niedziela, 10 marca 2013

Wyspa Strachów – Hoozuki Island w pigułce

      Dzisiaj będzie inaczej, bo będę opisywać mangę, oczywiście, mało znaną mangę, żeby było ciekawiej. Wracam już 23 marca.

źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Hoozuki_no_Shima_vol_2.jpg
      Kiedyś, gdy nudziłam się tak bardzo jak Tofik bez swojej piłeczki, przekopywałam Internet w poszukiwaniu jakiegoś mangowego horroru, który zająłby mi czas i zapewnił rozrywkę. W końcu znalazłam Hoozuki Island, krótką, czterotomową serię. Czy to było właśnie to, czego szukałam?

       Na wyspę  sierociniec, przybywa dwójka dzieci, niewidoma dziewczynka o imieniu Yume i jej starszy brat, Kokoro. Na wyspie oprócz nich znajduje się czworo nauczycieli i czworo dzieci, z których, jak się potem okazuje, każde ma jakieś poważne problemy i traumatyczną przeszłość. Dzieci uczęszczają spokojnie do szkoły, ale nad wyspą wydaje się wisieć jakaś tajemnica, makabryczny sekret dorosłych, który jak najszybciej trzeba odkryć...

       Fabuła, zapowiada się całkiem obiecująco. Na pierwszy rzut oka historia jest dość prosta i przewidywalna, ale to tylko pozory. Wszystko obserwujemy z perspektywy zamieszkujących wyspę dzieci, a dziecko, jak wie każdy, postrzega świat zupełnie inaczej niż osoba dorosła. Każde, nawet pozornie nieważne zdarzenie nie ujdzie jego uwadze, wszędzie wyszukuje tajemnice i zagadki, wietrzy podstępy i w dodatku ma niesłychaną zdolność do nieprawidłowej interpretacji zdarzeń. Takie same są dzieci z naszej mangi, ale czy to wszystko to naprawdę tylko ich wyobrażenia? Nauczyciele zachowują się naprawdę wybitnie podejrzanie, niczym szpiedzy z seriali emitowanych przed TVP2, a jeden z nich z pewnością nie ma czystych intencji... Oczywiście, wszystko kończy się dobrze, no, przynajmniej dla niektórych osób... Nie wiem, czy się z tego cieszyć, czy wręcz przeciwnie, tutaj akurat oczekiwałabym innego zakończenia, bo to mi jakoś nie pasuje, ale może to i dobrze, że nie spodziewałam się takiego końca? Musicie sami wyrobić sobie na ten temat zdanie.

       Jak już wspomniałam, wyspę zamieszkuję sześcioro dzieci i czworo nauczycieli. Bohaterowie nie są jakoś powalająco ciekawi, jak to zresztą zwykle w horrorach bywa, ale zostali przedstawieni całkiem przekonująco, dzieci zachowują się jak dzieci, a nie wyroby dzieciopodobne typu słodkie loli i shoty. Praktycznie każda z postaci ma jakąś traumę i, co za tym idzie, angstowy potencjał, ale wszystko to jest jak najbardziej strawne i odpowiednio przedstawione. Mamy utalentowaną muzycznie niemowę, dalej niewidomą dziewczynkę i jej brata oraz łakomczucha. Dowodzi nimi chłopiec wyróżniający się głównie inteligencją. Nic nowego, nic ciekawego. Podobnie przedstawia się sytuacja po stornie dorosłych – piękna, młoda nauczycielka, do której przyczepił się napalony kolega z pracy, mroczny dyrektor i człowiek od wszystkiego. W tle przewija się tajemniczy duch dziewczynki, jego zagadka została bardzo ciekawie rozwiązana. 

źródło: http://www.nipponanime.net/forum/index.php?topic=10924.0

      Kreska jest dobra. Ładnie prezentują się tła, ich zestaw pozwala wczuć się w klimat wyspy, widzimy lasy, urwiska, wnętrze upiornej szkoły i wiele innych rzeczy, o których nie mogę pisać, by nie spoilerować. Wszystko jest odpowiednio ładne i szczegółowe, choć oczywiście, nie jest to ten poziom co na przykład w Vinland Saga, tła są zwyczajnie przyjemne dla oka. Postacie narysowane są bardzo przeciętnie, ale można to wybaczyć, wspomniana wyżej nauczycielka wpisuje się w ten sam schemat nierealistyczności co pani z Wolf Guy, cóż to jest anatomia i prawa fizyki... 

       Zadaniem horroru jest przerażać. Czy Hoozuki Island spełnia to kryterium? Odpowiedź nie jest taka prosta, w mandze jest kilka momentów, które sprawiły, że po plecach przebiegły mi ciarki, ale często przewracałam oczami i wzdychałam podczas lektury, załamana naiwnością niektórych scen. Horror z tego dość przeciętny, ale gdy spojrzy się na mangę jako taką, to jest dobra i nawet ciekawa. Przyznam, że mnie się podobało. Hoozuki Island to miła odskocznia od mang i anime, które spotykamy zazwyczaj.

