sobota, 15 czerwca 2013

Voldemort, nasza sekretarka

Małe opowiadanko. To przez  upiorną stronę. Zgadli nawet 96neko, to przecież niemalże cud!

źródło: zerochan.net
A co tam, macie bishową wersję.
        Ściany żelbetonowego bunkra były wilgotne, woda jakoś szczególnie umiłowała sobie tę budowlę. Mimo zawieszonej sufitu magicznej lampki – kulistego akwarium, w którym uwięziono landrynkowo    różowe błędne ogniki, w pomieszczeniu czaiła się ciemność, okrutnie czerniąc się w kątach. Voldemort, siedzący przy metalowym biurku na rozlatującym się taborecie, też czuł się uwięziony. Dlaczegóż to dał się namówić? Odkąd przyjął ofertę mocno pomocnych, jego życie stało się piekłem, choć jako główny antagonista powinien czerpać z tego faktu radość. Zamknęli go tutaj wraz ze wszystkimi wiernymi, śmierciożerczymi pachołkami, w jakiś bunkrach, o których istnieniu nawet najstarsi czarodzieje nie wiedzieli. Siedział tutaj jako jedna ze specjalnych sekretarek i wyszukiwał postacie, o których myśleli internauci. To właśnie dzięki magii system działał tak dobrze i Mroczny  Pan był, mimo wszystko, bardzo dumny ze swojej skuteczności. Kiedy odgadł, że jakiś nolife myśli o Kasane Teto, o mało co nie pękł z wypełniającego go samozachwytu. To do Voldemorta trafiały najtrudniejsze zlecenia!
           
           Teraz właśnie zadawał pytania jakiejś biednej istotce. Łatwizna, Jakub Wędrowycz! Gdzieś na drugim krańcu świata, pewna dziewczynka w masce przeciwgazowej OM-14, ozdobionej rzędami migających tajemniczo i mrocznie lampek choinkowych, spadła zdumiona z krzesła obrotowego i uderzyła się w potylicę, bo czaił się za nią Slenderman, który również nie mógł zrozumieć, w jaki sposób Człowiek, Którego Imienia Nie Można Wymawiać, Bo Jest Zbyt Zajebiste i Może Się Fochnąć, zdołał odgadnąć tożsamość postaci, zadając takie pytania. Dziewczynka zaplatała się w slenderze macki i postrach dzieci bardzo się zasmucił, bo nie był pewny, czy da się później rozplątać. Niestety, jedna z macek zaplątała się w rurę biegnącą od maski do filtra i zdusiła ją. Voldemort , najlepsza sekretarka świata, uśmiechnął się, obserwując całą sytuację w magicznej kuli, nikczemnie ukradzionej Cygance, która wróżyła pod Pałacem Kultury w Warszawie. Mroczny Pan nigdy nie lubił Slendermana, Voldemorta dręczył bowiem kompleks niższości i wiedział, że nigdy nie dorówna człowiekowi bez twarzy, przecież nie miał tylko nosa. Voldemort chciał triumfalnie pohuśtać się na taborecie, ale ze smutkiem odkrył, że jego biedny, chorowity mebel ma trzy nogi, a na takim nie da się dobrze bujać, ale trzy punkty rozmieszczone dowolnie w przestrzeni zawsze będą leżały w jednej płaszczyźnie,  więc przynajmniej nie będzie się kiwać i nie trzeba będzie podkładać pozwijanych kartek pod nogi. Mroczny Pan strzepnął swoją porosłą pleśnią szatę. Nagle usłyszał upiorne trzaski i pokręcił z politowaniem głową, on zrobiłby to lepiej. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że to radiowęzeł się rozgrzewa.

 Szef legionu sekretarek, Tom Riddle, proszony jest do komory nr 6! – przemówiło zawieszone na ścianie pudło.
      
     Władca śmierciożerców zazgrzytał gniewnie zębami, ukruszając sobie czwórkę. Nie znosił, gdy nazywano go tym plebejskim nazwiskiem.
***
       Komora nr 6 była równie odstręczająca, co jego gabinet, ale była znaczniejszych rozmiarów, meble też były elegantsze i w lepszym stanie. Za wielkim, drewnianym biurkiem siedział jasnowłosy koleś, niebezpiecznie przypominający agenta CSI z serialu.

