czwartek, 16 maja 2013

Matematyka jest dziełem Predatorów

       Apogeum szkolnej nudy  nagle stwierdzasz, że Arabowie musieli być zboczeni, bo cyfry mają zmysłowe wygięcia. A siódemka wygląda jak jakaś kosa, może to jest propaganda i kiedyś siódemka wyglądała inaczej, tylko zmieniono jej wygląd po insurekcji kościuszkowskiej, by upamiętnić bitwę pod Racławicami? Czwórka istnieje chyba tylko po to, by robić z niej krzesło w reklamach, piątka wygląda jak złoty sierp Panoramiksa z komiksów, a ósemka powinna być liczbą wyklętą, by symbolizuje pająka  osiem nóg! Co to w ogóle jest za cyfra, dwa sklejone zera albo dwie przyczepione do siebie trójki, ot i tyle! Dziewiątka jest zaś władcą feudalnym, jest największa i najsilniejsza! Zawsze czułam przed nią respekt. I wtedy dzwoni dzwonek, a do ciebie dociera to, o jakich kosmicznych bzdurach myślałeś przez ostatnich kilka chwil...

źródło: zerochan.net
Chcę być tą dziewczynką :3 Każdy ma prawo marzyć tak,  jak mu się podoba!
              Nuda pozwala na zupełnie inne spojrzenie na świat. Podczas tragicznego spotkania, które ciągnie się w nieskończoność, zupełnie jak saga ,,Dom Nocy", nawet zaschnięte ślady po deszczu na szybie wydają się arcyciekawe, a myśli biegną zupełnie innym torem. Na przykład nagle zaczynasz podziwiać idealność kątomierza wiszącego pod tablicą, to takie zdumiewające, tu jest tyle stopni, tutaj też jest tyle, a na środku jest dziewięćdziesiąt, jak to wszystko pięknie wypada! Jakim cudem to jest takie zaplanowane?! O nie! Już wiem, kątomierz to przecież przekrój latającego spodka, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości, nasza matematyka została stworzona przez obcą cywilizację! Tylko inna rasa mogłaby wpaść na to, że istnieje coś takiego jak jedynka trygonometryczna, nie mówiąc już o wyższej matematyce, której na szczęście chyba nie będę musiała dokładnie poznawać. Kosmici przybywają na Ziemię regularnie, jak Predatorzy w cross-overze i pilnują, by matematyka na tej zapomnianej przez wszystkich planecie na skraju wszechświata rozwijała się w prawidłowym kierunku, to takie oczywiste, dziwne, że ludzie nie wpadli na to wcześniej. Boże, to straszne, cały czas opieramy się na wytworach Predatorów, a nikt nie jest tego świadomy! I znowu zadzwonił dzwonek...

źródło: zerchan.net
Och, jak ja bardzo Cię rozumiem, Kraft-senpai... Moje życie wygląda naprawdę podobnie, świat jest pełen denerwujących obiektów. 
             Straszne rzeczy zaczynają się dziać, gdy z okien rozciąga się urozmaicony widok (jak to dziwnie brzmi). Ile wojskowych myśli może przyjść do głowy, gdy obserwuje się stożek elewa, który tak naprawdę nazywa się inaczej, ale przecież wszyscy wiedzą jak jest. Zwyczajne domki potrafią stać się przedmiotem sennych rozmyślań, gdy te części mózgu odpowiadające ze sensowność myśli udają się do krainy snu, a pozostałe obszary wykonują rozpaczliwe podrygi, uznając, że co im po tamtych częściach, one same też mają autonomię i jeszcze nie chce im się spać, bo Morfeusz jest straszny i nosi takie tajemnicze okularki jak faceci w czerni, którzy przecież są agentami ciemności (jako rzecze Bardzo Mądra Książka), no i każe jeść kolorowe tabletki niewiadomego pochodzenia.

