czwartek, 2 maja 2013

Nuda i pełnia to rodzice koszmarów.

         Siadam sobie przy biurku aby przejrzeć blogi w niedzielny wieczór. Czytam, czytam i zaczynam nabierać przekonania, że moje życie jest naprawdę nieciekawe i szare. Ludzie jeżdżą na rajdy, zwiedzają daleką Norwegię, robią fansuby do piosenek, wyjeżdżają z przyjaciółmi na wesołe, spontaniczne wycieczki... A ja siedzę w domu i nie robię praktycznie nic, głównie martwię się o to jak zmieścić trzynaście myszoskoczków w pokoju o wymiarach 2,2mx2,2m. Chyba moje życie jest puste i nudne. W dodatku byłam chora i przez tydzień siedziałam w domu, wychodząc tylko do kościoła i by napisać egzaminy. W tym samym czasie księżyc stał się tego samego kształtu co moja okrutnie pyzata twarz, moje manie i fobie rozkwitły. Oczywiście, spałam dłużej, co w połączeniu z pełnią zaowocowało cudownymi koszmarami sennymi, do moich snów zawitał na przykład Obcy i dziewczynka, która czaiła się w lustrach. Kiedy za długo siedzę w domu, mój umysł zaczyna się nudzić i czasami mam ataki hipochondrii, zwłaszcza w wakacje  łorety, co to za kropka na nodze, ale mnie głowa coś podejrzanie boli, wiecie, podobne sprawy. ,,Gdy rozum śpi, budzą się demon."  słowa Goi powinny brzmieć raczej tak  ,,Gdy rozum nie ma co robić, budzi się szaleństwo", przynajmniej w moim przypadku. 

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Goya_-_Caprichos_(43)_-_Sleep_of_Reason.jpg

Zbyt długie przebywanie w domu szkodzi! Podobnie jak artykuły o kosmitach porozrzucane po Internecie, mojej wyobraźni zdecydowanie najbardziej szkodzi strona Niewiarygodne.pl!

       Na przykład zaczynacie widywać wszędzie przybyszów z kosmosu i inne niezmiernie interesujące stworzenia, na przykład czarnowłosą dziewczynkę z dziwnym, w założeniu chyba mrocznym znaczkiem pod okiem, którą zwykle widzi się wychylającą się zza ramy lustra, wychylającą się w wewnętrzną stronę. Potem okazuje się, że nie jest ona tylko majakiem, ale realną osobą z krwi i kości, która wychyla się zza lustra i odbija w nim, udając, że ukrywa się za szkłem. Oczywiście, mysza bardzo inteligentnie musiała spanikować i... chwycić ją za kark! Ta dziewczynka nazywała się Calalini, zupełnie jak upiorna wyspa z piosenki, którą od jakiegoś miesiąca słucha mysza. To tylko maleńki wycinek z całego snu, ale najbardziej przerażający. Spisane sny zazwyczaj nie niosą ze sobą nawet ułamka przerażenia, jakie towarzyszy śniącym je ludziom, mogą jedynie budzić śmiech. Przysięgam, do dziś, gdy przypominam sobie ten moment ze snu, gdy zorientowałam się, że Calalini nie jest tylko lustrzanym powidokiem, taką legendą jak diabeł widywany w lustrze gdzieś w okolicznym dworku, ale nachyla się nad patrzącym na swoje odbicie niczego nieświadomym człowiekiem.... Ale dlaczego, do ciężkiego licha, wyspa stała się dziewczynką?! Tak bardzo bym chciała, by kosmici nie istnieli. Jak dobrze, że po długim weekendzie wracam do szkoły.


65 komentarzy:

  1. Ja tam nie chcę wracać do szkoły.Najchętniej chciałabym już wakacje.Ja chciałabym,żeby istniała we wszechświecie rasa podobna do nas,ale nie kosmici. Taki równoległy świat.Trzynaście myszoskoczków?Sporo:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się zwidują, niestety, tylko wielkookie stwory o wychudłych ciałach.

