poniedziałek, 6 maja 2013

Mamuty wiecznie żywe – nie wyginęły!

         Mamut  to brzmi dumnie. Wielkie słoniowate, doskonale przystosowane do życia na dalekiej północy. Uznawane za gatunek całkowicie wymarły, ale czy to na pewno cała prawda? Czy jakieś włochate słonie nie mogły przetrwać do czasów współczesnych, a przynajmniej do pierwszej połowy ubiegłego wieku? Syberia jest naprawdę ogromna  jej powierzchnia to wiele milionów kilometrów kwadratowych. Czy to możliwe, że przetrwały tam jakieś trąbowce, które niczym Lenin są wiecznie żywe?

źródło: zerochan.net
Mamuty są bliżej spokrewnione ze słoniami indyjskimi niż afrykańskimi. Ciekawe. 

       Pewien francuski dyplomata o nazwisku Gallon opowiedział w 1920r. bardzo interesującą historię. Przebywał przez jakiś czas na Syberii, często rozmawiał z rosyjskim chłopem, który pracował jako myśliwy. Któregoś dnia zobaczył on w lesie odciski stóp w błocie. Były owalne, w najszerszym miejscu miały 60 centymetrów. Ślady skręcały na wschód i prowadziły do lasu wiązowego. Rosjanin poszedł tam i zauważył odchody składające się z resztek roślinnych, na wysokości 3 metrów gałęzie były połamane. Podążał tajemniczym tropem przez kilka dni, zobaczył, że ślady połączyły się ze śladami innego zwierzęcia.  
        
        Nagle zobaczył jedno z tych stworzeń i  przestraszył się, bowiem stał przed nim ,,olbrzymi słoń z dużymi, białymi kłami, które były mocno wygięte". Miał on kasztanowo-brunatne ubarwienie, w tylnej części ciała jego sierść była długa, z przodu krótsza. Drugi zwierz był w pobliżu, myśliwy ujrzał go tylko razy między gałęziami.

         Gallon stwierdził, że człowiek ten był zbyt mało wykształcony, by rozpoznać zagadkowe zwierze jako mamuta, uznał też, że fakt ten świadczy na korzyść teorii mówiącej o nadal żywych mamutach. Przecież człek, który nie wie o mamutach więcej niż moje myszoskoczki, raczej nie zmyślałby dla zyskania sławy. Ponoć podczas drugiej wojny światowej piloci latający nad Syberią donosili o stadach dziwnych słoni, które rzekomo widywali, w zapiskach XVI- i XVII-wiecznych rosyjskich podróżników znajdowały się też informacje o tym, że miejscowa ludność poluje na mamuty dla ich imponujących ciosów
           
          Niestety, szansa na to, że mamuty przetrwały do dziś, jest znikoma, nie traćmy jednak nadziei  istnieje możliwość, że dane będzie nam zobaczyć żywe włochate słonie - naukowcy wyodrębniliby mamuci materiał genetyczny z dobrze zachowanych szczątków, jednak wszystko pozostaje na razie w sferze planów  nawet, gdyby udało się sklonować mamuta i wszczepić zarodek do ciała słonicy, to na efekty i wieści o teoretycznym powodzeniu akcji przyszłoby długo czekać, ciąża u słoni trwa bowiem niemal dwa lata. Nie wiadomo też, czy świat biologiczny miałby korzyści z przywrócenia mu wymarłego gatunku. Może mamuty okażą się naprawdę wiecznie żywe?

źródło: http://www.stuffedlegends.com/mammothdg.htm
Już wiem, na co zamierzam wydać część pieniędzy, które planuję zarobić zbierając latem wiśnie. Aż chciałoby się krzyknąć: ,,Kawaii!".

źródła wiedzy:
,,Zagubione i odnalezione" 

50 komentarzy:

  1. Znaczy się, takie coś jak "Jurajski park? O.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Impossible is nothing.
      (pewno z błędami)

      Usuń
  2. Uwielbiam historie tego typu - trochę fantastyki się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noż wszyscy fantasykę w tym widzą :C

      Usuń
  3. O tak ten mamut jest kawaii!
    Ale teoria ciekawa. W końcu nikt nie przeszedł po całej powierzchni i nie sprawdził czy rzeczywiście nie ma tam mamutów<3 Więcej takich postów! Kurczę,aż mam nadzieję,że jednak nie wymarły i się gdzieś ukrywają na tej Syberii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, co by się stało, gdyby je jednak znaleźli.