 Witaj, szefie zwierzchniku – powiedział Voldemort, przełykając żółć, bowiem nie znosił mieć nad sobą jakichś przełożonych o większej władzy i prestiżu w firmie. Odkąd przystąpił do mocnopomocnych i poznał szefa, Lista Osób, Których Boi się Sam Mroczny Pan wzbogaciła się o jedno nazwisko. Szkoda, że nie działała ona jak Death Note, myślał sobie czasami dowódca legionu sekretarek.

 Jak widać, nagle stracił pan umiejętność teleportacji – powiedział z dezaprobatą agent – Punktualność to pieniądz.

Nie chciałem być nieuprzejmy i pojawiać się tak znienacka, jak czołg. – Pokornie rzekł Voldemort, schylając nisko głowę.

 Mniejsza o to. – Szef łaskawie skinął ręką. – Siadaj.
        
         Voldemort zauważył, że jeden z dwóch wielkich, czarnych foteli ustawionych przed biurkiem jest zajęty i siedzi na nim niewiadomoco, ubrane w sfatygowany, oficerski płaszcz woskowi, ale nie mógł rozpoznać ani kraju, ani formacji, z których pochodził. Na głowie niewiadomoczego jawiła się czapka od tego samego munduru. To Coś było w miarę wysokie, pod jasnymi oczami miało sińce, generalnie było blade i raczej odpychające. Voldemort wzdrygnął się zniesmaczony i usiadł w wolnym fotelu, który był podejrzanie miękki.

 Chcę przedstawić ci nowego pracownika, nie wiemy jeszcze, czy będzie dla nas przydatny, będzie więc pracować pod twoim nadzorem. Twoim zadaniem będzie wprowadzenie go w tajniki pracy, monitorowanie poczynań i składanie raportów – ogłosił poważnym tonem agent.
       
       Voldemort stwierdził, że dłużej nie może już wytrzymać i musi zadać to pytanie, które nękało jego pociachaną duszę.

 Z czego jest to biurko, proszę pana? Z buku?

Szef poruszył brwiami.

 Tak, z buku – odparł. – To nieistotne. Masz tu pracownika, zwie się Anne Marie, choć życzy sobie, by zwracano się do niej Mistrzu Mrocznych Płomieni.  

A więc niewiadomoco jest płci żeńskiej – pomyślał Voldemort.

 Dlaczego muszę sprawdzić jej przydatność? – spytał.

 Ponieważ nie jest ona czarodziejem, posiada za to inne przydatne umiejętności, jest obciążona klątwą spoilera, nie wiadomo, kto ją na nią rzucił, wiadomo tylko, że nikt z waszych, to jest czarodziejów. Miało to miejsce jakiś czas temu, coś około dwunastu wieków. Od tego czasu dysponuje umiejętnością jasnowidzenia, choć jest ona bardzo ograniczona.
        
         Mistrz Mrocznych Płomieni poruszył się niespokojnie i poprawił czapkę, po czym wstał i wyprostował się.

 Miło mi pana poznać, panie Riddle, mam nadzieję, że nasza współpraca będzie owocna i nie będę sprawiać problemów! – wygłosił z przekonaniem.

 Ja też, ja też – mruknął naburmuszony Voldemort, który właśnie zauważył, że lawendowy lakier zaczął odpadać z paznokci.
***
 Proszę pana! Proszę pana! To ta wasza aparatura! Coś się stało!

 Co znowu, do licha? – spytał zdenerwowany pan sekretarek i zastukał lazurowymi paznokciami o blat biurka.

 Chyba wyłączyłam Internet… I już nigdy go nie będzie!

72 komentarze:

  1. Czyżby pojawił się zalążek weny pisarskiej? ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mamy co robić w szkole, więc bazgrolę w zeszycie.

      Usuń
  2. Gratuluję, dzięki tobie spędziłam 1,5 godziny na pytaniu tego gość D: Zgadł nawet Honme Meiko z Ano Hany...i postacie z shounen-ai'ów xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, to to jeszcze nic. ON ZGADŁ 96neko i całą masę UTAUloidów.