      Usuń
  2. Taak, mam to samo. Moje życie jest dość nudne. Rozumiem cię.
    A co do wakacji...
    Wakacje w sumie lubię. Można odpocząć, ma się więcej czasu.
    Ale w wakacje zaczynam czuć się samotna, popadam w melancholię i nie wiem co ze sobą robić. Wszyscy wyjeżdżają, nie mam gdzie wychodzić, samej trochę bez sensu. Jadę jak zwykle na tydzień albo dłużej na wieś, gdzie nie ma żywej duszy. Nie mam tam żadnych znajomych w moim wieku, czuję się jak na pustkowiu. Jest mi wtedy bardzo dziwnie. Że tak to nazwę. Serio kontaktu z ludźmi. Lubię czasem pobyć sama, ale bez przesady, nie jestem jeszcze szalona. To bywa męczące.
    pikselizacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy lubi wakacje, ale chyba nikt nie lubi siedzieć zbyt długo w domu. Maj, a zimno jak nie wiem, według mojej wersji powinno być już lato. Wiosna jest zła.

      Usuń
  3. Trzynaście? :D No ciężko będzie je pomieścić.
    Dlatego ja nie oglądam takich filmików o kosmitach, nie czytam artykułów... Wtedy w to nie wierzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszczą się jakoś cały czas, teraz tyko trzeba było przemeblowanie zrobić.

      Usuń
    2. Zamówiłam Welcome to the N.H.K. i Rappe :D Musiałam się pochwalić xD
      Ale nadal ubolewam, że nie dostanę skanlacji Bleacha od początku. Bo na kupno mangi się nie rzucę... Ale wzięłam się za KHR.

      Usuń
    3. Jeee, brawo! Ech, Ty zły człowieku, nie można tak robić :P

      Usuń
  4. Aż trzynaście myszoskoczków? To jest dopiero coś szalonego- w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
    Ja wolę nie myśleć co będzie jak wrócę po weekendzie do szkoły. Jeszcze trochę nam zadali haha
    (ciekawe kiedy to zrobię).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my po egzaminach nie wiemy co robić.

      Usuń
  5. Wiesz co przez ciebie uświadomiłam sobie, że moje życie też jest cholernie nudne. Dziękuję bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. szare i nudne. Ojj wiele osób może tak powiedzieć.
    Ale tak naprawdę to ty ustalasz jak masz żyć ;)
    weź przyjaciółkę rowery aparat i jedźcie w świat Hahah *.*
    Zapraszam ; www.everyday-smart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rower to urządzenie niekompatybilne ze mną... Ale pewnie jak się ociepli wyruszę z kolegą, już wiem gdzie, będzie niespodzianka ^^

      Usuń
  7. Nie załamuj się. W końcu wiele z nas tak samo spędza majówkę c:
    Pozdrów myszoskoczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszoskoczki machają łapkami i piskają :D

      Usuń
  8. Nudy, nudy, nudy... też czekam na poniedziałek. Gdyby choć pogoda jako taka była, a tu pierwsza burza w tym roku nawiedziła nas przed południem. Trzeba w każdym razie wziąć się za coś pożytecznego (ehehehehe).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekam na poniedziałek, bo w niedzielę moja siostra idzie do przyjęcia = męczarnia.