      Usuń
  4. O.O
    Świetnie by było, jakby przetrwały. To znaczy... Wszyscy myślą, że już ich nie ma, a tu nagle BACH!
    Osobiście wizja sztucznego odtworzenia ich trochę mnie przeraża. Za dużo anime. Za dużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łie tam, mamuty mają wrócić!

      Usuń
  5. Nigdy nie przepadałam za Mamutami ani innymi słoniowatymi (welociraptory for ewa), jednak tez niezmiernie cieszyłabym się na wieść, że przetrwał taki wyjątkowy gatunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kot mówi "kręgosłup...". Czy mam się o ciebie martwić? :o

      Usuń
    2. Też nie przepadam specjalnie za mamutami... Ale jednak mają w sobie to coś. Nie martw się :3

      Usuń
  6. Parę lat tamu uwielbiałam oglądać filmy przyrodnicze, dokumentalne. O dinozaurach itp. Ale jakoś mamuty nigdy mnie nie zainteresowały...
    Chociaż ten pluszak jest naprawdę świetny ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też... Nie wiem, czemu nagle tak mnie na nie naszło. Ciekawe, gdzie można takie kupić.

      Usuń
    2. Nie mam pojęcia... Ale zawsze można poszperać w necie :P

      Usuń
    3. Eee, nie będę pieniędzy marnować. Trzeba sobie przecież kupić czołg.

      Usuń
    4. A no racja :D
      Przebrzydłe sinusy? Hmm...?

      Usuń
    5. Trygonometrię mamy -_-

      Usuń
    6. Powinnaś się cieszyć z matmy w gimnazjum... Prawdziwa Matma zaczyna się w liceum/technikum :D Kombinatoryka to moja zguba. Same jedynki mi wpadały. A przecież jestem dobra z matmy :D
      Nie wspominam już o studiach~

      Usuń
    7. Ech, no właśnie u nas jest taki problem, że nasza nauczycielka stwierdziła, że wiele rzeczy ,,na pewno nam się przyda!!!", więc zaczęła uczyć nas rzeczy z liceum - tworzenie wzorów skróconego mnożenia dla dowolnych wyższych potęg, zastosowanie ich, i cała ta trygonometria, ble.

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że ciąża słoni trwa dwa lata. Jeśli udałoby się takiego mamuta sklonować, to chyba zachowałabym do tego neutralny stosunek, bo prawdopodobieństwo zobaczenia tego zwierza byłoby niemalże zerowe. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fanatycznego uwielbienia to ja też nie rozumiem. Na szczęście nie jestem fanatykiem, są zespoły, które lubię i w których muzyce się zatracam, czasem w pojedynczych piosenkach, czasem w całych płytach, zależy.

      Usuń
  8. No proszę, zamierzasz pracować w wakacje? A gdzie jeśli mogę zapytać? Zbieranie truskawek czy coś ambitniejszego? Sama chciałabym załapać się do jakiejś pracy, ale zupełnie nie wiem gdzie. Poza tym nie chce się opalić i to trochę komplikuje sprawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nic ambitnego - zbieranie wiśni i cukini. W naszej okolicy ciężko o coś innego, same pola :D Mnie w znalezieniu takiej pracy pomógł kolega, o opalanie się nie martwię.

      Usuń
  9. Gdzieś już o tym słyszałam, a mimo wszystko z dużym zainteresowaniem przeczytałam twój post. Nie ukrywam, że chciałabym, aby się okazało, iż mamuty jednak przetrwały. No cóż. Nikt nie zabrania nam marzyć :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, może i mamutów już nie ma, ale zawsze milej wierzyć, że gdzieś tam są i tylko Bardzo Ważni Ludzie nie potrafią ich dostrzec.

      Usuń
  10. A może rzeczywiście żyją jeszcze :D fajnie by było, moim zdaniem mamuty są słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza ich wieeelkie i zakrzywione ciosy D:

      Usuń
  11. Jejciu jej! Trzeba coś elokwentnego napisać! Hmm... No co by tu napisać...