         Czemu okna wyglądają jak oczy? Te domki patrzą na nas przez cały czas. Ludzie nawet domki budują na swoje podobieństwo? Widziałam kiedyś dom, który wyglądał jak zakonnica. Hm, a jeśli te domki nagle zerwą się do biegu i rusza na naszą szkołę, a ona zacznie uciekać, to czy będzie mocno trzęsło i czy sale gimnastyczne będą uciekały z nami?

44 komentarze:

  1. Historia o domkach przypomniała mi moją traumę z dzieciństwa. Vis a vis mojego bloku jest stary, poaugustiański zespół klasztorny, i jeden budynek wygląda, JAKBY MIAŁ TWARZ. Bałam się go, a brat jeszcze nakręcał mój strach, mówiąc, że widział, jak ten budynek w nocy ożywa i chodzi po mieście xd Myślę, że sale gimnastyczne będą się biły z domkami :D
    A o matematyce i cyferkach myśleć nie lubię, bo mi potrzebny albo kalkulator, albo palce. Trochę upośledzona jestem.

    PS Co do twojego komentarza u mnie: MYSZA, TY HEJTERKO! :D
    PS 2 Seks jest wszędzie, ale zobacz: Bieber też jest wszedzie. I reklamy dobrego jedzenia, na które nie zawsze mój studencki portfel stać. I w ogóle wszystkiego za dużo na tym świecie xd

    Buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, jak kiedyś mój kuzyn buszował w okolicach kopca - klombu przed naszym blokiem i coś strasznie kuło go w ręce, gdy grzebał tam w ziemi, a ja powiedziałam mu, że to Kopiec Magika, w środku siedzi Magik, który ma tam swoją pracownię czarodziejską i kuje dzieci patykami w ręce. Jeszcze przez długi czas kuzyn starał się dokopać do Magika :D Mieliśmy wtedy chyba po pięć lat. Mysza samo zło ^^
      Gdzie hejterko, ja po prostu jestem już znudzona tym seksem wywlekanym na afisze. Niech ludzie robią co chcą, ale niech nie opowiadają wszystkim o swoim życiu intymnym.
      Buziaki myszowe :*

      Usuń
  2. PS 3 Kot w rogu to mój faworyt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Matematyki nie lubię, bardo nie lubię. Nie potrafię ścierpieć faktu, że tam wszystko musi być tak i tak, według wzoru, planu i tak dalej. Zero miejsca na kreatywność.
    Ostatni obrazek... Toż to Level E!!! Książę Baka, arcymistrz trollingu (jak ja nie lubię tego słowa). *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się właśnie ten porządek w. matematyce podoba.
      Nie myślałam, że ktoś rozpozna to anime, uwielbiam Level E :D Dokładnie, to jest master level trillingu!

      Usuń
  4. Hahaha ;D Padłam przy pierwszym akapicie! Ty to naprawdę masz wyobraźnię ;P Ciekawe, czym ją stymulujesz? ;) Właśnie sobie przypomniałam, że miałam Ci napisać, że jednak przez "Dom Nocy" nie przebrnęłam. Nudne się już to zaczęło robić i spasowałam w połowie "Kuszonej". A co do matematyki... lubię ją. A raczej lubiłam, dopóki nie rzucili mi beznadziejnej nauczycielki. Teraz staram się ją (matematykę, a nie nauczycielkę) polubić na nowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczym, to bierze się samo z siebie. I tak na blogu zamieszczam okrojone wersje. Ha, mysza samo zło wiedziała, że tak się wydarzy. Chyba nikt, kto posiada odpowiednią ilość klepek w głowie, nie jest w stanie przeczytać całej serii. Człowieku, moja nauczycielka robi nam siedem godzin matematyki tygodniowo... D: I nadal lubię ten przedmiot.