      Usuń
    2. A mi zgadł całą masę postaci z anime i vocaloidów ale wysiadł przy Yuzuki Yukari xD

      Usuń
    3. Mnie nie zgadł Juna Fukuyamy, za mało chyba wiedziałam.

      Usuń
    4. Kocham go :3 chyba mój ulubiony seiyuu

      Usuń
    5. Mój zdecydowanie ulubiony, choć mam jeszcze kilku innych faworytów, na przykład Ishidę Akirę.

      Usuń
  3. "Znienacka, jak czołg" ? Jaki czołg może pojawić się znienacka? :D
    Co do tej strony... Ja pierdziele, zgadli wszystko. A takie wyszukane osoby pomyślałam xD

    Zwróciłam uwagę na ten film ale z bratem jednak wybraliśmy Szybkich i Wściekłych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest takie moje powiedzenie :D Skąd nadjeżdża czołg? Czołg nadjeżdża znienacka. A jakiem to były osoby? Weź, to zgadło Beyonda Birthday... Ale zgadło Megumi Shimizu i Yuki Natsuno, a Ozakiego z tego samego anime nie mogło zgadnąć. Uch, a może jakieś uwagi do opowiadanka?
      Nie było tego filmu o tej godzinie :c

      Usuń
    2. Hirako Shinji, Yata Misaki, Kagari Shuusei, Hijirikawa Masato - no niezbyt popularne ale znane... Wzięłam też Taige ale szybko odgadł :<
      Uwagi... Nie mam. Nie znam się na opowiadaniach więc dla mnie spoko xD Z początku brzmi jak bajka na dobranoc :D Przepraszam, ale takie miałam odczucie.
      Dziewczynka w masce gazowej :3
      Aaa to szkoda. Mi się film podobał.

      Usuń
    3. Mnie odgadł Makishimę, błyskawicznie.
      Bo to jest bajkowe. Ta dziewczyna to moja koleżanka z klasy :D Kim ja jestem w opowiadanku pewnie wiesz, bo to po oczach wręcz wali.
      Wszyscy zachwycają się utaite Hanatan, a jak dla mnie to brzmi ona miaucząco. Ale co tam wie mysza, która lubi Akiakane.
      O, jak fajnie:
      https://www.youtube.com/watch?v=wtjkK9nrfGA

      Usuń
    4. Oj Makishima jest specyficzny więc da radę się go szybko odgadnąć xD
      To niewiadomoco ubrane w płaszcz wojskowy?
      Jak słucham tej piosenki to Akiakane ma fajny głos. I w ogóle fajna nuta :3

      Usuń
    5. Na podstawie tego, że jest postacią z anime, ma białe, długie włosy i jest aatagonistą? No proszę, znam masę podobnych. O! Już wiem, o kogo zapytam, jeśli zgadnie, to oddam honor temu zgadywaczowi.
      Zgadło Nurę Rikuo - kocham ten zgadywacz!
      Yhm. Ale mój płaszcz był kupiony w łorseju, ale wygląda, jak wygląda.
      Cała piosenka w jej wykonaniu jest jeszcze lepsza, nie mogę już słuchać innych wersji. Wiem, że chyba wysyłałam.
      http://www.youtube.com/watch?v=kpHTyH3-Zws

      Usuń
    6. Mi jednego nie zgadł, ale to chyba ja coś pokręciłam xD Nawet nie pamiętam już o kogo chodziło...
      Mi się podoba ta poprzednia wersja. Gdzie nie tylko ona śpiewa :) Chociaż ta tez jest spoko.

      Usuń
    7. Bye bye baby tylko w wersji Akiakane :3 Jest kilka takich piosenek, którym nadała zupełnie inny charakter - Rolling Girl (to jej PV), Ura Omote Lovers... Jestem pewna, że to słyszałaś w tej wersji:
      http://www.youtube.com/watch?v=8HFAWodw-0A

      Usuń
    8. Nie słyszałam :D Słyszałam tylko takie wykonanie:
      http://www.youtube.com/watch?v=R8gVomrEKck
      Bardzo mi się to wykonanie podoba. Sama mi je podrzuciłaś xD
      100 obserwatorów... :D Nieźle. Ja po roku mam 26 :D Ale to dlatego, że nie szukam nowych blogów - tylko komentuje bieżące. No i osób, które odważyły się skomentować moje posty :3

