środa, 22 maja 2013

Łojej, patrzcie, apokalipsa!

           Wiecie, kiedy mysza staje się najszczęśliwszym człowiekiem w tym wszechświecie? Wtedy, kiedy odkrywa, że jej ulubiony vocaloid śpiewa jej ulubioną piosenkę, no i w dodatku dobrze mu to wychodzi! Ludzie od coverowania, niech Wam szczodrze wynagrodzi to, w co wierzycie. Dzisiaj zmieniło się moje życie, albowiem objawiła mi się delta. Za nic nie jestem w stanie jej ogarnąć i tego wszystkiego, za nią idzie.


      Denerwują mnie znajomi, którzy na siłę starają się zamknąć ludzi we właściwych pojęciach. Uwagi, że nie jestem metalem, bo prawdziwy metal wiecznie nosi swoje glany, w ogóle jest taki strasznie mroczny i preferuje ciemne kolory. Nie jestem fanką fantastyki, bo nie znam jakiejś tam powieści Tolkiena. Nie jestem otaku, bo coś tam. I bardzo dobrze, bo wcale nie chcę być! Nie chcę być określana tylko w jeden sposób, nie chcę, by określenia mnie były określeniami kogoś innego. Nigdy nie starałam się być metalem, fantastą czy Bóg wie jeszcze czym! Bez obrazy, ale jak dla mnie subkultury są generalnie czymś raczej zabawnym niż fajnym. Dobrze mi ze sobą i nie potrzebuję włączać się do jakiś innych grup. Zupełnie nie obchodzą mnie fandomy i cała reszta. Jak mówią o ludziach? ,,A, ten metal/punk/szafiarka/itd.", ,,ta zmierzchomanka" czy coś w tym stylu. Nie chcę, by wszystkim przychodziło na myśl tylko jedno słowo, góra trzy, gdy o mnie mówią lub myślą. Mysza to po prostu mysza, Maria to Maria i chce być tylko sobą, bo ona dawno już doszła do wniosku, że nie zamierza być jednym z biednych ludzików, które cały swój sens istnienia widzą w ubieraniu się w określony sposób i darzeniu określonych rzeczy uwielbieniem, wierząc, że przystępując do licznej grupy podobnych osób w jakiś sposób się wyróżnią (Nie mam pojęcia, co takiego fajnego jest w wyróżnianiu się, to strasznie niewygodne i właśnie oklepane. Najbezpieczniej trzymać się dobrze upatrzonych pozycji, które wyznacza się  samodzielnie.). Za kogo przebierzesz się dzisiaj, wierząc, że ubiór jest źródłem indywidualności? Ile zdjęć na torach zrobisz? Kiedy skrytykujesz kogoś, że jest pozerem, bo odstaje od Wzorca Osób, Które Odstają Od Wzorca TM (Hipsterstwem i oryginalnością kierują ściśle określone zasady.), powiesz komuś, że nie ma gustu muzycznego i nie wie nic o życiu i PRAWDZIWEJ MUZYCE, albowiem nie słucha My Chemical Romance/Rammstein/Paktofoniki? Ludzie są poważnie rozwalający i jestem autentycznie dumna, że mogłam urodzić się właśnie na tej planecie, w tym układzie solarnym, galaktyce, wszechświecie (i tak dalej, i tak dalej), jako przedstawiciel homo sapiens. Nikt nas nie pobije, żadna rasa z drugiego krańca kosmosu! Ciekawe jest to wewnętrzne dążenie to jakiegoś porządku, ustalanie reguł absolutnie wszystkiego, nawet reguł braku reguł. To pokazuje, że jest w nas jakieś uwielbienie do zasad, porządku i regulaminów. Ekscytujące. Naprawdę bardzo mi się to podoba. Mysza to po prostu mysza, nikt inny.

       Myszy mają to do siebie, że są szare, ale potajemnie opanowują cały świat. I bardzo im ta szarość odpowiada. Tak naprawdę to wszystko im jedno, byleby miały co zjeść i czym się zająć. 

Bardzo ważna sprawa - proszę Was, jeśli widzicie jakieś błędy w moich notkach, to napiszcie mi o tym, wskażcie je i wytłumaczcie, jak powinno to wyglądać prawidłowo.