    Mamuty są spoko. -_-

    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem czemu dałam 10... Prawdopodobnie przez sentyment. To była jedna z pierwszych serii jakie oglądałam i byłam wszystkim zachwycona. Z tego co pamiętam koniec mi się nie podobał, ale można powiedzieć, że nie miałam odwagi by powiedzieć, że coś jest nie tak (nawet samej sobie). Tak to już bywa z początkami. ^^ FLCL uwielbiam! na początku podeszłam do tego trochę sceptycznie, ale już trzeci odcinek oglądałam całkowicie pokonana. ^^

      Usuń
    2. Co racja to racja. Sama nie widziałam wiele, ale i tak potrafię już wyłapać te irytujące szablony zachowań i postaci. Hmm.. Polecić? Sama jeszcze sobie nie ufam jeśli chodzi o mój gust, ale ostatnio bawię się w oglądanie starszych MOVIE. Coś jak Spirited Away. Dajmy na to coś tak majdafowego jak Howl no Ugoku Shiro albo trochę inne Toki wo Kakeru Shoujo? - nom podobało mi się. :)
      Chyba znowu pobawię się w restart moich ocen anime na myanimelist :P

      Usuń
    3. Ja właśnie mam tak, że nie chce mi się oglądać niczego długiego. Dlatego w końcu zdecydowałam się na FLCL. ^^

      Usuń
  12. Bardzo fajnie jak by przetrwały ;)
    Troszkę historii nie zaszkodzi :p
    Zapraszam : www.everyday-smart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia ożywa na naszych oczach!

      Usuń
  13. Uroczy plusiasty mamutek <3
    Moze to byl yeti, a nie mamut?;D
    Wolalabym, by istniały yeti ;) Chyba.

    Bye

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam yeti, tam gdzie występowały mamuty nie ma yeti! Yeti wolą góry, a mamuty żyły na nizinach.

      Usuń
  14. Oczywiście, że przetrwały, pffff XD

    OdpowiedzUsuń
  15. A jak nie ma już ich to Chińczycy zrobią nowe podróbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foch, Chińczycy nie robią podróbek, jeśli im się za nie nie zapłaci - to Europejczycy i Amerykanie robią w Chinach podróbki. Chińczycy mogą zrobić towary o bardzo wysokiej jakości, ale po co, skoro płacimy im za tandetę. Oni robią tylko to, za co zapłaci klient. A że klienci chcą oszczędzać...

      Usuń
  16. Czytałam artykuł w National Geographic na podobny temat - nie było co prawda opowieści o żadnych spotkaniach z mamutami na Syberii, ale o klonowaniu - owszem. Myślę, że to jest możliwe i nie uważam by to było nieetyczne. To jest inna sprawa niż np. z dinozaurami, które wymarły z powodu komety/zmian klimatycznych/chorób, miliony lat temu (pomijając że materiału genetycznego dinków jest znacznie mniej). Mamuty wytępili ludzie. Co jest złego w tym, że naprawilibyśmy błąd przodków? To nie byłaby "zabawa w Boga", to nie igranie z naturą... Mnie się bardziej kojarzy z historią uratowania żubrów jako gatunku. Jako osoba wierząca, myślę nawet, że Bóg byłby z nas dumny jakbyśmy w taki sposób wykorzystali technologię, do poprawy życia na podarowanej nam Ziemi.
    Co do możliwości przetrwania gatunku - nie pamiętam szczegółów artykułu w tym momencie, ale było powiedziane, że choć wielkie wymieranie mamutów miało miejsce około 14-10 tys. lat temu to jest potwierdzone, że małe kolonie żyły jeszcze na Syberii czy w obecnej Kanadzie 3-4 tys. lat temu. Już rozwijały się zaawansowane cywilizacje; Starożytny Egipt, Mezopotamia. Myślę, że w dzisiejszych czasach niestety mamutów już nie ma. Przy obecnej technologii trudno by było przegapić taki fakt. Myślę, że jest jeszcze wiele nieodkrytych gatunków, nawet wierzę w możliwość znalezienia Yeti na Syberii. Ale mamuty są zbyt duże by się tak długo przed nami ukrywać. Ale jeszcze 1000-500 lat temu może chodziły po Ziemi "niedobitki"... kto wie?