      Usuń
    9. Dziwne... Bo to jest tak, że lepiej jest znane wykonanie Akiakane niż Miku. Niemożliwe, nie pokazywałam tego?
      http://www.youtube.com/watch?v=jTHW9nExmrU
      A ja tak się cieszę z każdego :c

      Usuń
    10. Kiedyś chciałam bardziej rockowe piosenki Vocaloidów. Wysłałaś mi właśnie taką wersję. Od razu mi się spodobała.
      Nie pokazywałaś xD Chyba - ten rap coś znajomy mi się wydaje :D
      Ja też się cieszę z każdego, ale sama nie mam czasu szukać nowych obserwatorów...

      Usuń
    11. To była rockowa wersja chyba tylko z nazwy. Szkoda, że nikt nie zrobił dobrej rockowej wersji z Lily, ona jedna zaśpiewałaby to genialnie, ale niestety, nikt nie umie jej odpowiednio użyć.
      http://www.youtube.com/watch?v=zX9UZ854WPM
      Czemu nie zrobili dema Lily V3 z Rolling Girl? ;_;
      Właśnie, na Lily też trzeba Cię nawrócić, ale będzie ciężko. Lily to chyba najmniej znany i najbardziej specyficzny Vocaloid.
      http://www.youtube.com/watch?v=dvCVpp-nFSY
      Na 20 skopanych piosenek przypada jedna świetna.
      http://www.youtube.com/watch?v=3XHhkWuuDOI
      Praktycznie nikt nie używa Lily do takich piosenek, do jakich została stworzona - do rocka.
      I kto tu ma zaniki pamięci :D Ja też, niestety. Nie tyle obserwatorów, co po prostu czytelników.

      Usuń
    12. Jak nie rockowa to jak to inaczej nazwiesz? :D
      O nie. Faktycznie nie potrafią jej użyć.
      Nie nawrócisz mnie na Lily xD Chociaż ta ostatnia piosenka jest świetna :)
      Na Kaito ciężko mi się nawrócić. A na Lily będzie jeszcze gorzej.
      Ogółem mam sklerozę, więc ja mam wytłumaczenie :D

      Usuń
    13. Taka pseudorockowa, tylko w nazwie tego rocka ma :P
      Bp jej generalnie niemal nikt nie umie używać, to najtrudniejszy w obsłudze vocaloid ever. Dlaczego nie nawrócę, dlaczego będzie gorzej?!
      http://www.youtube.com/watch?v=bR_gDl1ovjQ

      Usuń
    14. A własnie że nie pseudorockowa xD Ma nutki rockowe :D
      Chociaż naprawdę zmieniam zdanie - Lily chyba bardziej mi się podoba niż Kaito (nie bij xD )

      Usuń
    15. Chyba zacznę cisnąć Bleacha dalej.
      Ty zły człowieku D: Nic ponad Kaito! Nie wiem czemu, ale jego głos brzmi dla mnie wspaniale. Ale w sumie nawet dobrze, bo zaczynam akcję pt.,,Odkryj Lily!" :D
      http://www.youtube.com/watch?v=pRkKOqlv6zw

      Usuń
    16. Nie T.T Nie ciśnij...
      Nic ponad Gakupo xD Nie no, każdemu podoba się co innego.
      Podziękuję - ta mi się nie podoba :D
      http://www.youtube.com/watch?v=B3VB01brSFE
      :D
      Wolisz Miku czy Rin?

      Usuń
    17. Nie mogę, bo odcinki się nie chcą wyświetlać, błąd 503 ;_;
      Muscle body! Mnie też ta wersja się nie podoba, ale mało jest Lily i Kaito, bo użyć Lily jest strasznie trudne, ale użyć DOBRZE jednocześnie Lily i Kaito...
      Poważnie myślisz, że nie słyszałam wersji Gakupo? :3
      Okej, pójdziemy na kompromis.
      http://www.youtube.com/watch?v=xQkxxhThugA
      Zdecydowanie wolę Rin, generalnie do Miku podchodzę jakoś tak bez większych emocji, nie jestem jej fanką, ale ma wiele fajnych piosenek.

