wtorek, 11 września 2012

Słówko o haiku - jesinne i nie tylko

     Za oknem jesień... Złota, polska jesień przeplatana  późną, melancholijną szarówką, ale niezaprzeczalnie jesień. Chyba zawsze o tej porze roku nachodzą mnie jakieś pseudouduchowione myśli i zaczynam pisać, o zgrozo, wiersze! Tym razem padło na haiku. To chyba wpływ szkoły, szukam jakiejś odskoczni od pracy i nauki, a może to po prostu jakiś dziwny czas, zupełnie inny klimat, niż w letnie wieczory, przesycone tajemniczą magią, ale efekt końcowy jest ten sam. A jak jest z Wami?
     
     Chyba każdy słyszał o haiku, krótkich, trzywersowych (pierwszy werset 5 sylab, drugi 7, trzeci 5) nierymowanych wierszach z Japonii. Poezja powinna być wolna i nie można jej zamykać w żadnych formach? Jakoś mi się to nie podoba, teraz wszyscy kierując się tą regułą złotej, szlacheckiej wolności zbierają kilka słów i przypisują im głębokie znaczenie, niczym twórcy Neon Genesis Evangelion. Haiku jest czymś bardziej wymagającym, skłania do prawdziwego, twórczego wysiłku. Cechy charakterystyczne haiku zmieniały się przez lata, ale obecnie przyjmuje się, że jego celem jest minimalizacja swojego ego i otworzenie się na piękno otaczającego nas świata. Przymiotnik, który najlepiej opisuje te krótkie wierszyki to ulotność.


      Jestem za mało subtelna, by udało mi się napisać coś wartego uwagi, dopiero zaczynam, zresztą nigdy nie grzeszyłam talentem w tym kierunku, często gubię się w gąszczu sylab i symboli, ale przecież gdzie mam prezentować te swoje minipoezje, jak nie tutaj, na blogu? Trzeba zebrać się na odwagę, oto kilka z nich:


niebo pokryte
smętną myślą świata nie
pamięta słońca



witają jesień
zbiorowym samobójstwem 
zszarzałe liście

wszystko zasnuła
zakryła wymarły świat
litościwa mgła

dywanem liści
zapisany żałobny
szeleszczący tren



dotyk wilgotnej 
trawy między palcami
już nie ma nieba



wspomnienie świata
oczy połykają ciemność
linie na niebie


słońce wieczny świt
w złocie liści kontrast
wczesnej jesieni



      To dziwne, że niebo zawsze pojawia się gdzieś w moim haiku. Mam nadzieję, że ocenicie te okruchy szczerze, i proszę, napiszcie, jeśli pomyliłam się gdzieś w liczeniu sylab. Waka wchodzą mi chyba trochę lepiej, może kiedyś je tutaj zamieszczę?

       A czy Wy próbowaliście kiedyś swoich sił w tym rodzaju twórczości? Jestem ciekawa, czy prześlecie mi jakieś swoje wiersze, email znacie, ale na wszelki wypadek przypominam - mysz1997@vp.pl   :) Obrazek z zerochan.

31 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się drugi od góry i trzeci od dołu. Chociaż kilka jest do siebie podobnych. To znaczy w ostatnim wersie używasz epitetu. Ale bardzo pozytywne, mimo, że mówią o jesieni, a ta powinna się bardziej kojarzyć mi z pesymizmem. Dziwna jestem. O haiku pierwsze słyszę, a cieszy mnie to, że poznałam ten rodzaj poezji :3 I masz rację, teraz ta 'wolność' w literaturze stała się czymś... Czymś co tak naprawdę ogranicza, zaczyna zacierać się granica pomiędzy konkretnymi rodzajami literatury. Ciekawe jak za sto, dwieście lat będą nazywać tą epokę literacką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to dość dziwne, że nawet, jeśli piszę o zupełnie różnych rzeczach te wiersze są jakoś podejrzanie do siebie podobne, może po prostu taki mam styl? :c
      Pewnie będzie figurować jako epoka całkowitej pustki znaczeniowej - charakteryzowała się ona przesadnym uduchowieniem, brakiem jakichkolwiek norm, wiersze bardzo często były luźnymi zbitkami ,,przejmujących" słów, które miały sprawiać wrażenie głębi. Pisały je głównie przekonane o swojej wyższości nad resztą świata, natchnione hipsterki z gimnazjów/Lo.