      Usuń
  9. Nie martw si, moje życie też jest nudne. Wstawiłam dziś jedno tłumaczenie na YT, posiedziałam przed kompem. Nic. Dosłownie nic. Przyjaciele to dla mnie pojecie względne. Czy jakichś mam nawet nie wiem. Nudy.
    Moje koszmary mają zazwyczaj mniej oczywisty poziom grozy. Bo kto normalny przestraszyłby się białego kraba w swoim mieszkaniu...? Nie wydaje się to straszne a ja obudziłam się zalana potem. Albo sen w którym połamałam obie nogi i zaczęłam krzyczeć na widok obrazu płodu...Och! znów rozpisuję się o sobie!
    Calalini znam już z pół roku. To jedyna piosenka która mnie przeraziła...Ostatnio stwierdziłam że schizofrenia to jak dla mnie jedyne wytłumaczenie do popełnienia samobójstwa. Ech, gadam jak powalona xD
    Kosmici nie istnieją. Trzymaj się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasssne, Ty przynajmniej robisz tłumaczenia i ogólnie robisz COŚ. Ja siedzę, czytam horrory i jeszcze bardziej schizuję. Autodestrukcyjna chorobliwa ciekawość.
      Twoje sny SĄ straszne ;_; Tez bym się bała, wszystko z Tobą w porządku.
      Nie wierzę w kosmitów, ale nie wiem, czy oni o tym wiedzą...

      Usuń
    2. Cóż, podobno banie się spala kalorie. Schudniesz xD I piszesz bloga. to już coś. Szczególnie, że twój blog jest konkretny i ciekawy. Spójrz na mój. W założeniu pięknie, ładnie, recenzje miały być a opisuję swoje życie i to co miałam na obiad xD
      Uspokoiłaś mnie xD No tak, moja wyobraźnia na polu straaaasznych rzeczy zawsze szaleje inwencją. Mój pech. Dzisiejszy sen był okropny. Śniły mi się...testy gimnazjalne xD

      Usuń
    3. O, to już wiem, czemu udało mi się nieco schudnąć. W takim razie, to ja chyba bardzo oporna jestem, bo już dawno powinnam popaść w anoreksje, a bardzo dużo mi brakuje. Noo, ale Ty robisz UATU, rysujesz, jedziesz do Krakowa, robisz tłumaczenia...
      Ha, mnie też! Co to za głupota - testy gimnazjalne śnią mi się już po testach, a nie przed -_-

      Usuń
    4. To się ciesz, budzisz się z myślą, ze masz to już za sobą! A ja wstałam i mój mózg podszeptywał: "Już tylko rok buabaubaubuahahahaha"
      To wszystko ogranicza się do komputera (no, a Kraków raz na jakiś czas i z tatą xD. Swoją drogą praca nad UTAU idzie bardzo marnie...

      Usuń
    5. Dokładnie, najpierw czuję ulgę, a potem następuje facepalm. Już tylko rok, buabaubaubuahahahaha! Też podszeptuję :D
      Ale w ogóle idzie. Nie potrafiłabym ogarnąć czegoś takiego.

      Usuń
    6. Wierze w twój intelekt ;) to naprawdę dość proste

      Usuń
    7. Mam problemy z językami i informatyką. Nie ogarnęłabym.

      Usuń
    8. haha straszna z ciebie pesymistka ^^
      Btw. odpisałam na maila :P
      Każdy ma jakieś hobby które odpowiada jemu, jego zainteresowaniom i predyspozycjom. Ty tworzysz tak wiele kreatywnych rzeczy i tego nie doceniasz :> Nieeeeładnie

      Usuń
    9. Łiii, dziękuję :3
      Wszyscy mamy problemy z poczuciem własnej wartości.

      Usuń
    10. Niestety nie wszyscy, choć niektórym by się to przydało -.- Zam pare takich osób osobiście.

      Usuń
    11. Hm, na dobrą sprawę też kilka takich znam...

      Usuń
  10. Nie bój żaby, ja też cały czas siedzę w domu. Nic fascynującego... jeszcze ta pogoda jest taka mega dobijająca. Ale... kurczę, jeszcze do takiego stanu się nie doprowadziłam ;D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć się ociepli, już w to wierzę.

      Usuń
    2. Pod koniec wolnego.

      Usuń
    3. Nie ważne, ważne, żeby było ciepło.

