moja. Kolejny tytuł znienacka, który będę kupować, jak miło, dobrze, że Kobato. takie krótkie.
      A jakaż to ta druga manga? ^^ O_O A razem z innymi to ile będzie? Właśnie, ile właściwie przeczytałaś mang? Boże, 200 mang ;____;

      Usuń
  8. Tak bardzo smutek, bo sama bym chciała mieć kolekcję mang, ale nie mam pieniędzy ;_;
    Czytam od znajomych, bądź w internetach, ale to nie to samo co postawienie sobie takiej pięknej kolekcji na półce ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból. Znowu będę się musiała w sezonie zatrudnić na wszystkich okolicznych plantacjach.

      Usuń
    2. Ach, sama to rozważałam. Plantacje, ewentualnie roznoszenie ulotek, jednak doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. Nie potrafiłabym odmówić sobie wakacji. Te dwa miesiące to jedyny czas, kiedy niczym się nie przejmuję, spędzam każdą chwilę poza domem, ze znajomymi, których nieraz mogę zobaczyć dosłownie kilka razy do roku.
      Na razie pozostaję przy byciu biedakiem, którego na nic nie stać xD

      Usuń
    3. W małej miejscowości ciężej sobie coś znaleźć. Na plantacji można robić krótko, ledwie kilka dni, maksimum dwa tygodnie - wtedy, gdy jest sezon, ale to robota niewdzięczna, wstajesz o 4 rano, autobus o 5:10 jedziesz dwadzieścia minut, potem idziesz jeszcze długo, załatwisz wszystko, i od 6 do 14 mniej więcej rwiesz głupie wiśnie, w upale, słońcu, bez cienia, za 1,40zł za kobiałkę, a jak urwiesz 25 kobiałek to jest fajnie. I jeszcze za przejazd trzeba płacić. Wkurzyłam się i nie zbierałam :D Niewolnictwo.

      Usuń
    4. No właśnie o tym mówię. Jako, że mieszkam w Warszawie mam trochę więcej możliwości, ale i tak bym nie potrafiła xD
      Mimo, że pieniądze z urodzin czy świąt jakieś mam zawsze lecą albo na konwenty, albo na koncerty.
      W każdym razie - podziwiam.

      Usuń
    5. Nie chodzę na konwenty i przez to trochę sobie oszczędzam, u nas właściwie i tak ich nie ma, BO NIE.
      Nie ma co podziwiać, bo po dwóch dniach rzuciłam tę pracę :D

      Usuń
  9. Nie chcę ci burzyc porządku świata, ale czy grzyb to nie przypadkiem "kin"? o.o

    Znów dobijasz, ja zyskałam w październiku tylko 5 tomików (wszystkie na urodziny co oznacza ze srednia ilosc mang na miesiąc wynosi 1/4) ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co z tego, to powinowate, spisek został potwierdzony!!!!!!!oneone111!!!!!!!!!!!!!
      TYLKO. TYLKO. A mnie na urodziny nigdy nikt nie dał mangi :C Nikt mi nigdy nie dał mangi!

      Usuń
    2. NO tylko bo średnia bardzo niska ;-;

      To smutne ;-; Dramat zycia normalnie. Ale ciebie przynajmniej stać by samej opłacić...

      Usuń
    3. Już niedługo :D Pieniądze w różnych okolicznościach (stypendia, praca plantacyjna to jest wyzysk i niewolnictwo, uroczystości urodziny itp.) uzbierane kończyć się zaczynają... To takie złowróżbne.

      Usuń
  10. O mamuno, ileż mang :o Bym sobie chętnie Pandorę dokończyła (zatrzymałam się na 2 tomie) i Kobato kupiła, ale mam braki w funduszach :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to dopada. Szkoda, że zimą nie można robić na plantacjach :D

      Usuń
  11. Ja nadrobię na konwencie. Na razie muszę wykombinować kasę na wejściówkę xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzę na konwenty, więc jakoś sobie radzę :D

      Usuń
  12. Grzyby są wszędzie, grzyby są złe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzyb jest dziki, grzyb jest zły, grzyb ma bardzo ostre kły!

