piątek, 4 stycznia 2013

Baccano! w pigułce

     Chyba każdy, kto interesuje się mangą i anime miał w swoim życiu do czynienia z serią o wdzięcznej nazwie Durarara!!, jednak mało kto słyszał o czymś takim jak Baccano!. Jak się bowiem okazuje, znane i lubiane Drrr!! ma starszego brata, który jest równie dobry jak seria o Ikebukuro, a nawet lepszy. Niestety, jak to zwykle bywa, popularność Drrr!! przyćmiła zupełnie wcześniejsze dzieło Ryougo Narity. Oprócz oczywistych podobieństw między Durarara!! i Baccano!, takich jak niemal identyczna kreska i charakterystyczne mieszanie gatunków w Drrr!!, można znaleźć wiele nawiązań do wcześniejszej serii – postaci z Baccano! należą do Dollars, nawet sam pomysł na opening został zaczerpnięty z Baccano!. 

Obrazek, rzecz jasna, z zerochan.net



FABUŁA


     Baccano!, podobnie jak Durarara!!, to istny miszmasz – można znaleźć tutaj wszystko, począwszy od alchemii, a skończywszy na masakrze. Wszystko dzieje się w Stanach Zjednoczonych na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku. Poznajemy dzieje młodego chłopaka, który stara się dostać do słynnej rodziny mafijnej, historię dwojga zakręconych poszukiwaczy złota i złodziei w jednym i legendę potwora, który nawiedza pociągi, oglądamy wojnę gangów, pogoń za przepisem na nieśmiertelność, masakrę podczas podróży nowoczesnym pociągiem, działania tajemniczego zgrupowania przypominającego sektę... Wszystkie te wątki przeplatają się wzajemnie i łączą, przez co fabuła jest bardzo skomplikowana. Dodatkowym utrudnieniem w odbiorze jest też to, że budową i sposobem prowadzenia fabuły Baccano! przypomina nieco ,,Zagubionych"  – jednocześnie śledzimy trzy linie czasowe, wydarzenia z 1930r., 1931r. i 1932r. przeplatają się, liczne i często gwałtowne przeskoki między latami, zwłaszcza na początku, powodują, że widz czuje się zagubiony i może się trochę pogubić. Akcja pędzi wręcz w obłędnym tempie, ale w końcu, po kilku odcinkach, można się przyzwyczaić i wszystko zaczyna nabierać sensu. 

BOHATEROWIE


      Bohaterów, podobnie jak w Drrr!! (a jakże), jest cała plejada, wszyscy są różnorodni i dobrze rozpisani, co ciekawe, charakter wielu z nich wydaje się być przerysowany, ale to raczej celowy zabieg i w najmniejszym stopniu nie przeszkadza w oglądaniu. Nikt nie jest szczególnie irytujący, i każdego można polubić - nie ma tutaj jednoznacznego podziału na tych dobrych i tych złych.

Nawet nie zgadniecie, ile przeróbek tego powstało :)

GRAFIKA I MUZYKA


      Grafika jest bardzo charakterystyczna, nietypowa - ciepłe kolory, kwadratowe postacie, bogate tła, jednolite wypełniania - jednym słowem, jeśli komuś przypadła do gustu strona graficzna Durarara!!, to Baccano! także się mu spodoba - to właściwie to samo, może tylko postacie są nieco bardziej szczegółowo narysowane. Muzyka bardzo dobrze wpasowuje się w klimat, towarzyszą nam między innymi brzmienia jazzowe. Opening jest po prostu wspaniały, czasami słowa najzwyczajniej w świecie nie są potrzebne.


Tytuł: ,,Baccano!"
Rodzaj: seria TV 
Długość: 16 odcinków (wraz z 3 ,,specjalnymi")
Studio: Brains-Base

Moja ocena:

Grafika: 9/10 czyli 4,5/5
Muzyka: 9/10 czyli 4,5/5
Bohaterowie: 8/10 czyli 4/5
Fabuła: 10/10 czyli 10/5
Ogólnie: 9/10 czyli 4,5/5


Polecam wszystkim, choć wiem, że to dość specyficzne anime i pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale warto dać szansę, naprawdę! 

