niedziela, 23 września 2012

Waka, czyli sylabowe dziwadła raz jeszcze.

     Nadszedł czas na zapowiedziany w notce o haiku post. Może ktoś z Was słyszał o waka? To kolejny gatunek japońskiej poezji, dawniej dzielił się na kilka rodzajów, ale wiele z nich utonęło w morzu dziejów i dzisiaj tym terminem określa się krótkie formy, które liczą zaledwie kilka zdań.


     Pierwotnie waka opowiadało  o miłości i mogło pełnić funkcję listów kochanków, a sam wiersz nie powinien mieć wersów i rymów, ale obecnie waka są różnotematyczne i składają się zwykle z pięciu wersów, pierwszy zawiera 5 sylab, drugi 7, kolejny 5, a dwa ostatnie po siedem sylab (5-7-5-7-7).

     W dzisiejszych czasach ogromną popularnością cieszą się wiersze bez żadnych zasad i reguł, białe utwory, które z radością płodzą niespełnione gimnazjalistki takie jak ja, ciężko rozpoznać, co jeszcze jest poezją, a co już nie. W dobie propagowania całkowitej wolności w poezji sporo osób ucieka w ściśle określony świat haiku, waka itp. - trzeba sporo się natrudzić, by ująć swoje uczucia w cyferkowe podziały. I wiecie co? Takie coś rzeczywiście daje satysfakcję i skłania do prawdziwego, twórczego wysiłku. Jak już pisałam, jako naczelna królowa gimbusów i ,,natchnionych poetek z gimbazy", ograniczenia czasem dają nam prawdziwą wolność. Dość już tego plecenia, wiem, że moje wiersze nie są najlepsze, ale po raz kolejny zdobędę się na odwagę i zaprezentuję kilka z nich:


dwoje drzew cichych
oddzielone szybą wód
zakochane w
lustrze szukają ciepła
w chłodzie zeszklonych fal

rosą zastyga
oddech świata na trawie
poranne zorze
opar białej mgły wstaje 
znad wilgotnych świtem łąk

biały ciepły śnieg
z każdym tchnieniem wiatru
opadają płatki
wiruje z lekkością
w środku wiosny


     Wszystkich, którzy są uczuleni na poezję maści wszelakiej, informuję, że to już ostatni post o liryce, przynajmniej na jakiś czas :) Liczcie sylaby, z pewnością kilka razy się pomyliłam. Obrazek z zerochan.net
Pozdrowienia dla Ave Hellburn i Fruit Cake!

22 komentarze:

  1. Znowu nie słyszałam i ponownie jestem pod wrażeniem. W gimnazjum też miałam tą fazę, dzięki Bogu już jest za mną. Wtedy myślałam, że jako tako umiem pisać. Teraz rzeczywistość sprowadziła mnie na ziemię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee, ja nie mam fazy, nie łudzę się, że cokolwiek potrafię. Lubię sobie czasem pogryzmolić, a gdzie mam to publikować i szukać oceny, jak nie na blogu? :)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tym, więc dzięki temu czuję się teraz poinformowana ;D Ale waka jest o wiele trudniejsze, skoro trzeba się trzymać określonych ram.. może i dobrze - nie jest dla każdego ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że to już ostatni post o tym jak na razie. To zupełnie nie dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, wiedziałam, że Was dręczę :D

      Usuń
    2. To nikt się jeszcze nie przyznał?

      Usuń
    3. Nie wszyscy są tak szczerzy jak Ty XD
      He, czekałam, aż ktoś napisze wprost.

      Usuń
    4. Cieszę się, że jestem pierwsza ;D

      Usuń
    5. Dobra poezja nie jest zła, tak samo jak post :) Ja nie mam dosyć :P
      "W dzisiejszych czasach ogromną popularnością cieszą się wiersze bez żadnych zasad i reguł, białe utwory, które z radością płodzą niespełnione gimnazjalistki takie jak ja, ciężko rozpoznać, co jeszcze jest poezją, a co już nie." Hahahaha, to zdanie mnie powaliło xd Wieje mocnoo samokrytyką. Myślę, że piszesz o wiele lepiej od przeciętnych gimbusiar :)

