czwartek, 18 kwietnia 2013

Przytulić czy uciec? – yandere i yangire

     Dzisiaj blog kończy dwa lata! To pierwsze ,,święto" blogowe, o którym pamiętałam. Nadchodzą jakoś tak mimochodem. Zapowiadam, że po egzaminach pojawi się wreszcie notka o mamutach i ludziopralce.

      Chyba każdy jest w stanie odnaleźć jakiś ich obraz w mrokach swojej pamięci, nie sposób bowiem uciec od nich na dobre. Atakują nas zewsząd, zarówno dosłownie i w przenośni, z ekranu komputera, kart książek... Małe, słodkie dziewczynki, które skrywają w sobie prawdziwego potwora i nader często można przyłapać je na wymachiwaniu tasakiem, nożem, siekierą lub innymi narzędziami uznawanymi powszechnie za dość niebezpieczne. Osóbki te na pierwszy rzut oka są spokojne, ale wystarczy tylko jedno niewłaściwie słowo czy gest, a maska zostaje zdarta, a traumatyczne wspomnienia wraz z obłędem błyszczą w oczach krwawym światłem.

źródło: zerochan.net
Czemu to stworzenie musiało się pojawić w tym anime?!
              O kim mowa, kimże są te młode panny? To bardzo popularne ostatnio yandere i yangire, jak zresztą pewnie się już domyśliliście. Szczerze powiem - średnio rozumiem, jak można wielbić je i uważać za takie mega słodkie i urocze. Oczywiście, dobra yandere/gire nie jest zła (wyobraźcie sobie Higurashi bez Reny i Shion, albo Mirai Nikki bez Yuno, no dobra, to drugie jestem w stanie wyobrazić sobie bez najmniejszych problemów, ale wiecie, o co chodzi), ale ostatnio zaczęłam odczuwać swego rodzaju przesyt tymi istotami. Aż strach otworzyć lodówkę*, może tam też się czają?

źródło: zerochan.net
        Przerażają mnie ludzie, których kręcą takie mordercze dziewczynki. Jasne, każdy może lubić to, co chce, ale ta moda staje się naprawdę straszna. Jakoś nie pojmuję, jak można marzyć o życiu z yandere czy yangire, jak można napawać się jej rzekomą ,,uroczością", jak można zapomnieć o tym, jaka jest naprawdę. Okrucieństwo takie kawaii! Z tego samego powodu nie potrafię zrozumieć zmierzchomanek i fanek śniących o Greyu, znaczy wiem, dlaczego się tym podniecają, ale nie wydaje mi się to fajne i właściwie. W życiu nie romansowałabym z kimś, kto w każdej chwili może mnie zabić, ot tak, choćby i przez pomyłkę. Ludzie naprawdę tracą instynkt samozachowawczy. Ogarnia mnie prawdziwe przerażenie, gdy widzę rosnącą liczbę yandere/yangire  UTAUloidów yandere/yangire, bohaterek mang i anime, orginal character... Ludzie myślą, że to prosta recepta na sukces, że są oryginalni (jak Tofik), a tymczasem wielu już to nudzi.

źródło: zerochan.net
        Trzeba, jak zresztą wszędzie, znaleźć złoty środek**.Pamiętajcie też o jednym – dobrze zrobione yangire i yandere mają wzbudzać w nas emocje, mamy starać się je zrozumieć i współczuć im ich sytuacji, odkryć, co doprowadziło je do takiego stanu, widzieć w nich osoby chore psychicznie i zagubione, a nie uważać, że ich problemy są urocze. O, jeszcze tu klik i tu klik.


*W tym momencie mysza wyobraziła sobie masło - yangire i zrobiła zeza rozbieżnego, uśmiechając się głupkowato.
**A w tym momencie przypomniała sobie, nie wiadomo dlaczego, problemy z tłumaczeniem pierwszych tomów Sailor Moon i  dyskusje na ten temat.

49 komentarzy:

  1. Fanką anime i mangi nigdy nie byłam i chyba raczej nie będę, ale tego typu moda jest także poza tą tematyką i w sumie też nie rozumiem tej wielkiej akcji na tego typu bohaterów - masochizm czy jak? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy, ja byłam zagorzałą przeciwniczką syntezatorów głosu, a teraz... Może i masochizm.
      http://www.youtube.com/watch?v=yF-904sslA0
      Ale bardziej wypaczony gust.