Tytuł: ,,Hoozuki Island"/,,Hoozuki no Shima"
Gatunek: dramat, horror, psychologiczny, tajemnice
Ilość tomów: 4
Autor: Kei Sanbe

Moja ocena:

Grafika: 8/10 czyli 4/5
Bohaterowie: 7/10 czyli 3,5/5
Fabuła: 7/10 czyli 3,5/5
Ogólnie: 7/10 czyli 3,5/5


Gdzie przeczytać?
http://centrum-mangi.pl/Hoozuki-no-Shima/

25 komentarzy:

  1. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do rzeczy tego typu - może kiedyś się skuszę na jakaś mangę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tylko tyle - warto!
      Napisz, jakie książki i filmy lubisz, a ja zaproponuje odpowiednie mangi :D

      Usuń
  2. Ja nie czytam mang. Jakoś zawsze wolę anime. Poza tym nawet gdyby było anime na podstawie tej mangi wątpię, że za to bym się wzięła. Jak wiesz, nie przepadam za mroczniejszymi anime. Z innej strony - horror z uczniami i nauczycielami nie przemawia do mnie. Wiem, że póki nie spróbuje to nie będę wiedzieć, ale każdy ma jakieś swoje upodobania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś tak miałam, ale teraz zdecydowanie wolę mangi, no, poza kilkoma wyjątkami. Hoozuki nie jest jakoś strasznie przerażające i mroczne, uważam, że spokojnie możesz przeczytać :-)

      Usuń
    2. Najpierw musi nadejść ten dzień w którym przekonam się do mangi. :) Mimo wszystko, jak już wolałabym na sam początek jakąś inną mangę. O innej tematyce.

      Usuń
    3. Ten dzień powinien nadejść już dawno! Hmm, a anime o jakiej tematyce preferujesz?

      Usuń
    4. Zróżnicowanie to u mnie wygląda... Kocham Bleach ale jakoś ciężko mi dobrać coś dobrego na podobna tematykę. Lubię Code Geass, ale dobre mecha też ciężko znaleźć. Ostatnio krótkie romanse, szkolne, i sportowe wchłaniam. Bo na tasiemce na razie się nie rzucę...
      Ogółem - Ciężko sprecyzować :D

      Usuń
    5. Hi, hi, manga Bleach jest lepsza niż anime :D Ale nie polecam, nie każdy chce kupować tyle tomów. Mogę polecić Nurarihyon no Mago.

      Usuń
  3. Czytałam tylko jedna mange. Szykuję się do przeczytania Hana yori dango ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie nie przepadam za horrorami, ledwo co przełknęłam "Deadman Wonderland" (anime, jakby co), ale chyba się skuszę. Jeśli będzie zbyt straszne, to pewnie przerwę, choć nie mam w zwyczaju tego robić. I tu pojawia się problem, bo potem będę miała schizę - nie dość, że boję się ciemności, to jeszcze czytam takie rzeczy i moja wyobraźnia już pracuje na całego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deadman jest horrorem?! Hoozuki właściwie wcale nie jest straszne , może ns początku .

      Usuń
  5. Bardzo lubię mroczne klimaty, ale nie przepadam za ecchi w związku z czym mam pytanie: czy to anime zawiera elementy ecchi? Pytam, bo na Centrum Mangi znajduje się takie oznaczenie, a np. na MAL-u już takiego nie ma. Jak to wygląda w praktyce? Czy ktoś mający uczulenie na ecchi da rady przez to przejść?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiera, ale niewiele, ja też mam uczulenie na ecchi i przeczytałam bez problemu.

      Usuń
  6. Mangowy horror... Nigdy nie miałam z takowym do czynienia. Uwielbiam horrory, ale nie przyszło mi do głowy, żeby zagłębić się w horror w takiej wersji! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda NIE-SA-MO-WI-CIE! Chcę to przeczytać. Ale nie lubię online :< wole papier pod palcami. Wystarczy więc czekać.....Ta...jasne... T^T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę czytać prawdziwe mangi, ale jestem pewna, że Hoozuki u nas nie wydadzą.

      Usuń
  8. Manga zapowiada się ciekawie. Z chęcią przeczytam,lubię takie lekkie przerażacze :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Od pewnego czasu szukałam sobie właśnie mangi w tym stylu, z opisu zapowiada się ciekawie to pewnie przeczytam, bardzo przydatna recenzja :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominowałam Cię do The Versatile Blogger: http://centrum-chaosu.blogspot.com/2013/03/nominacja-do-versatile-bloger.html Pozdrawiam ;'3

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj pani Myszo (brzmi znajomo? miało :3 będę tajemnicza, ukrywam się)
    Manga wydaje się ciekawa, kiedyś może przeczytam, chociaż mój internet miewa gorsze dni. O i mam pytanie pani Myszo, czy znajdę online po polsku?

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi BARDZO znajomo i dostojnie :D Oczywiście, w prawym dolnym rogu notki jest link. Pełna konspiracja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełna! Dlatego cieżko jest szczególnie, że dopiero wczoraj wieczorem zmieniłam nick dostojna pani Myszo :< Nie zauważyłam, tego linku o__O kiedyś przeczytam!

      Usuń
    2. Zaczynam się bać... Czy mogę spodziewać się wizyty smutnych panów w czarnych garniturach? Czy to znaczy, że wracasz do pisania?

      Usuń
    3. Znaczy, że wracam :3 ale u siebie!

      Usuń