      Usuń

  4. Metodę ukrywania się ćwiczono tysiące lat, a mimo to większość ludzi nigdy nie opanuje jej wystarczająco dobrze, by uciec od kary. Było kilkoro, którym się to udało, lecz Ty zawiodłeś. Teraz jesteś prowadzony do ostatniej, najciemniejszej ze wszystkich celi, w której spędzisz kilkanaście nocy i dni, oczekując na wyrok. W samotności.
    - Oto twój nowy współlokator. – Strażnik wskazuje na pałętającego się za kratami podpalanego szczura, po czym wybucha śmiechem. – Bawcie się dobrze.
    Szczęk zamka nie świadczy o niczym dobrym. Zostałeś uwięziony w miejscu o nazwie Gaol, gdzie zostaniesz skazany lub uniewinniony. Czy jesteś winny? To się okaże już niebawem.
    Strażnicy więzienni wydadzą wyrok, zajrzą w najgłębsze zakamarki Twojego bloga; ocenią, czy jest godny wolności. Od imienia, przez szaty i kieszenie, aż po samą duszę. Czy jesteś pewien, że chcesz stanąć z nimi twarzą w twarz? Wybór należy do Ciebie.

    [fair-gaol.blogspot.com]

    (Powyższy tekst jest reklamą ocenialni blogowej. Jeżeli jej treść w jakikolwiek sposób Cię uraziła, nie interesuje Cię lub zwyczajnie przeszkadza, usuń komentarz)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy ostatni ^^ Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  6. Mhm, ja zimowe dziecię, a zimy nie cierpię. Już teraz sobie choruję trochę. :< Cztery dni szkolne, a co poza tym? Wolę już te dziesięć miesięcy i mieć zagospodarowany czas plus nauczyć się czegoś, a nie pomagać rodzicom w budowaniu domu raz w miesiącu. ._.
    Nie wyglądam tak w rzeczywistości, aparat czyni cuda z moją twarzą. :) Jeśli mamy ulubioną piosenkę jako dźwięk budzika, to wg mnie jest lepszy start. <3 Przynajmniej ta sekunda, w ciągu której nasz mózg zaczyna pracować intensywniej i wybudzamy się z półsnu tudzież snu, jest przyjemna, a potem wszystko wali nam się na głowę. Dzisiaj sobie pomyślałam "dlaczego szkoła istnieje?!", a potem zbeształam siebie samą i poszłam się myć. :D
    Właśnie też się brzydzę pić wodę z kranu, choć zdarzają się pojedyncze przypadki (raz, dwa) w ciągu roku, kiedy jestem do tego zmuszona. Ble.

    Dziękuję za pozdrowienia. :* Twórczość liryczna zawsze jest jakąś formą wyrażania i wyrzucania z siebie uczuć, które albo są zbędne, albo potrzebują, by się nimi dzielić z innymi, dlatego pochwalam twoją działalność, w końcu kto, jak nie my, młodzież, zostanie w przyszłości wielkimi poetami i twórcami? Trzeba się rozwijać, a nie stać w miejscu, dzisiejsi młodzi ludzie się strasznie rozleniwili...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezusie....nie ogarniam polskich gatunków literackich czy jak to tam....a co dopiero japońskich :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam jak w podstawówce na polskim przerabialiśmy waka, pierwszy raz zetknęłam się z czymś takim i od razu się w tym zakochałam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam pojęcia o waka. Słyszałam coś tam, ale nie wiedziałam, że o to chodzi. Dzięki za wyjaśnienie : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz talent do pisania,serio ^^
    Ja tam lubie notki o poezji,a szczególnie japońskiej :3

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm... pierwsze słyszę o czymś takim, ale to może dlatego, że jakoś się tym nie interesuje za bardzo. mimo to zaciekawiła mnie twoja notka. ten wiersz czy jak to się nazywa, bardzo mi się podoba i już szukam więcej rzeczy w takim stylu. dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O waka nie słyszałam, ale kiedyś na polskim pisaliśmy haiku:3 szło mniej więcej tak:
    "już koniec lata
    jak ja się odnajdę
    wśród liści świata"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (aaa! usunęło mi pół komentarza :/)
      więc pełna profeska, sam cesarz może mnie zatrudnić jako swojego nadwornego poetę

      Usuń
  13. Hm my się możemy pochwalić głupotą ludzi rządzących naszym krajem na przykład ... :) bo to co się teraz dzieje... masakra

    OdpowiedzUsuń