      Usuń
  2. Ja bym nie chciała takiej spotkać :D

    Wszystkiego najlepszego dla bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słitaśny blogasek mówi, że też by nie chciał, i że dziękuje :3
      :D

      Usuń
  3. HUHU, najlepszego! Ja nawet nie wiem, kiedy mój blog obchodzi urodziny. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się boję. Co to "Wizja lokalna"? :o A jednak twój układ odpornościowy nie nauczył się niczego. Jak teraz napiszesz egzaminy? :<
      Sałata to specyficzne warzywo, najczęściej kojarzone z reklamy Danio...

      Usuń
  4. Popularne? Ja tam pierwszy raz o czymś takim słyszę ;D
    Najlepszego z okazji rocznicy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, w jakich kręgach :D

      Usuń
    2. Przede wszystkim to od tego zależy ;D

      Usuń
    3. Moje kręgi wręcz są przepełnione takimi dziewuszkami. Mój kolega baaaardzo je lubi.

      Usuń
    4. To ja w zupełnie innych kręgach się obracam ;D

      Usuń
    5. Normalnych kręgach :D

      Usuń
  5. A ja tam lubię takie postacie, ale bez przesady by mówić, że są urocze. Dla mnie to po prostu postacie według mojego gustu i nic więcej.
    Najlepszego z okazji rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż...ok, wypowiem się odważnie i szczerzę. Lubię ten typ. Ale dobrze zrobiony. Na przykład o ile całe Mirai Nikki mnie nie zachwyciło, to sama Yuno była ciekawa tylko momentami, nie! momencikami! Jednak Uwielbiam Rene z Higurashi. Sama....Zlinczujesz...? Jedna postać w mojej planowanej mandze będzie yandere...Co prawda chłopak, ale zawsze >.< I UTAUloid tez miał kiedyś być ale nie jest C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zlinczuję... Ale proszę, nie mów już o Yuno :(

      Usuń
    2. Jakaś trauma? xD ja tam jej nie lubię ale znam takich co za nią szaleją...Ach! Miałam przestać! Wybacz >.<

      Usuń
    3. Nie, ale jakoś mnie denerwowała i obrzydzała. Najgorsze jest to, że jej chorobę przedstawiono jak coś fajnego 0_0

      Usuń
  7. No właśnie mnie takie bohaterki przerażają. Nie znaczy to, że ich nie lubię, ale po prostu odczuwam takie wewnętrzne uczucie, że nie chciałabym spotkać ich w prawdziwym życiu. Nie wiadomo co mogłyby mi zrobić xD Śmiejesz się, śmiejesz razem z nią, aż tu nagle odcina Ci rękę, bo denerwował ją Twój za wysoki ton śmiechu xD Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, z tym odcięciem ręki trafiłaś w dziesiątkę.

      Usuń
  8. Ah ja omijam anime z takimi postaciami z daleka. Yuno znam z masy obrazków/gifów/filmików z neta. Nie miałam nigdy ochoty zabrać się za anime z jej udziałem - częściowo przez ten jej tasak (siekierę?)
    Nie wyglądają one na słodkie xD
    No i spóźnione - najlepszego z okazji rocznicy bloga :) Czy coś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuno używała różnych rodzajów broni, nie była jakoś szczególnie przywiązana do tego tasaka :) I dobrze, ta dziewucha jest naprawdę nie do zniesienia. Dziękuję, czy coś zawsze się przyda :3 Dzisiaj będę w Focusie, ale bez glanów.

      Usuń
    2. Ja dzisiaj prawdopodobnie też :D Około 11. Jeżeli mi się plany nie zmienią xD Będę miała trampki. Heh ciężko będzie Cię wtedy rozpoznać :(

      Usuń
    3. Uu, to się minełyśmy, dopiero jestem w Galerii Pomorskiej.

      Usuń
    4. Eh szkoda że się minęłyśmy.
      A za tydzień będziesz może w Focusie? Bo ja będę na cały dzień pewnie. No dobra, przesadzam - na pół dnia :D

      Usuń
    5. Za tydzień raczej nie będę, los jest podejrzanie złośliwy -_-
      Wczoraj byłam dość długo w okolicach Rybnego Rynku.