60 komentarzy:

  1. A mnie nikt nie zna, nikt nie ma pojęcia czego słucham, co czytam i co robię po szkole. Żyję w szkole bardzo anonimowo, dzieląc się fajnymi rzeczami z bardzo niewielką garstką osób. I mi to pasuje.

    A najzabawniejszy był komentarz mojego kolegi z klasy, który dowiedział się że prócz metalu słucham również j-rocka, dubstepu, alternatywy i każdego innego gatunku muzyki który mi się spodoba. "Zmienna jesteś, i trochę pozerska :(".
    Ronię łzy [*]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie da się żyć anonimowo. Jest nas zbyt mało.
      Dokładnie. Dokładnie. To dokładnie to.

      Usuń
    2. Cóż, przypinanie etykietek to choroba społeczeństwa. A mi zapewne przypadło coś w rodzaju "nudziary", he.

      Usuń
    3. Bycie nudziarą jest całkiem fajne :D Zawsze może być gorzej. Ciekawa jestem, jak będą odbierać mnie w liceum.
      Nadal nie ma Twojego MAL-a :c Mysza ma regulamin i tabelki zamiast mózgu.

      Usuń
    4. Zrób coś z tym MAL-em bo Pani Mysza nie da Ci spokoju :D
      Mi nie dała spokoju do czasu aż założyłam xD

      Usuń
    5. Sieję postrach wśród blogerów :D

      Usuń
  2. Tak myślałam, że pochwalisz się w poście, że Kaito coveruje Twoją ulubioną piosenkę :D Ooo delta. Jak nie wiesz co robić - licz deltę xD A jak nie wyjdzie to masz zadanie źle :D No to takie doświadczenie z technikum :)
    Dobrze mi z Tobą xD Ale to chyba widać.
    Nie mam zdjęcia na torach, nie wyróżniam się :< A mnie przyczepili do "matalowców" Ale to stare czasy...
    Tak, paluszki są piękne :)
    http://www.youtube.com/watch?v=Obn5Vl6qD4M
    Piosenka Lena. No chyba, że źle patrzę. Wysłałaś mi ją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz generalnie wpadam w ciąg zamieszczania na blogu vocaloidowych piosenek. Nam nauczycielka też wyłożyła Prawo Boskości Delty. Od trzech tygodni moje życie wygląda zupełnie inaczej, siedzę na matematyce i mam permanentne cojapaczę.
      Ja na torach jedynie zbierałam rożne ślimaczki, wstężyki ogrodowe i winniczki. Ślimaczki mają takie fajne pysiunie :3 Uwielbiam, jak wyłażą ze skorupy i robią się takie długie i wyciągają oczka! Wyglądają tak mądrze i dostojnie, a czasami tak słodko, że aż chce się je tulać. Są takie mięciutkie i milusie!
      Ślimakowa obsesja mode off.
      *facepalm* Okej, chyba naprawdę się starzeję. Jak można mieć takie problemy z pamięcią? Nie mogę przypomnieć sobie takiej jednej fajnej, energicznej piosenki.

      Usuń
    2. Strzeż się ujemnej delty xD
      http://www.kiepy.pl/uploads/2012_02/08/25259_3481_500_Ujemna-Delta.jpg
      Delta w sumie nie jest taka zła... Bo jak nie wiesz co zrobić z równaniem - obliczasz deltę xD Jak nie będziesz wiedzieć co zrobić na "Kombinatoryce" to nawet delta Ci nie pomoże :D
      Ślimaki nie są milusie... Są obślizgłe xD
      Rozumiałabym gdybyś mi to wysłała dawno temu, ale to było wczoraj :D To sobie przypomnij i wyślij mi :3

      Usuń
    3. Raz, dwa, trzy delta patrzy! Problem w tym, że ja zupełnie nie wiem, kiedy ją zastosować. To jak jakiś chory sen.
      Mój kolega też nie znosi ślimaków - kocha posypywać je solą. Kiedyś pokazamo nam taką ładną sieć troficzną, ja powiedziałam ,,Ale śliczna myszka!'' a on ,,Ale gówniany ślimak.''
      Nie wiem, jak to się dzieje...