Bardzo ważne uwagi:
- Jeśli jesteście dość wrażliwi i nie lubicie, gdy leje się dużo krwi, odpuśćcie sobie - Baccano! jest czasem naprawdę brutalne, i czasem o wiele bardziej makabryczne niż sztandarowe Higurashi, Deadman Wonderland czy Elfen Lied, a przemoc bywa obrzydliwie wyrafinowana. 
- Zwracajcie uwagę na wszystko, wszystko, każdą postać, która pojawi się choć na sekundę.
- Jeśli chcecie obejrzeć Baccano!, to tylko wraz z odcinkami specjalnymi, zawierają one bowiem dalszy ciąg fabuły i zakończenie serii.

81 komentarzy:

  1. Uwielbiam Drrr!! :D Nawet nie wiedziałam, że jest coś starszego i podobnego do tego. A niech Cię mysza, dzięki Tobie mam następne anime do listy ^^
    Ale powoli, najpierw pozaczynane trzeba pokończyć - choć część :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tym między innymi właśnie polega sens cyklu ,,Anime w pigułce" - propagowanie mało popularnych, ale bardzo dobrych serii :)
      Drrr!! nie da się nie uwielbiać, teraz zasadnicze pytanie - Izaya czy Shizuo? ^^
      Skąd ja to znam, jakoś nie mogę się wziąć za te wszystkie pozaczynane serie...

      Usuń
    2. Oczywiście, że Shizuo! Jak ja uwielbiam go jak się wkurzy ^^
      Niektóre pozaczynane są do bani ale i tak próbuje pokończyć.
      Ale na bank się zabiorę za Baccano! ;)

      Usuń
    3. Skąd ja to znam. Mam sporo anime pozaczynanych,a nie skończonych,ale tak samo jak Carrie Baccano z pewnością dopiszę do mojej obszernej listy^^

      Usuń
    4. Taak! Shizou jest najlepszy :)
      Nie pojmuję paringu ShizuoxIzaya (a jestem przecież yaoistką, która wpadła na pomysł GeraltxCahir we Wiedźminie).
      Dokładnie, to jest plaga. Szkoda porzucić, ale ciężko ciągnąć.

      Usuń
    5. Ja ich nie widzę w tym paringu. Nie wiem, ale ciężko mi jest ich sklecić :P
      No cóż, nie każde anime jest cudne ;)

      Usuń
    6. Tym bardziej, że w noweli Izaya zabija Shizuo, nie czytałam, ale oczywiście, muszę sobie coś od czasu do czasu zaspoilerować.

      Usuń
    7. Prędzej bym się spodziewała, że to w końcu Shizuo zabije Izaye. Poza tym Shizuo jest silny :D

      Usuń
    8. Jasne, że jest, pewnie Izaya uciekł się do jakichś czarcich sztuczek.

      Usuń
  2. Przyznam się,że gdzieś spotkałam tą nazwę,jednak nie wiedziałam,że jest to jak to ujęłaś "starszym bratem" Drrr!. Ja uwielbiam anime,w których leje się dużo krwi. Oglądałam Elfen Lied i ostatnio właśnie skończyłam
    Higurashi no Naku Koro ni,więc na pewno krwawe momenty nie będą mi przeszkadzały. Oppening bardzo mi się spodobał.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, oba Hellsingi są pod tym względem niezłe, znasz może jeszcze jakieś ,,masakry"?
      W Higurashi aż tak dużo krwawych momentów nie ma, i właśnie dlatego robią tak wielkie wrażenie, w Baccano! krew leje się częściej i wszystko wygląda bardziej relistycznie niż w Elfen Lied.
      Koniecznie napisz, jakie wrażenia, jak obejrzysz :)

      Usuń
  3. Oglądałam Baccano! ze względu na Durarara!! i była to bardzo dobra decyzja ^^ też uważam je za dużo lepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie uważam Baccano! za dużo lepsze, swoje wady też ma :3