      Usuń
    6. A szkoda :( Bo ja napewno będę.
      Wczoraj to ja tylko w Focusie byłam bo później na uczelnie musiałam jechać :P

      Usuń
    7. Studenci, przerażacie mnie :0 Od września codziennie będę w Bydgoszczy, więc szanse na spotkanie rosną :D

      Usuń
    8. Co tu jest przerażającego w studentach :D
      Tylko, że Ty będziesz w tygodniu w Bydgoszczy a ja co około dwa tygodnie w weekendy :P

      Usuń
    9. Wszystko! Już się boję.
      Niestety... Będziemy się podle mijać. A teraz, obczaj to - moje liceum ma zespół metalowy. Kur, jak ja mam tam nie pójść :D

      Usuń
    10. Może kiedyś przyśni Ci się przyjazd do Bydgoszczy w weekend :)
      Oby był w miarę dobry :D Ja w technikum miałam basistę, który gra w miejscowej kapeli. Świetne koncerty mają :P

      Usuń
    11. W weekend to zakupy :C Rodzicielka zawsze stara się kupić mi coś, czego nie chcę mieć.

      Usuń
    12. To trzeba jeździć samemu. Wtedy kupisz to co chcesz :P

      Usuń
    13. Toteż jeżdżę, ale ona czasem stwierdza, że czegoś potrzebuję i koniecznie trzeba to znaleźć.

      Usuń
  9. Zgadzam się z tobą w 100 % ludzie podniecają się takimi postaciami chyba tylko dlatego, żeby być orginalnymi i tak nie są więc nie rozumiem tego. Ja tam uważam, że bez Yuno nie byłoby Mirai Nikki, chociaż była to jedna z najbardziej wkurzających postaci jakie znam c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha no i wszystkiego najlepszego! :D

      Usuń
    2. Yandere są takie hipsterskie! :D Bez Yuno to mogło być coś innego, coś lepszego ;) Dziękuję.

      Usuń
  10. Oglądałam 2 z tych anime. Oba są pokręcone @.@.
    Zauważyłam, że jest jakaś moda na takie wariatki. Nawet w fairy tail się trafiła taka, nie pamiętam jak się zwała, co prawda nie była aż tak porąbana :).
    A te linki to z jednego anime. To anime uważam za najstraszniejsze, bo właśni przyjaciele cię zabijają, to nie jest fajne :/
    Gratuluje ci rocznicy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Higurashi jest bardzo dobrym anime, gdzie właśnie prawidłowo potraktowano yandere i yangire. To, że przyjaciele się zabijają jest tu uzasadnione fabułą - są oni chorzy na syndrom Hinamizawy. To był właśnie przykład serii, gdzie znaleziono złoty środek.

      Usuń
    2. Tak wiem, że byli chorzy. Mnie przerażało to, że nie można było ufać własnym przyjaciołom. Pod koniec wygląda to trochę lepiej, bo przyjaźń wygrywa :). Choć i tak anime do końca się nie kończy :).

      Usuń
    3. Widziałaś wszystkie serie? Ja tylko pierwszą i Kai.

      Usuń
    4. Ja też tylko pierwszą, dalszych mi się nie chciało :)

      Usuń
    5. O, to szkoda, bo właśnie druga seria jest, jak sama nazwa mówi, odpowiedzią, warto obejrzeć.

      Usuń
  11. Widać zawzięcie prowadzisz blooga (najlepszego <3) ;D
    Nie oglądałam jeszcze takich anime i raczej nie oglądnę. Niestey to nie są me gusta ;q Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy tak zawzięcie, miałam wiele przerw... Ale staram się.

      Usuń
  12. Informuję Cię o nominacji do nagrody "Versatile Blogger Award" ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  13. To kojarzy mi się wyłącznie z horrorami, które tak namiętnie oglądam. Wolałabym uniknąć spotkania z taką "dziewczynką"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwych horrorów nie oglądam, bo się boję, ale te anime...

      Usuń
  14. Czyli tak jak ja nie jesteś wielką fanką Yuno?:3 W sumie dobrze wykreowana dziewczynka z tasakiem może uczynić fabułę anime ciekawszą,ale..Whatever.
    Serio nie oglądasz horrorów?Żadnychżadnych?Żona wielkiego Slendermana boi się jakichś filmowych strachów?c: + Wiesz,ja właśnie prez oglądanie horrorów anime przestałam się bać tych normalnych xD

    OdpowiedzUsuń