    Mimo wszystko, do Parku Jurajskiego zawsze chciałam pojechać (jeden z moich ulubionych filmów a i na książkę poluję :D), obojętnie jak to by mogło się skończyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam ten artykuł i właśnie on stał się bodźcem do opublikowania wreszcie tej notki. Odnośnie wskrzeszenia mamutów mam dokładnie takie same zdanie, co innego wskrzeszać dla własnej uciechy nieprzystosowane do współczesnego świata dinozaury, a co innego mamuty, za których wytrzebienie po części odpowiadamy. Moja mama przejmuje się losem słonic, które byłyby ewentualnymi matkami mamutów - obawia się, że słonie są zbyt małe, by nie cierpieć podczas ciąży, ale wydaje mi się, że można rozwiązać ten problem, choćby przeprowadzeniem cesarskiego cięcia.
      Jestem fanką Parku Jurajskiego - film jest jednak lepszy od książek :D

      Usuń
    2. A który artykuł czytałaś? Ten najnowszy, w obecnym numerze? Ja widziałam go tylko w sklepie. Nationale wypożyczałam ze szkolnej biblioteki i chyba o mamutach było sporo w numerze z 2009/2010 roku. Ten czytałam i miałam na myśli. ;D
      Wydaje mi się, że różnica w wielkości nie jest aż tak duża. Nie wiem, czy u słoni się zdarzają ciąże bliźniacze, ale jeśli tak to dwa słoniątka są większe niż jedno mamuciątko. :P

      Też myślę, że film będzie mi się wciąż bardziej podobał, ale w książkach (jak to zwykle bywa) jest o kilka wątków więcej i jestem ich ciekawa. :) Szkoda, że film nie trwa 3 godzin...

      Usuń
    3. Ten najnowszy, prenumeruję :D
      Nie wiem dokładnie, czy słonie mogą zachodzić w ciąże bliźniacze, ale z tego co wiem, urodzenie dwóch młodych przez słonice jest raczej niemożliwe.
      Przez ten film nie mogłam spać, bo bałam się zawsze, że tyranozaur wsunie głowę do mojego pokoju.

      Usuń
    4. Właśnie mamę poprosiłam o zakup tego numeru, zobaczę co nowego piszą. :)
      Ja mając 8 lat myślałam, ze Park Jurajski jest na faktach autentycznych. XD Od tej pory oglądałam z 6 razy i wciąż jest we mnie absurdalna iskierka nadziei...

      Usuń
    5. Po Parku Jurajskim zawsze bawiłam się w welociraptory lub deinonyhy, uciekające przed dużymi mięsożercami. Ogólnie szalałam za dinozaurami :) Najbardziej podobał mi się chyba Park Jurajski 3, nigdy nie mogłam pojąć, dlaczego tego jednak nie da się zrobić. Do dziś tli się we mnie taki żal.

      Usuń
  17. "Gallon stwierdził, że człowiek ten był zbyt mało wykształcony, by rozpoznać zagadkowe zwierze jako mamuta, uznał też, że fakt ten świadczy na korzyść teorii mówiącej o nadal żywych mamutach. Nie da się ukryć, że brzmi to dość przekonująco - przecież człek, który nie wie o mamutach więcej niż moje myszoskoczki, raczej nie zmyślałby dla zyskania sławy. "
    Ale już sam pan Gallon mógł tego chłopca i opowieść sobie zmyślić. :P
    Rosyjscy kronikarze dla mnie są bardziej wiarygodni, są gdzieś w sieci fragmenty o mamutach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie można tego wykluczyć, nie znam dokładnie okoliczności tych wydarzeń, więc nie wiem, ile może być w tym prawdy. Szukałam, najlepsze jest to, że informacje o wiecznie żywych mamutach można znaleźć zupełnie na wierzchu - zdawkowa informacja jest w wikipedii. Niestety, bardziej szczegółowych nie znalazłam.

      Usuń
    2. Wszystko to, co już wiadomo.

      Usuń
    3. Serio? Na wikipedii?
      Już wchodzę!

      Usuń