      Usuń
  4. Mi się nie podobała Durarara!! Obejrzałam kilka odcinków i porzuciłam. Może dlatego, że ilość postaci mnie przerażała i w pewnym momencie wyszło tak, że nie rozumiem co oglądam. Nawet jak miałam zbuforowany odcinek zamykałam okno i zajmowałam się czymś innym. Kiedyś (jak skończę co zaczęłam) może wezmę się za Baccano! :3
    Mama mi dzisiaj przyniosła z biblioteki Solaris :33 Przeczytałam na razie 30 stron i stwierdzam, że ciekawe :3 Jak przeczytam całość to cię poinformuje.
    Ty też masz takie małe (mniejsze niż zeszyt) wydanie? Bo "moja" książka wygląda uroczo i ma ładne żółte kartki :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też odrzuciły pierwsze odcinki, i porzuciłam nad długi czas, ale potem coś mnie tknęło i postanowiłam dokończyć. I było genialnie. Durarara!! ma ten sam ,,problem" co Shiki - rozkręca się powoli, pierwsze 6-7 odcinków lecą średnio szybko.
      Jej, poważnie, czytasz?! Cieszę się jak nie wiem! Przyjemności w czytaniu!
      Hmm, nie, moje jest żółte - http://merlin.pl/Solaris_Stanislaw-Lem,images,11,83-08-02977-9.jpg
      Całkiem spora książka.

      Usuń
    2. To już wiem czemu odrzucił mnie pierwszy odcinek Shiki >.< Skoro mówisz, że wolno się rozkręca to może kiedyś się za to zabiorę.
      Tak czytam (aktualnie zajmuje się podręcznikiem do historii i twoim blogiem :3) Mam całkiem inną okładkę. Wydanie z 1974 roku. Po przeczytaniu 30 stron nie mogłam uwierzyć, że ta książka została wydana w 1961 roku o.O Jutro dodam zdjęcie mojej książki to zobaczysz :)

      Usuń
    3. Warto, Shiki jest świetne. Toshio Ozaki, kolejna wielka miłość na zawsze ^_^
      Magia Lema przebija sam czas!
      Świetnie, ta książka jest starsza od mojej mamy...

      Usuń
    4. Kreska jakaś nie taka dla mnie o.O Najpierw chce obejrzeć chociaż połowę Soul Eater'a żeby zabrać się za coś nowego :) Więc skoro mówisz, że warto to pewnie warto ;3
      Jest w wieku mojej mamy..nie wiem co gorsze >.<

      Usuń
    5. Przyzwyczaisz się. A groteskę SE jakoś możesz przeżyć -_- Moje biedne Shiki, czemu tak niewielu ludzi je docenia, buuu!
      Te książki bywają przerażające. Cisi zabójcy. Teraz będę wariować, bo wszędzie będę widzieć książki. Nie, u mnie naprawdę wszędzie są książki. Ile oczu, boru!

      Usuń
    6. Nie doceniam, bo nie obejrzałam :3 Jak obejrzę to ocenie, ale pierwszy odcinek powinien trochę bardziej zachęcić. Obejrzałam pół i wyłączyłam, bo jakoś się nudziłam.
      Spokojnie książka nie ma powodu by ci coś zrobić :3

      Usuń
    7. https://www.youtube.com/watch?v=RSY3cmd21iU
      Trochę spoiler, ale akurat nie straszny. Nie ten. Obejrzysz, to przekonasz się do Shiki, ta scena rządzi.
      *przypomina sobie wszystkie rzeczy, które robiła książkom*
      MA POWÓD!

      Usuń
    8. Mój internet działa tak wolno, że nie mogę obejrzeć anime ani niczego na yt więc przykro mi :C Obejrzę jak zadziała normalnie -.-' irytując...
      CO TY IM ZROBIŁAŚ :C MÓW!chcesz mój nóż spod poduszki?