      Usuń
    4. Tak w liceum namęczą Cię tą deltą, że w nocy jak ktoś Cię obudzi to będziesz krzyczeć "trzeba obliczyć deltę" xD Spokojnie, w liceum na pewno bardziej to wytłumaczą. Poza tym uczysz się już teraz o tym... Ja byłam zielona na początku technikum. To był cios dopiero :D
      Mi są one obojętne. Wolę myszki. Zawsze chciałam mieć białe myszki . xD :)

      Usuń
    5. D: Boję się! A jak ona dzisiaj w nocy do mnie przyjdzie, nawiedzi mój słaby umysł i nie będę wiedziała, czy to sen, czy jestem w creepypaście?
      Będziemy mieć z tego sprawdzian ;_;
      Myszki :3
      Jak to jest studiować i pracować?

      Usuń
    6. :D Odpędzisz ją niewidzialną mocą zwaną "ciężki sen" xD
      Cojapisze :D
      Na koniec gimnazjum będziecie mieli z tego sprawdzian? Macie porąbanego wychowawcę/nauczyciela od matmy. Znając mnie z gimnazjum bym nie przyszła na ten sprawdzian :D
      Hmm... nie powinnam narzekać bo sama postanowiłam zgrać pracę i studia - ale jest ciężko. Po pracy nie chce się uczyć - a trzeba! Robić projekty, pisać wypracowania, uczyć się przez platformę internetową. Gdzie tu znaleźć czas dla siebie! xD No ale jak widać mam czas siedzieć na necie :D Paradoks studenta.

      Usuń
    7. Przez tą moc rano wstać nie mogę.
      Jutro mamy sprawdzian z całego roku, a pojutrze z tygodnometrii. Ze wzorów, równań kwadratowych i delty będzie później. Wiemy ;_; I ocena z tego będzie miała wpływ na ocenę końcową. Nie zgadzamy się z tym, ale nic nie możemy zrobić.
      Przynajmniej masz już jakieś perspektywy :) *bije pokłony* Chyba zostanę anarchistą.

      Usuń
    8. Ja też :( Dlaczego musimy tak mało spać. Lubie spać. xD
      To powodzenia. Normalnie gorzej niż ja miałam. Nie zazdroszczę. Powinni Wam już odpuścić na koniec roku.
      Zacznij śpiewać i zarabiaj na tym :D Nie będziesz musiała mieć wykształcenia xD Niestety w Polsce jak się wyuczysz to i tak kiepsko znaleźć pracę w swoim zawodzie.

      Usuń
    9. Nie no, to jakaś magia - właśnie wstałam i nsda

      Usuń
    10. Nadal chce mi się spać, mimo że długo. spałam. Ktoś mi chyba kradnie w nocy czas. Nie odpuszczają ;_; Chyba płaciliby mi za to, bym przestała, ale na tym nie da się wyżyć. Jeszcze podwyższają wiek emerytalny i będzie mniejsza rotacja ;_; Oni nam to robią celowo.

      Usuń
    11. :D
      Przestawiają nam zegarki. Mówię Ci... Dlatego krótko śpimy i jesteśmy niewyspane xD
      Sąsiad nie narzeka więc nie jest źle z Twoim śpiewem :D Zacznijmy od tego, że nie starcza kasy na wypłacanie emerytur... Skończenie stażu pracy równa się z głodówką. No chyba, że się w coś inwestowało lub samemu odkładało się trochę kasy. Ale jak odkładać skoro tak mało pracodawca płaci i wszędzie jest tak drogo! ;_;

      Usuń
    12. To musi być jakiś podstęp na skalę globalną :C
      W liceum zapiszę się do chóru, przynajmniej sobie świat pooglądam.
      Reasumując, jest do rzyci :C
      http://www.youtube.com/watch?v=sG92RhoXCsY
      Nadal nie mogę znaleźć tej piosenki, więc przekopuję wszystko.