      Usuń
    4. I jest już ciepło :)

      Usuń
    5. I będzie! A moja mama cały czas bała się, że podczas przyjęcia mojej siostry będzie zimno :P

      Usuń
  11. Nieźle sobie poczynasz z tymi zwierzakami ^ ^. Aż przypomniała mi się podstawówka, kiedy to mieliśmy w klasie 3 myszoskoczki, chomika i akwarium pełne rybek. Na przerwach, szczególnie tych dłuższych zlatywały się do nas dzieci z innych klas, żeby pooglądać i pogłaskać. Biedne zwierzaki...

    Uważam, że o tym, czy nasze życie jest nudne decydujemy my sami.

    A co do koszmarów... Może i je miałam, ale niezbyt często. Najczęściej po prostu nie pamiętam swoich snów, chociaż czasem budzę się ze strachu. Jednak tuż po przebudzeniu zwykle nie pamiętam, co mi się śniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszek na początku było tylko czworo, ale potem urodziły się malutkie. Teraz są takie duuże i wypasione... To mieliście genialnie, u nas jedynym zwierzęciem w szkole jest pływak żółtobrzeżek o imieniu Zenon Maratończyk.
      Gdy chodzę do szkoły nie mam snów, ogólnie niewiele mi się śni, ale w okolicach pełni to łojezu.

      Usuń
  12. Ja kocham siedzieć w domu, bo boje się ludzi xD Moje najgorsze komary są o pająkach. BRR >,< Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pająki istnieją tylko po to, by wpędzać ludzi w nerwicę.

      Usuń
  13. Mnie zawsze spotyka coś ciekawego spotyka, gdy wychodzę z domu. Paradoks polega na tym, że z niego raczej nie wychodzę (szczegolnie przy takiej pogodzie jaką teraz mam). Zostaje mi siedzenia w domu i oglądanie filmów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dziwne rzeczy spotykają absolutnie wszędzie.

      Usuń
  14. Umysł sprawia nam przeróżne niespodzianki, zazwyczaj przekręca rzeczywistość, tworząc marzenia senne. W taki sposób dziewczynka może nazywać się jak wyspa albo chłopak jak inny chłopak (to ostatni sen, jaki pamiętam, nie wiń mnie za marny przykład xD). Ja też siedzę w domu... no dobra, wczoraj nie siedziałam, tylko niszczyłam swoją osobowość. Ale dzisiaj jestem znów dobrym dzieckiem, chociaż trochę zmęczonym... Ej, masz malutki pokój, ja w swoim, dwa razy większym, zastanawiałabym się, jak pomieścić trzynaście zwierząt, a co dopiero ty! Tough problem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jak twój umysł jest trochę pokręcony, to jest to w porządku, kiedy możesz opisać swoje sny na blogu - dla innych są one abstrakcją i zawsze fajnie się je czyta. :D
      Jakąś osobowość na pewno masz, niekoniecznie potrafisz ją zidentyfikować. Chyba że lubisz być taka szara i bezpłciowa, niektórzy wolą się wyróżniać. Moja koleżanka dzisiaj przemawiała na temat tolerancji i stwierdziłam, że niewiele jest osób, które się tak naprawdę wyróżniają. Bo jednak grupy społeczne to określona ilość osób o podobnych gustach, stylu ubierania itp. Czyli jako grupa owszem, wyróżniają się, ale jako jednostki już nie. BRAWO. Hipsterzy nie istnieją.

      Usuń
  15. Mnie atakuje dziwna kobieta porośnięta różnymi rodzajami grzybów, pijącą krew i walącą we mnie zagrzybiałą fałdą twoje koszmary to nic do poniedziałku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nic, mnie ona też się czasami śni - pamiętaj ,,Tym, tym, tym aaaaaa!". Mam już pomysł, gdzie możemy się wybrać na wyprawę.

      Usuń
    2. gdzie, kiedy, jutro takkkkkkk

      Usuń
    3. Jutro nie - moja siostra do przyjęcia idzie, mam plany na przyszłą sobotę, oby nic ich nie zepsuło. Opowiem w szkole :3

      Usuń
    4. Ok złóż siostrze życzenia do poniedziałku i udanej imprezki.