      Usuń
  13. Zadnej z nich nie kupiłam, ale moze się to zmieni... Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  14. Cholernie zazdroszczę ci Dogsów, ja wciąż stoję na pierwszym tomie, a nadziei na dokupienie kolejnych tomów w zasadzie brak. Ewww, dawno temu czytywałam do trochę w internetach, więc nie boli AŻ TAK bardzo.
    O tak, Taiga jest wielka. A przynajmniej wykazuje obiecujące zadatki na potencjalną wielkość.
    Kończenie serii to cudowne uczucie. W pewnym sensie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. D; Współczuję. Nie czytałam w internetach, dlatego mam jeszcze więcej funu, choć w sumie Ao nadal świetnie mi się czyta, mimo że przeczytałam swego czasu osiem tomów.
      NHK to najdłuższa uzbierana przeze mnie w całości seria jak do tej pory :D

      Usuń
    2. Ból i smutek i depresja. Czytanie w internetach odbiera dużo fun, fakt, a z drugiej strony jak takiego wydania polskiego nie ma i nie ma, szlag może trafić. Czy jestem stara, bo pamiętam czasy, kiedy prosiłam Boga o wydanie Psów w Polsce? xD Chociaż zawsze obstawiałam, że jeśli już, to wypuści to bardziej J.P.F. niż Waneko, ale nie, żebym się zawiodła.
      Mi się udało ze Stigmatą (AŻ trzy tomy) i Drug-onem (o całe dwa więcej -.-'). Większość utknęła w połowie, ale ja zawsze targam się na tasiemce...

      Usuń
    3. Mam kodeks honorowy :D Jeśli coś u nas wydali, to w internetach nie czytam. Ale niewydanych rzeczy jest przecież tak wiele... Ja też prosiłam o różne rzeczy, na przykład NHK :D Ale mangi kupuję raczej od niedawna. Stigmata taka fajna - jeden z najlepszych tytułów JG - tłumaczenie okej, wydanie wspaniałe, no i na czas. Istna magia. W całości mam jeszcze Alicję, Doubt, Cowboy Bebop, Wolfs Rain (aż dwa tomy! XD), Rappę, Uzumaki i ze trzy jednotomówki. Czekam na koniec Dengeki Daisy, może po Beast Master wydadzą inne tytuły Motomi, och, jak ja czekam na dziewczynę noszącą drabinę!
      http://centrum-mangi.pl/reader/Otokomae-Beads-Club/1/1/v1/#41
      Shoujo rewolucja :D Mój ulubiony kadr ze wszystkich mang Motomi ^^

      Usuń
  15. Hej mysza, jest szansa, że napiszesz znów coś nie na temat japońsko-mangowy? Bowiem lubię Ciebie czytać, a ta tematyka akurat wzbudza we mnie bliżej niesprecyzowaną niechęć...
    W sumie to nie wiem po co to piszę, w końcu to Twój blog i Twoja sprawa... ale tak tylko sygnalizuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawało mi się, że w październiku specjalnie dużo nie pisałam o mangach i tym podobnych, tylko trzy notki, no ale... Bałam się właśnie, że piszę o tym za mało. Napiszę, napiszę :D

      Usuń
    2. Cieszę się niewymownie :D

      Usuń
  16. Jak ja nic nie rozumiem :) To aż słodkie. Ale chyba polecę Twojego bloga koleżance, mam wrażenie, że ona posluguje się podobnym żargonem jak ty i wymienia podobne tytuły (których nie rozumiem) może mi trochę rozjaśni.
    Tak, a całej "Wilczycy" tylko Aki jest światełkiem w tunelu, i straszne żałuję, że Autorka nie pozwalałą mu wprowadzać w życie wszystkich wybuchowych planów.
    Niestety, mam wrażenie, że nawet gdybym przeczytałą "Wilczycę" jako jeszcze nie tak zrzędliwa małolata, i tak bym jej nie polubiła. Jak sie kocha Sienkiewicza i Szklarskiego, to się raczej książek o miłości nie czyta...

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaaa! Nie spoileruj! xD Mangę będę dopiero czytać po świętach xd Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję nowych nabytków ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A u mnie jakoś tak pusto na półce z książkami... zero nowości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książek też nie kupuję, zbyt drogie toto, a biblioteki pełne.

      Usuń
  20. Za niedługo Welcome zabraknie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wybacz moją ingorancję, ostatnio nie zagłębiam się w świat mangi, a Welcome mam tylko pierwszy tomik (w dodatku o skaranie, nie tknięty), ale widzę, że wydaje się całkiem spoko. Tylko jak już w czymś robię przerwę, to potem trudno zebrać fundusze na uzupełnienie serii, a i tak wiele tytułów u mnie stoi w zawieszeniu, niestety :C

    Ps Mogłaś tu odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Tyle mang xDD O, Pandorka nawet jest C:

    OdpowiedzUsuń
  23. Twój wywód na początku: cudowne połączenie logiki z abstrakcją xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzież tu abstrakcja, to wszystko jest prawdziwe i właśnie logiczne :D
      Pomyliłam się.
      Dopiero teraz mnie to przerosło.
      Widziałam sztuczne grzybki na nagrobku i jechałam ulicą Grzybową. W takich chwilach to ja już nie wiem, czy to prawda, czy tylko halucynacje, jak sławetne łotewskie zimnioki.

      Usuń