      Usuń
    2. A zarzucisz kiedyś taką nieokrojoną wersją? ;D Już trochę wcześniej odpadałam, ale chciałam to przeczytać. Uparta jak cholera jestem. Dla przykładu - tą ostatnią noc (począwszy od godziny około 17) spędziłam na kombinowaniu, jak zrobić pływające menu (takie coś jak na stronie głównej Onetu jest) na blogu. Męczyłam się i męczyłam, ale udało mi się zrobić! Tyle, że ja gapa jestem i mi się to przypadkowo usunęło. Ale podstawowy kod mam już zapisany, więc później to wprowadzę na nowo. Wracając do tematu - jak widać, uparta jestem i jak chcę, to mogę wszystko, ale przeczytać "Domu Nocy" za cholerę się nie dało. Moja nauczycielka nie była człowiekiem, tylko suką nie z tej ziemi. Szłam podwójnym tokiem nauczania i u jednego nauczyciela byłam na poziomie pomiędzy czwórą a piątką, jednak u niej byłam "mniej niż zero" i w drugiej miałam komisyjny, a w trzeciej (w tej klasie właśnie miałam podwójny tok nauczania) udało mi się wycwanić i powiedziałam jędzy, że jak mnie nie przepuści (nie chciała - przed wystawianiem ocen ołówkiem, wystawiła mi już lufę długopisem i nawet nic mi o tym nie powiedziała), to pójdę z tym swoim nauczycielem do kuratorium i jej taką kontrolę zrobią, że się nogami zakryje.

      Usuń
    3. Nieokrojonej wersji nie da się spisać - wszystkie myśli lecą zbyt szybko :D Mnie zdarza się czasem kombinować z wyglądem bloga, ale moje umiejętności z zakresu informatyki stoją na poziomie depresji, właściwie pod jakimkowlwiek poziomem :D Ja z powodu uporu przeczytałam dwa tomy tej modnej ostatnio serii, która, choć wiem, że to niemal awykonalne, jest o wiele, wiele gorsza i głupsza niż Dom Nocy. Przeczytałam ,,Szeptem", przeczytałam ,,Crescendo", ale potem już nie zdzieżyłam. Ludzie poważnie biorą takie rzeczy na serio? Podziwiam Cię za samozaparcie :D Nie wiem, skąd się biorą tacy nauczyciele. Mnie taka jedna dała trzy z chemii na koniec, a wiedziałam najwięcej z klasy -_- Obraziła się na mnie, bo powiedziałam jej, że deoksyryboza nie jest polisacharydem. Biedna byłaś ;_;

      Usuń
  5. Co jak co, ale wyobraźnie to ty masz niesamowicie rozwiniętą ;D
    Swoją drogą masz świetny nagłówek! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Serio musiało Ci się nudzić na matmie, skoro cyferki zrobiły się takie, no, podejrzanie seksowne :D

    Po przeczytaniu Twojego komentarza, wryło mnie :D Ten chłopak to chyba za bardzo w porządku do swojej dziewczyny nie jest, a ta laska, którą klepał w tyłek... Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na matematyce się nie nudzi, takie myśli naszły mnie na fizyce :D Zresztą, ostatnio coś niepokojąco mało cyfr jest w naszych matematycznych zadaniach.

      Usuń
  7. Nowy naglowek, nowy naglowek! ;DDD
    Cieszę się, że Cię przeraziłam.


    .


    Nie, no dobrze, żartuję!


    Nie miałam na mysli, by Cię przerażać!

    To Ty masz szare czy niebieskie oczy?:D


    .

    Świetna ta teoria, będziesz kiedyś sławna jako autorka "teorii kosy".

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty jesteś jeszcze w gimnazjum, tak? W takim razie doceń to, że masz funkcje trygonometryczne i te cudowne własności :3 W średniej Ci się przyda [na rozszerzeniu najbardziej :D] Jeśli się pomyliłam co do Twojego wieku, to przepraszam.
    Ciekawe przemyślenia, rozbawiły mnie nieco Twoje opisy poszczególnych cyfr. Nigdy nie lubiłam dziewiątki. Nie podoba mi się ta cyfra. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm. Jesteś w gimnazjum profilowanym jakimś? Bo 7 na gim to dużo. Ja teraz też mam 7 godzin matmy tygodniowo, więc wiem, o czym mówisz :) A w przyszłym roku prawdopodobnie 8 lub 9 w tygodniu. Ciekawy rok się szykuje :) Zdecydowanie bardziej wole cyfrę 2. Bo jest taka hmm... okragła jakkolwiek to brzmi. Parzysta. Idealna :D