      Usuń
    5. D: To będzie męka!
      .
      .
      .
      Ale będzie jedzenie.

      Usuń
  16. A ja właśnie uwielbiam ludzi z Torunia! Są tacy sympatyczni :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Myszo droga, czytałam artykuł o tym, że w internecie ludzie koloryzują swoje życie, dzieląc się tylko najlepszymi momentami - taki rodzaj lansu. W efekcie zwykły Kowalski rzeczywiście zgrzyta zębami z zazdrości i próbuje robić to samo. Chora machina napędzana ludzką głupotą. Osobiście traktuję bloga jak drugi dom i opisuję rzeczywistość, moją oczywiście. Sporo jest takich osób, ale niestety chwalipięty zawsze będą rzucać się w oczy. Znak czasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taki razie to jest jakieś dziwne, ponieważ praktycznie co chwilę pojawiają się notki o różnych nowych, interesujących przeżyciach. :C

      Usuń
  18. http://bezuzyteczna.pl/gigantyczny-amonit-sprzed-milionow-40727
    No a to jest coś dla kamienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie na to zbierał do emerytury i postawi sobie jako nagrobek.

      Usuń
  19. A moje życie... chwila... jakie życie? Jeśli życie to też siedzenie przed komputerem, szkoła, za którą stoi ciągła męczarnia przy książkach, to owszem, MAM JAKIEŚ TAM ŻYCIE.
    Również nie jeżdżę na rajdy i tym podobne wyprawy, A GDZIE TAM, ciekawe, który miły człowiek mógłby mi coś takiego zaproponować. UGH. Już dawno zauważyłam, że mam cholernie nudne życie i nie bardzo wiem, jak to zmienić (a tu pretensje do mojej kreatywności) ._.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę stworzyć poradnik jak sprawić, by życie było ciekawsze. Już ruszam zbierać materiały!

      Usuń
  20. Jak ja lubię myszoskoczki ^.^
    Koszmary to zło. ZŁO. Dasz sobie radę. Ta dziewczynka musi być upiorna O.O
    Moje życie jest... No, nudne trochę. Mam kilka punktów zaczepienia: konwent, wycieczka, wakacje. Żyję od jednego do drugiego.
    Trzymaj się ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwent! I Twoje życie jest niby nudne?

      Usuń
  21. JEŻDŻĄ NA RAJDY??? To chyba o mnie, czyz nie? Czuję się zaszczycona!! ^^

    Ta, i niby to świadczy o tym, ze moje zycie jest ciekawe? Wyprowadzę Cię z błędu - przez większosc mojego czasu wolnego nołlajfuję. Przez resztę robię zdjęcia. CIEKAWE? Baaardzo ;(

    Pozdrawiam Waszą Myszowatość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie przykłady z życia :D
      Zdjęcia są bardzo ciekawe!
      Po tych artykułach nie mogę spać...

      Usuń
  22. A, i dzieki za przypomnienie, musze zajrzec na niewiarygodne.pl ;D haha, uwielbiam te artykuły.

    OdpowiedzUsuń
  23. Wniosek est jeden: za długie przebywanie w domu definitywnie szkodzi :D Ja jak jestem chora, zawsze gnębią mnie koszmary :D i też się nudzę :)
    I nie jesteś nudn! To ostatni przymiotnik, jakim mogłabym ciebie opisać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze, że jutro wracam do szkoły... Ale jak się tak zastanowić, to przecież jest dobrze tak, jak jest, po co zaraz jakaś tam szkoła... :O

      Usuń
  24. Majówkę spędziłam podobnie, a nawet jeszcze gorzej. Znaczy się z piątku na sobotę było zaje... cudownie :D. Za to sobota i niedziela to dno totalne, chce je wykreślić z mojego życiorysu :/
    Mysza mniej kosmitów więcej fantasy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowieku, nie chcesz wiedzieć, ile fantastyki czytam.

      Usuń