      Usuń
    9. Mój też czasami ma różne denerwujące zwiechy, wrrr,
      No wiesz... Trochę tak się walają zawsze wszędzie, czasem je brudziłam, raz naddarłam stronę, wyginałam je, gubiłam, moczyłam w wannie... Jestem złem :c Takie paskudne stworzenie jak ja, nędzy robak, nie ma prawda by żyć na tym świecie, buuu!

      Usuń
    10. mój to wieczna zwiecha :C niedługo może przyjdzie kumpel brata i coś z tym zrobi.
      Książki ci to wybaczą, powiedz im coś miłego. Cieszą się na pewno, że je przeczytałaś :3

      Usuń
    11. Mnie czasami w ogóle nie chce się wyłączyć. Odzwyczaił się od odpoczynku.
      Książeczki, przepraszam Was wszystkie!

      Usuń
    12. Mój się włącza taaak strasznie długo :C
      Książeczki wybaczają! :D

      Usuń
    13. Mój to już w ogóle działa jak chce. Czasem nagle się wyłącza, a potem włącza. A ja się dziwię, że mam nerwicę XD
      Ufff.

      Usuń
    14. Technologia przeciw nam pani Myszo :C

      Usuń
    15. Hie, czasami jak dotknę czyjś komputer, to się resetuje.
      http://www.youtube.com/watch?v=7WFvVWfqxUg
      Dokładnie to mam.

      Usuń
  5. Ja moich poza szkołą też spotkam, ale najczęściej się spotykamy w szkole. :) Właśnie o to chodzi, kiedy mówiłam parę milionów lat świetlnych temu, że w mojej szkole jest niski poziom... XD Współczuję, chociaż pewnie się do tego przyzwyczaiłaś. I przybijam ślimaczka. :) Przykro mi z powodu choroby. Teraz mi trochę głupio, że to napisałam. Moje życie jest bardziej nieciekawe, a mimo to opisuję je na blogu... Można i tak. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, w wakacje na przykład w ogóle się nie widzieliśmy, pod koniec tylko z dziewczynami (pomijam jedną koleżankę i przyjaciółkę, bo z nimi się widywałam). To prawie jak moja klasowa koleżanka, której mama przychodzi żebrać o oceny półroczne bądź końcoworoczne , ona też ma słabą odporność i przez połowę roku siedzi w domu, a w lato ubiera czapki, kurtki itp. W taki sposób, jaki opisałaś, ja bym leżała złożona chorobą w łóżku na drugi dzień... Poważnie odczułabym skutki biegania bez kurtki. XD A ty nie miałaś Sylwestra? Chyba każdy miał... xD

      Usuń
    2. Odkąd mój znajomy z Bośni mi powiedział, kiedy się używa zwrotu "me gusta", to zaczęłam się denerwować, gdy ktoś używał go tak powszechnie i niepoprawnie, tak jak zrobiłaś to ty (chyba że pole kukurydzy kojarzy ci się z seksem). No ale tytuł Królowej Gimbusów zobowiązuje. XD Przynajmniej masz więcej czasu na książki i anime... zawsze są jakieś plusy. :) Trzeba było wpadać do mnie, byśmy ci zrobili smutasowo-tanecznego Sylwestra roku. xD

      Usuń
    3. Tak, dokładnie to oznacza. Ale internetowe "me gusta" oznacza coś zboczonego i nikt nie ma tej świadomości, co właściwie sprowadza się do faktu, iż "me gusta" to po prostu "me gusta"...

      Usuń
    4. Ja bez soczku nie potrafię. :3 Seriously? Nigdy nie słyszałam o tym... Mi się Harry nie śni, ale jest w mojej głowie 24/weekend. T_T