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale ja się urodziłam ósmego i kiedyś postanowiłam, że to właśnie ósemka zostanie moją ulubioną liczbą.

    http://2.bp.blogspot.com/-Ie8SH0JDCV8/UABrh6Bc2lI/AAAAAAAACPE/Znn9pwj-vrE/s1600/ge.jpg to jest dopiero przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  11. Matematyka to zło, jedno jest pewne. Ale ja na niej zwyczajnie nie myślę, znaczy myślę, ale kończę swoje romantyczne fantazję z poprzedniego wieczora (i kto tu jest zboczony?) Jestem samotna xD Zdarza mi się też spać. A potem "2 ze sprawdzianu?! JAK?!" :(
    Środek drugiej części tekstu stylem niesamowicie przywiódł mi na myśl Bułhakowa...
    Na nagłówku piękna zombie Miku. Jestem z ciebie dumna xD Ale czemu nie jakiś smeksiasty Kaito? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matematyka bywa fajna :3 Nie miewam romantycznych fantazji, rozmyślam sobie nad wątkami do opowiadań i o rysuneczkach na ławce.
      Bo zombie są ostatnio wszędzie. No to na moim blogu też :D
      Nie znalazłam dobrego Katio.

      Usuń
  12. Mysza, wielbię, kocham, ubóstwiam Twoje rozkminy, dają mi one mnóstwo energii do prowadzenia rozkmin własnych i w ogóle rozjaśniają buro-szary dzień. a matematyczne rozkminy to najlepsze ze wszystkich rozkmin, dorównują im tylko te psychoanalityczne, których osobiście jestem wielką fanką.

    dziękuję, że piszesz, droga Myszo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kminek bardzo się z tego cieszy ^^

      Usuń
  13. Ty na nudnych lekcjach przemierzasz krainę swojej wyobraźni, a ja czytam książkę w telefonie albo piszę z koleżanką z ławki na kartkowym gadu... Jeju, jaka przepaść intelektualna jest między nami, Myszo! Czuję się taka głupia. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem pospolita, a ty wyjątkowa. Masz więcej w tej swojej mózgownicy, niż ja kiedykolwiek mogłabym chcieć mieć. :D Jakie kujony? Już ci mówiłam, że w mojej szkole nie da się być kujonem, poziom za niski. xD

      Usuń
    2. To i tak bez znaczenia. XD

      Usuń
  14. Nigdy nie zwracałam uwagi na kątomierz... U nas w technikum wisiał pod tablicą O.o xD Respekt przed dziewiątką :D Hmm... ja nie miałam chwili na nudę na matmie. Nauczycielka z piekła rodem - byle nie do tablicy!
    Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, czy okna wyglądają jak oczy... Pani Myszo, nie zmieniaj mi widzenia na świat xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też wisi pod tablicą, i właśnie dlatego mam na niego taki dobry widok, dobrze, że nie zaczęłam zgłębiać boskości linijki i ekierki. Na matematyce wolę sobie grzecznie rozwiązywać zadania, o kątomierzu myślę wtedy, gdy cudem trafi się GDDW.
      Pani Myszo, jak to dostojnie brzmi...

      Usuń
    2. Wychowawca matematyk? Czy po prostu trafia się GDDW w klasie od matmy?
      Ładnie, nie? Mi się podoba, Pani Myszo :P

      Usuń
    3. Wychowawca matematyk :D Dlatego właśnie mamy aż tak dużo matematyki.
      Kiedyś już ktoś tak do mnie mówił :D
      http://www.youtube.com/watch?v=353zgzpewck
      Nie mogę jeść sałaty przez taką głupią mangę! Po co ja czytam horrory, oglądam wszystkie te straszne rzeczy, czytam o chorobach i abberacjach, wstaję o trzeciej w nocy i oglądam filmy o ufo?! Toż to autodestrukcja!
      Nie mam pojęcia, w jaki sposób udostojnić Twój nick.