      Usuń
    13. Ja byłam w chórze w podstawówce. Tak, już w takim młodym wieku można zwiedzać świat xD
      Nick mi się kojarzy... Ciekawe skąd... Ktoś tutaj Ci komentuje o takim samym :D No prawie.
      Przekopałaś już chociaż część ? :)

      Usuń
    14. Też tak chcę! Muszę się ukulturalnić. Btw, własnie napisałam tak zrytą notkę, że sama się zdziwiłam. Zapodam ją niedługo po tej, ale wtedy pewnie nie wyda mi się już taka zryta. Cóż. Ząb czasu.
      Robię reklamę mojej dobrodziejce :3 Zobacz, jakiego UTAU zrobiła, lepiej od profesjonalnej Teto śpiewa:
      http://www.youtube.com/watch?v=XUfXUprFNZQ
      Dałam za wygraną. Jak się natknę, to zaalarmuję.

      Usuń
    15. Wstaw to ocenię jej zrytość w skali od 1 do 10 xD Sałatowa notka? Tak będzie brzmieć jej tytuł?
      Ja w Vocaloidach itd. jestem początkująca więc jeszcze tak wszystkiego nie obczajam :P
      No, ok :) Pominę fakt, że i tak alarmujesz mnie większością piosenek :3

      Usuń
    16. Wiesz co, sama oceń ją po jej przeczytaniu, tylko szczerze. Aż tak zryta to nie jest. Nie, ma inny tytuł.
      -_- Od pewnego czasu stałam się Naczelnym Złem Bloggera. Hm.
      https://www.youtube.com/watch?v=hEg9sPDC6zA Miałam na to fazę we wrześniu... Przekopywanie trwa nadal.

      Usuń
    17. Dobra , nich będzie :) Kiedy mam jej oczekiwać?
      Kto nazywa Cię Naczelnym Złem Bloggera i dlaczego?
      Fajny refren xD Ale ten męski głos :< Nie pasuje mi jakoś.

      Usuń
    18. A co mi tam, może nawet dzisiaj zamieszczę. Hm, może ustawię dodawanie automatyczne i będzie jutro, bo mam bal i nie będę miała czasu.
      Sama się nazwałam, jak zobaczyłam, co się w moich zakątkach internetów dzieje :D Jestem bedasem XD
      Ten głos to głos twórcy piosenki :3 On używa gównie Gumi.
      https://www.youtube.com/watch?v=q1v1qLqsU7c

      Usuń
    19. Jaki bal? Jakaś specjalna okazja? :D
      Ja bym Cię tak nie nazwała. Bedasem?
      Normalnie jak piosenka z Avatara xD Pasowała by tam.
      Aaa miałam dać znać jak skończę Alicję - tak, na końcu należy ona do Blooda. :) W sumie można było to przewidzieć :D

      Usuń
    20. Koniec szkoły.
      Haha, przypomniało mi się jak w środę z kolegą i koleżanką rozmawialiśmy o Avatarze, ale o tej kreskówce (Nie ma to jak uwstecznianie się, ale skoro kucyki oglądają...). Koledze podobały się te całe Kory, ale nam z koleżanką nie, bo Zuko i reszty nie ma. Całe wieki minęły od tego, gdy to ostatni raz oglądałam.
      Tylko nie pan Krew!

      Usuń
    21. No to udanej imprezy :D
      Ja kreskówki nie oglądałam. :< w ogóle jestem w tyle ze wszystkim.
      Tak, pan Krew xD Chociaż lepiej chyba Alicja by pasowała z Zegarmistrzem. Tak mi się wydaje.
      Z resztą w tej mandze jest wiele kwestii niepotrzebnych, beznadziejnych.

      Usuń
    22. Najważniejsze jest to, że będzie jedzenie :) No i finał Ligi Mistrzów.
      Teraz też jestem w tyle, od dawna nie mam żadnych kreskówkowych kanałów.
      Uważam tak samo :) Chyba każdy nadawałby się lepiej niż pan Krew. Nawet Borys czy króliki.
      Na przykład jakich?