      Usuń
    5. Nie możesz pić soków? Dlaczego? o: O, to chyba ja też zacznę się pocieszać i dowartościowywać, bo dzisiaj znowu mnie piłka trafiła - tym razem koszykowa, w głowę. Jak mnie uderzyła, to moja szczęka odbiła się od kolana koleżanki i bolała jakieś dwie minuty, a potem o tym zapomniałam. ^^ To chyba oznacza, że jestem inteligentna. :D Skoro byłaś w drużynie koszykarskiej, to... nie masz 2? :D Ja mam już celujący, nawet nie musiałam nic poprawiać, wystarczyło, że miałam przez cały rok strój. Dzisiaj mi się śniło, że idę pierwszy dzień do nowego gimnazjum i tam byli chłopacy grający w piłkę nożną. Jeden mówi do drugiego: "no, fajny ten Griffindor!" A drugi odpowiada: "to żaden Gryffindor, tylko pierwsza klasa!" oO

      Usuń
    6. To znaczy, że nie możesz jeść w ogóle słodyczy ani nic, tak? To bezsensu, skoro cierpisz na niedobór cukru. No właśnie przez te notoryczne ataki piłek zaczynam się bać wszystkich z mojej klasy... gdy mają w rękach piłki. To straszne! :( Ten sen był z tych rannych, czyli trwał jakieś 5-10 min. I był beznadziejny, jak każde, bo chciałam lecieć do tej szkoły samolotem, ale wyszło, że z samochodu poszłam na piechotę. Wyglądałam jak obdartus, źle się czułam. @_@

      Usuń
  6. Przyjemnie się czyta Twoje recenzje, ale to zdecydowanie nie moja działka ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiana adresu bloga:
    zyciewedlugmnienoriko.blogspot.com

    Świetnie,straciłam wszystkich obserwatorów ;__;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie,jednak są ;___;

      Usuń
    2. Nie wiem czemu, ale nadal pojawia mi się ten sam blog, ze wszystkim starymi obserwatorami...

      Usuń
  8. słyszałam o Durarara, ale o tym faktycznie nie ... ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach obejrzeć Drr i Baccano też :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna recenzja. Jeszcze nigdy nie słyszałam o Baccano, ale z tego co przeczytałam to warto poświęcić na nią trochę czasu. Będę wpadać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właściwie krótki opis z opinią, ale dziękuję :D

      Usuń
  11. Pewnie, w następnej notce postaram się zrecenzować Nyan Koi :D Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech, nie potrafię się tym fascynować :) Ale podesłałam twojego bloga koleżance, którą interesują takie rzeczy :) Ale fabuła ciekawa, nawet bardzo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię się nie fascynować :)

      Usuń
  13. Czyli ogółem podobne do Durarara...Ani tego, ani tego nie oglądałam ^^ Ale Durarara mam w planach, a o tym anime dowiedziałam się dopiero teraz. Może obejrzę kiedyś ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. tak sobie myślę, że muszę Patrykowi pokazać Twojego bloga, on lubi anime ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja przyjaciółka interesuje się mangą i kiedyś mi o tym opowiadała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze Triguna nie zaczęłam oglądać, a ty już kolejne anime polecasz XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę przystopować z tym poleceniem wszystkiego wszystkim ;)

      Usuń
    2. Za dużo tego XD. Ale opening fajny :D

      Usuń
    3. Dokładnie, moja lista anime do obejrzenia ma 50 punktów... Najlepsze jest to, że w wakacje obejrzę pewnie wszystko XD

      Usuń
    4. Ja w wakacje mam obronę ;-;

      Usuń
    5. Starość, nie radość :D

      Usuń
  17. To anime gdzieś spocznie na mojej liście, na razie czas egzaminów zbliża się w zastraszającym tempie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkładam sobie wszystkie serie na ferie, tyle anime, tak mało czasu... ;*

      Usuń
  18. No tak jak widać podobna fabuła. Ale tak już jest jedno "dzieło" przyćmi drugie. A my zawsze bierzemy się za to co "słynniejsze" :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooooo Baccano! Już nie pamiętam, które anime obejrzałam pierwsze, ale i Baccano! i Durarara!! darzę ogromną miłością. Za bohaterów, za fabułę, za klimat i w ogóle za wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty żyjesz, Midoriko-chan! Ze mną jest dokładnie tak samo, ale chyba bardziej lubię Durarara!!, za to, że znalazłam tam swoje ulubione rozwiązania fabularne.