      Usuń
    4. Ja już wolę wychowawcę matematyka niż tak jak ja miałam polonistkę. :< Polski mym pogromcą...
      http://www.youtube.com/watch?v=9yweZooBE-w <3 :D
      Ha, dlatego ja to omijam. Bo wtedy wszystko mi się śni. Chociaż nie powiem - lubię horrory :P W nocy specjalnie wstajesz i to oglądasz? Dokładnie - autodestrukcja.
      hmmm... Sama nie wiem, Pani Myszo xD

      Usuń
    5. Na polskim to my praktycznie nic nie robimy.
      http://www.youtube.com/watch?v=tPVBCkSWlhQ
      Ale to ma wspaniały refren... D: W ogóle całe jest wspaniałe, bardzo nietypowa melodia. No i ta końcówka... Widzisz, już tracę zdolność pisania z sensem (dobra, nie ma co tracić -_-).
      Njeee, w nocy wstaję by zdążyć na wycieczkę/ryby.

      Usuń
    6. Taa, tylko refren mi się podoba xD
      Ale że piszesz bezsensu? Ja wszystko rozumiem :P
      Ryby zbiły mnie z tropu. Na wycieczkę to ja rozumiem...

      Usuń
    7. A bo mi się czasami zachciewa być wędkarzem. Czasami.
      Ogólnie Kaito z Lenem bardzo fajnie brzmią razem, szkoda, że jest tak mało piosenek z tym duetem.
      http://www.youtube.com/watch?v=F5lwwSFBawo
      http://www.youtube.com/watch?v=eN73s-NGDG0
      http://www.youtube.com/watch?v=LZkYfFJ6Yfo
      Generalnie całkiem nieźle brzmią piosenki Lena, gdy śpiewa je Kaito i odwrotnie.
      http://www.youtube.com/watch?v=5Xe3bPfQdPw
      http://www.youtube.com/watch?v=TYyaoNuHLp4
      http://www.youtube.com/watch?v=BIWya94v0eI
      http://www.youtube.com/watch?v=HRLD2ivagyk

      Usuń
  15. Dlaczego nie przyszlas czekalem bardzao dlugo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mmogę, przepraszam bardzo przepraszam.

      Usuń
    2. Nic sie nie stalo a i mam dobra wiadomosc inny wiatr juz przeczytany teraz bedzie czarnoksieznik potem opowiesci z ziemiomorza i intruz zmyszowany na maksa

      Usuń
    3. Rozwijasz się czytelniczo :D A moja mama nie chce przeczytać Intruza, nie ma rzekomo czasu.

      Usuń
  16. hahaha, dobry tytuł c:
    wiesz co? tak teraz sb myslę, ze może biorę za dużą dawke antydepresantów, to może od tego XD

    OdpowiedzUsuń
  17. O ja pierniczę! Zazdroszczę Ci, że możesz w ten sposób uciekać na lekcjach. Gdy tylko na sekundę się wyłączę z życia matematyki od razu lecę do tablicy, moja nauczycielka ma chyba jakiś siódmy zmysł, nie wiem. W każdym razie, cały czas muszę być skupiona i czujna. XD Co nie zmienia faktu, że teraz przez Ciebie będę mieć spaczony pogląd na cyfry.
    ~*~
    O, widzę, że masz podobny pogląd do mnie na temat Domu Nocy, a gdzie tam koniec...
    Powiem Ci, niezła szajba w Twojej głowie~ :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Zupełnie jak moje myśli na wykładach. W jednej chwili gapię się na jakiś martwy punk i wymyślam niestworzone rzeczy, a w drugiej wszyscy gonią mnie do wyjścia, bo już się skończyło. Bogata wyobraźnia to cudowny dar, szczególnie, gdy prowadzący zajęcia są tak interesujący, jak... eh nawet określenia nie chce mi się wymyślać, to jest dopiero lenistwo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, mnie te rozmyślania zabierają za mało czasu i wszystko okrutnie mi się dłuży.

      Usuń