      Usuń
    18. A gdzie oglądasz? Ja oglądam na Bleach.wbijam.pl i zawsze mi się odtwarza... :3
      Oj wiem, że słyszałaś xD Chwalę się, że odkryłam to sama... Że nie musiałaś mi wysyłać.
      Jest dobrze, podoba mi się ten kompromis :)
      Bo ja zastanawiam się nendoroidem. A że znam Vocaloidy to mam do wyboru Rin albo Miku. Dlatego szukam pomocy xD Chociaż myślę nad Gakupo - ale to byłby spory wydatek...

      Usuń
    19. To akurat na anime zone, ale poszukam gdzie indziej.
      A tą piosenkę znasz?
      http://www.youtube.com/watch?v=12BYLTq4BpM XD
      No nie, wszyscy kupują figurki i ogólnie mają super kolekcje, a ja? Lepiej kupić mimo wszystko tą postać, którą się lubi. Jestem hipokrytą, mam koszulkę ze znienawidzoną Haurhi.

      Usuń
    20. Anime zone w ogóle jakoś się zacina często. Czasami nie można wejść na stronę.
      Znam xD
      Ja nie mam super kolekcji :< Od dawna spoglądam na nendoroidy. A że dostane zastrzyk gotówki to zapewne zaopatrzę się w dwa. Jeden oczywiście używany, nie stać mnie na dwa nowe xD
      Masz za to dużą kolekcję mang :)

      Usuń
    21. Mnie się zacina absolutnie wszystko. Zawsze jestem zaskoczona, jak poprawnie Luka wypowiada słowo ,,tarabany", nawet ,,r" wymawia.
      http://www.youtube.com/watch?v=4-3gU0fX72c
      Nie mam dużej kolekcji, mój nowy idol, którego bloga też czytasz ma większą :c

      Usuń
    22. Nie jestem przyzwyczajona do takiego "spokojnego" Gakupo xD
      http://www.youtube.com/watch?v=suEcncCIjzU to podbiło mi serce :D Dziękuję, że mi to wysłałaś :3
      Ona to kolekcjonuje od 5 lat! Ja tam bardziej zainteresowałam się figurkami. Ale racja, kolekcja mang robi wrażenie...

      Usuń
    23. Wolisz to, gdy śpiewa o tym, że chce mieć muskuły? :3 Dla mnie Gakupo to zawsze było po prostu Madness of Duke Venomania.
      Ale oryginał lepszy, nie ma co do tego wątpliwości... Najlepsza część tego anime to opening, no i jeszcze Akise Aru.
      http://www.youtube.com/watch?v=ql0NtjXIv_s
      O, to jednak nie jest ze mną tak źle, jest jakaś nadzieja. Choć na figurki i inne gadżety nigdy stać mnie nie będzie.

      Usuń
    24. Zresztą, pójdźmy na kompromis.
      http://www.youtube.com/watch?v=lUztGsm-XwA
      To jest jak zasada 34, jeśli istnieje jakaś piosenka, którą wykonuje Kaito/Gakupo, to na pewno można gdzieś znaleźć wersję, gdzie śpiewają razem, z lepszym lub gorszym skutkiem. Psucie super wersji BC Kaito było zbrodnią ;_; Pewnie nawet by się Karakuri Burst w tym zestawie znalazło, jestem pewna. No jasne, że się znalazło, Kaito znowu w kiecce, normalnie Polska z Hetalii :D Robią tysiące coverów, każdy syntezator z każdym i potem nie możesz tego ogarnąć.
      http://www.youtube.com/watch?v=up-lJBheLv0

      Usuń
  4. Pewnie nie, ale i tak nie lubię takich małych włochatych stworzeń, które mogą mi uciec za szafę i śmierdzą. Tak samo świnki morskie, a fu. Jedyne, co mogłabym mieć w pokoju, to żółw. <3