      Usuń
    23. Dosłownie jak moja przyjaciółka... Jak ma przyjechać to pyta się mnie czy mam pełną lodówkę xD Pójdzie na każdą imprezę bo "tam będzie tyle do jedzenia"! :D
      np. ta z Jokerem. Po co ona? Nic nie wyjaśniła, nic nie wniosła.
      Następna scena z Królikiem - Alicja ma sobie nie przypominać tego kim dla niej był. Nie teraz. - No więc znowu nic nie wiem, nic się nie wyjaśniło. Troskę irytujące. No chyba, że ja czegoś nie kumam :D

      Usuń
    24. Jedzenie jest główną motywacją połowy mojej klasy :D Raz można się porządnie najeść!
      Skończyłam dopiero cztery tomy, więc sprawa z Jokerem dopiero się zaczęła. Możesz powiedzieć, co tam dalej się działo? Na początku myślałam, że to jakiś rozdział specjalny XD
      Jedna z autorek sama pisała, że trochę się pogubiła, po odeszła do oryginalnej fabuły gry. Nie jest jednak aż tak źle :)

      Usuń
    25. Ha! Powiem Ci, że to jedyna scena z Jokerem xD hahaha, nieźle co? Nie ma nic więcej. Dlatego zirytowało mnie to, mogło być ciekawie. A w kolejnych tomach nie ma o tym nic. :D Nie wiem po co to autorka to zamieściła...
      Zniechęciło mnie również to, że na samym początku powiedziano, że każdy się w niej zakocha. I z każdym bohaterem było u mnie: "o, ten też się zakocha - tamten też i następny" xD

      Usuń
    26. Padałam i nie powstałam. A myślałam, że coś ciekawego się wydarzy!
      A dlaczego Alicja wybrała Blooda?
      Dla mnie ta sytuacja nie była taka trudna do zniesienia, podobała mi się relacja Alicji, która była tym przerażona i stwierdziła, że skoro ,,wymyśliła" taki świat, to musi być żałosna. W ogóle Alicja jak na razie całkiem mi się podoba.

      Usuń
  3. Głównie spotykam się z tym, że takie osoby są raczej tępiono. Znam dziewczynę, metalówę, którą skrzywdzono do tego stopnia, że na krótko przeniosła się do innej szkoły. Każda strona jest nietolerancyjna, a przydałoby się nauczyć żyć ze sobą, kiedy z subkulturami spotyka się na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej szkole jakieś 30 osób posiada glany lub martensy, więc raczej ciężko byłoby to tępić.

      Usuń
  4. Rzeczywiście tego typu szufladkowanie może dobić i zawsze znajdzie się jakieś "ale" - trzeba to po prostu olać i jakoś z tym żyć, bo inaczej się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie wsadzanie ludzi do szufladek jest bez sensu. Słucham metalu, ale nie obwieszam się łańcuchami, a w glanach nie chodzę, bo nie mam siły :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie glany zawsze były lekkie, aż się dziwiłam :D Ale kiedyś postanowiłam je zważyć i byłam bardzo zaskoczona.

      Usuń
  6. Szufladkowanie szufladkowaniem, ale większości ludzi ja sama nie umiem określić jednym słowem. Nie tylko nie lubię, ale nie umiem. Największe pustaki w mojej klasie są ciekawsze niż tylko określenie "metal, barbie/plastik, otaku". No i ważne jest to, co powiedziałaś. A przynajmniej co zrozumiałam...To, że takie jedno słowo zamyka nas w jednej kategorii robi z nas wszystkich jedno wielkie pojęcie!
    Błędy? Proszę cię, nawet jak są, to piszesz to w swój sposób i est wszystkim dobrze, tak myślę xD
    Co do "Fear Garden"....Owace śpiewają tą piosenkę najlepiej B|
    Kot mówi "Zaokrąglijmy ułamki w górę"...czyżby "Abstract Nonsense"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, są osoby w mojej klasie, o których praktycznie nic nie wiem.
      Oczywiście, owce rządzą! Szkoda tylko, że owce śpiewają tylko piosenki o ogrodzie, w którym rosną ręce :c
      Ostatnio coś mnie wzięło na słuchanie Rin ^&^ Kiedyś byłam zupełnie taka sama jak dziewczyna w tej piosence.

      Usuń
    2. Ja coraz to bardziej zagłębiam się w życie klasy i odkrywam coś, co kiedyś (...kiedy jeszcze sądziłam, że wszyscy są tak zgrani i jestem jedynym wyrzutkiem...) by mnie zupełnie zszokowało.
      Może niedługo zaśpiewa coś jeszcze ale ludzi mówią, ze ich głowy od głosu Sheep bolą ;______;
      Rin zawsze spoko :3 Nie do końca ogarniam ta piosenkę...