      Usuń
    2. A dlaczego miałabym być wśród martwych? No dobra, to bardzo prawdopodobne... Wiesz może, skąd brać energię do życia?

      W sumie ja chyba też, ale dlatego, że współczesne Ikebukuro lepiej do mnie trafia niż USA w latach trzydziestych. Co nie zmienia faktu, że różnica jest minimalna.

      Usuń
    3. Oczywiście, że wiem! Należy czerpać ją do żywych. Jestem rasetsu, znam się na rzeczy :3

      Minimalna, ale jest. Izaya czy Shizuo? Najważniejsze pytanie.

      Usuń
    4. Trudne pytanie, bo jak już lubię jakieś postacie, to nie zastanawiam się, które bardziej.

      Usuń
    5. Uch, znowu mierzę wszystkich swoją miarą i zakładałam, że lubisz tylko jednego, jestem naprawdę ograniczona :)

      Usuń
    6. To teraz wiesz, że uwielbiam ich obu~

      Usuń
    7. Ech, Izaya, szuja przebrzydła. Brzyyydal. Tak jak Clooney.

      Usuń
    8. Więc Ty go nie lubisz? O.O Teraz ja popisałam się moim ograniczeniem, myśląc, że lubisz ich obu, ale Shizuo bardziej.

      Usuń
    9. Lubiłam go przez pierwsze sześć odcinków, potem znienawidziłam. Shizuo za bardzo przypomina mi mnie w młodości (tak, wiem, że to brzmi co najmniej groteskowo), by go nie kochać.

      Usuń
    10. Mnie zawsze pociągały postacie manipulujące innymi. Izaya nie jest wyjątkiem.
      Pod jakim względem on Cię przypomina? Jestem bardzo ciekawa.

      Usuń
    11. Mnie też, ale Izaya stał się wyjątkowo irytujący.
      Hmm... Liczy się to, że potrafię podnieść koleżankę, która warzy piętnaście kilo więcej niż ja? XD Nie no, miałam burzliwy okres dojrzewania, i nadszedł szybko, w podstawówce. Ilu biednych ludzi się wtedy uszkodziło... Poważnie, teraz jestem tak nieludzko radosna i mam wszystko w nosie, ale kiedyś bardzo często miałam takie napady. I wcale nie było przyjemnie.

      Usuń
    12. Taak, przyznam się teraz do swojej wagi, koleżanka ważyła 95kg, teraz wyszła już ze szkoły. Szpan musi być.

      Usuń
    13. Wiele się dzisiaj o Tobie dowiedziałam, Myszo~

      Usuń
    14. Niestety, nie są to rzeczy pozytywne.

      Usuń
  20. Nie znam tych tytułów, muszę chyba nadrobić zaległości :P:P nowsze produkcje są mi mało znane :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy ja wiem, czy takie nowe, Baccano! ma już prawie sześć lat, więc dla wielu to już staroć. Dziwny jest ten świat.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z radością donoszę, że na Erze Krytyki, w poście 290., pojawiła się ocena Twojego bloga! Przepraszam za jej marną długość oraz czas oczekiwania, jednak starałam się nadrobić rzetelnością.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten szablon jest boski :3 Teraz już nic nie zniszczy mojej radości z odwiedzania tego bloga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ;) Oczywiście, musiałam kombinować.

      Usuń
  24. Naprawdę uwielbiam zarówno Drrr!! i Baccano!, nigdy nie mogłam się zdecydować, które wolę. Niby takie podobne, tyle nawiązań (ba! w Drrr są nawet w którymś odcinku Isaac i Miria), a tak różne!

    Co do krwii- jedno z najbrutalniejszych anime, jakie oglądałam (no, bez przesady, nie oglądałam przecież nawet Elfen czy Higurashi). Niektóre sceny, zwłaszcza w pociągu, są naprawdę jak z jakiejś Piły D:

    Ale anime jest w mojej czołówce (Firo~ <3)

    OdpowiedzUsuń