    To wspaniałe, że mocnopomocni napełniają kogoś weną twórczą. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne to...opowiadanie? ;) Tak sobie myślę,że Voldemort był Valdemarem T^T To na pewno jego prawdziwe imię!
    Btw. ten gościu wie prawie wszystko o co zapytam. On na pewno jest magikiem *o*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny tekst i ta strona.cały czas mi zgaduje moją wymyśloną postać mam jeszcze prośbę czy mogłabyś mi wysłać prezentację z wosu tam znajdziesz chodzi o podsumowanie projektu tam są zdjęcia i wogle a i dokończ prezentaje o hybrydach tą podsumowującą i zgra się na płytę i da się komisji a tamtym od jedzeia już powiedziałem to ich sprawa:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry tekst :D Voldemort jako szef sekretarek to by było coś :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mocno Pomocni Agenci są okropni, mam wrażenie że czytają mi w myślach. Nic się przed nimi nie ukryje, nawet najbardziej zapomniane postaci historyczne (fakt że znajduje je dopiero po około 40 pytaniach ale i tak ja się pytam, jak to jest możliwe).

    Wszyscy piszą takie ładne opowiadania, czemu ja nie umiem. Bardzo fajnie Ci wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jednak kilku nie zgadł, więc mogę się fochać.
      Dziękuję, to nie jest ładne opowiadanie, to jest wykopyrtnięte mini opko.

      Usuń
    2. To mój kolega stwierdził że próbował znaleźć pięć różnych postaci, ale za każdym razem wyszukiwało mu kogoś zupełnie z innej bajki. Ale osobiście to ja mu nie wierzę :D

      Usuń
    3. Spytaj się go, jakie to były postacie. Widziałam ba innych blogach notki o mocnopomocnych, więc nie tylko mnie tak poruszyli, ale tylko ja piszę z nimi fanfiction.

      Usuń
    4. Z tego co pisał, to jakieś znane piosenkarki, których niestety ja nie znam.

      Takie fanfiction to świetna sprawa. Ciekawe jakby zareagowali twórcy, gdybyś im je podesłała.

      Usuń
    5. E, pewnie źle odpowiadał, skoro znane.
      Nie mam pojęcia, obawiam się, że nie znaliby kontekstu i nie odebraliby tego w ten sposób, w jaki powinni ;c
      Btw, ja nie wiem, czy założenie MAL-a sprawia jakiś ból, że ludzie mają takie z tym problemy? Bulwers. Nie pamiętam, czy już pytałam, orientujesz się w vocaloidowo-UTAUloidowej temtyce? :3

      Usuń
  10. Całkiem pomysłowe opowiadanie, wiele wyjaśnia na temat sukcesów mocno pomocnych ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne! Postać Voldemorta to istne cudeńko :) Anne Marie skojarzyło mi się w koleżanką z klasy o takim właśnie wdzięcznym imieniu. Choć nie wiadomo mi aby tak sobie dorabiała po lekcjach ;)
    A pochwalę się, że przechytrzyłam tę niegodziwą stronę wypytując o pewnych wiolonczelistów z Finlandii. I jasnowłosy przyjemniaczek nie zgadł^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anne Marie to ja, bo jak każda rasowa aŁtoreczka muszę umieścić się w słitaśnym opku, które piszę. Mnie nie zgadł Namine Ritsu.

      Usuń
  12. Hej czy moglabys mi na jutro przyniesc pendriva

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro na trzeciej lekcji w czytelni, obowiązkowo.

      Usuń
  13. A moja mama kazała się zapytać czy byś nie chciała truskawek z mojego ogródeczka mogę przynieść nawet dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
  14. Kogo jak kogo, ale Voldemorta w takim opowiadaniu bym się nie spodziewała ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Teraz już wszystko jasne. Czyli tak on się dostał na księżyc XD. Ciekawe jak przekabacili Voldemorta @>@

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedlugo gala mam ciary z toba tez tak bylo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej denerwowałam się już podczas.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Ponoć nic nie musiałeś mówić.

      Usuń
  18. szybko zwialem ale pani od polaka prowadzila gale i gdy dawali mi statuetke to tam mi powiedziala cos ale ja sie odwrocilem i poszedlem masakra

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahahaha tamta stronka jest świetna! :D
    Opowiadanie interesujące. Ostatnio polubiłam takie wtargnięcia znanych postaci (oczywiście dobrze prowadzone). ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Voldemort nie lubi takich wtargnięć :c Musi pracować.

      Usuń
  20. Patrz, a Pippina nie zgadli! :D I Binka też.

    OdpowiedzUsuń