      Usuń
    3. Ja nie jestem wyrzutkiem. Cóż takiego tam jest? Mnie też zaskakują niektóre utajone konflikty...
      Bo śpiewa taką piosenkę, przy której zwykle głowy bolą. Przynjamniej nie ma drzewnego głosu :3

      Usuń
    4. Jedyna która doceniła Sheep ;_____; Dziękuję...co mam nagrać w takim razie następne? xD
      Kot mówi pesymistyczne rzeczy :<

      Usuń
    5. Nie wiem... Może coś Rin? Na przykład ułameczki :3 *wyobraziła sobie magnet z Sheep i Tree i właśnie umarła*
      Jesteś jedyną osobą, która zwraca uwagę na to, co mówi kot ^^

      Usuń
    6. Magnat tree i sheep?! To jest to!!! *.*
      Jedyną?! Niemożliwe? Ale nie wiem czemu tak pesymistycznie mówi :< Choć teraz już nie :3 I dobrze

      Usuń
    7. Muszę to usłyszeć :3
      Jedną, która NAPRAWDĘ zwraca na to uwagę. Sałatowa notka!

      Usuń
  7. Ja mam gdzieś to co ludzie o mnie myślą. Szufladkowanie jest u mnie na porządku dziennym, ale ja nic sobie z tego nie robię, przecież nie będę rezygnować z pasji co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Problem w tym, że dla wielu ludzi pasje wykluczają się nawzajem -_-

      Usuń
  8. Ludzie lubią systematyzować, a zwykłe szaraczki szufladkować, bo tak jest łatwiej. Kiedy ktoś lub coś jest nieszablonowe, trzeba włączyć myślenie, co większość Homo sapiens niestety boli. Osobiście kocham oryginałów całym sercem :D Tak trzymaj, myszo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nie jestem oryginałem ;_;

      Usuń
    2. Moim zdaniem jesteś: mieszanka stylów składa się na Twój własny :)

      Usuń
    3. Mysza jest porażona prostotą i celnością powyższego zdania.

      Usuń
    4. Zapewniam, że to szok krótkotrwały, nie takie rzeczy mysza czytała :D

      Usuń
    5. Faktycznie. Właśnie czytam taką książkę, przy której wszystako wysiada. Niestety, nie dlatego, że jest genialna.

      Usuń
  9. Nie lubię vocaloidów. Choć pewnie przez Miku Hatsune i te dwa blond bliźniaki, których głosów nie mogę zdzierżyć, bo już na przykład ten kawałek jest całkiem w porządku.

    Co do etykietek i subkultur, to pamiętam, że mi zawsze zależało, żeby przynależeć do jakiejś grupy. Nie miałam komputera, ale kupowałam czasopisma o grach, żeby mieć o czym rozmawiać z kolegami, nie miałam jak oglądać anime, więc czytałam masę spoilerów w kafejkach internetowych żeby być na bieżąco, rzucałam się na każdą płytę z etykietką "metal", żeby być metalowcem właśnie. Teraz, oczywiście, mi przeszło, ale to dobrze, że Ty tak nie robisz, moje ówczesne zachowanie mnie trochę żenuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na początku nie lubiłam syntezatorów, ale jak zaczęłam zagłębiać się w ich świat, to wszystko się zmieniło. Wszystko zależy od użytkownika i piosenki, syntezatorów są dziesiątki. Co prawda, Miku nie lubię nadal, ale przekonałam się do Rin i Lena, mają kilka naprawdę dobrych piosenek.
      https://www.youtube.com/watch?v=qyzQF7DIqKs
      https://www.youtube.com/watch?v=aNn9QgSl0BA
      I tak Kaito pozostanie moim numerem jeden ^^
      Gdy byłam młodsza zachowywałam się znacznie gorzej, kiedy to sobie przypominam, to następuje seria facepalmów, podobnie jak czytam stare pamiętniki.

      Usuń
  10. Masz całkowitą rację. Czasami nawet lepiej jest być kimś "zwykłym" dla innych, a "niezwykłym" po prostu dla siebie ; ) Jeśli wiesz o co mi chodzi ;p Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  11. W tym poście oddałaś wszystkie targające mną uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  12. W tym poście oddałaś wszystkie targające mną uczucia.

    OdpowiedzUsuń