      Usuń
  2. Ja tam nigdy nie słyszałam o haiku - aż mi wstyd:3

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mi przypomniałaś,o kilku panienkach z mojej klasy,które naśmiewają się m.in.ze wszystkiego,co japońskie - mangi,haiku,itp...A zresztą,szkoda na nie klawiatury i poa tekstowego...

    Dziękuję!<3
    I walały się kości?
    Co do śledzenia...trochę długa historia,jakieś 2 posty temu pisałam,ale postaram się streścić :) Otóż ostatnio,w dniu pełni księżyca(dobra,wiem,dziwnie to brzmi,ale to ważne) widziałyśmy 2 osoby w czarnych szatach i z jakimiś czerwonymi kosami(i uwierz,to nie były zabawki),zmierzające właśnie w tamtą stronę.Dopiero po jakimś czasie wpadłyśmy na to,żeby iść za nimi,ale niestety już ich zgubiłyśmy...Zobaczyłyśmy jakiś mroczny zaułek,idziemy,patrzymy...jakiś opuszczony cmentarz...A na nim dziwne rzeczy,jakiś ołtarz,stos drewna,sznury...Z tyłu,za cmntarzem chowała się jakaś ubrana na czarno postać i nas obserwowała...Uciekłyśmy stamtąd...Potem dowiedziałyśmy się,że czarna msza jest odprawiana co miesiąc podczas pełni księżyca,o północy.Nasz kolega,który się trochę zna na takich rzeczach stwierdził,że to pewnie jakaś sekta i byłoby źle,gdyby nas sobie zapamiętali,więc zaproponował sposób z bandanami xd
    A przydał się kiedyś ten nóż?I co w tym lesie takiego niebezpiecznego?
    Ja mam do samoobrony glany,nożem to prędzej sobie bym coś przez przypadek zrobiła xd
    Mam nadzieję,że dobrnęłaś jakoś do końca i napisałam wszystko w miarę zrozumiale(W co wątpię,bo nie jestem za dobra w tłumaczeniu...)...
    No nic,trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej spodobał mi się pierwszy i ten z samobójstwem ^^ Ja nie tworze wierszy ale pisze opowiadania (no znaczy zbieram sie do tego, bo pomysł mam ale czasu nie) anime :D Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o czymś takim słyszę... Podziwiam Cię, bo sama jestem zbratana jedynie z prozą. Poezja zawsze była dla mnie niedostępna, owiana mgiełką tajemnicy. Masz talent, nie zmarnuj go :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiło mnie, że tyle osób nie słyszało o haiku :0
      Dziękuję, ale to nie talent.

      Usuń
    2. Zawsze fajnie dowiedzieć się czegoś nowego :)
      Jak nie, jak tak? :D

      Usuń
  6. Nie pisze takich rzeczy,nie mam talentu do takiego pisania :D Za to ty masz,bardzo podobają mi się twoje haiku,pisz więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dawno temu próbowałam swoich sił jako wierszokleta, aczkolwiek było to na tak żałośnie niskim poziomie, że zaniechałam wszelkiego wysiłku. Haiku swą krótką i zwięzłą formą do mnie nie przemawia.
    Pomysły są, czasu brak. W moim przypadku pomysł jako taki jest (still life), czasu brak, sił także. Wczorajszy dzień wymęczył mnie do cna, ale jestem z siebie bardzo, bardzo, ale to bardzo zadowolona, dlatego opłacało się prawie że mdleć z wykończenia, taka ze mnie delikatna osoba. o:
    Moja twarz... jest dziwna. Już sama nie wiem, w kogo się w dałam i do kogo jestem podobna. Och, Myszo, przestań. Przez ostatnie dwa lata miałam codziennie po siedem lekcji, w jeden dzień sześć. W tym roku wymóżdżyli podział na grupy w klasach pierwszych i drugich, stąd też taka drastyczna zmiana godzin lekcyjnych, również postarali się wykluczyć poranne zajęcia dodatkowe, chociaż nauczyciele i tak wymyślili sposób na panią dyrektor. Razem z dodatkowymi mam w poniedziałek dziewięć lekcji, we wtorek pięć, w środę dziewięć, w czwartek osiem, w piątek na dziewiątą i bodajże sześć lekcji. Kolorowo? To jeszcze dojdzie mi angielski, bo wczoraj właśnie się zapisałam i z wyników testów jestem bardzo dumna. (: U mnie nie ma na razie teścików, póki co są odpytywania, na które kuję, by zarobić dobrą ocenę i mieć spokój. W tym roku jednak pozbędę się złych nawyków nieuczenia się na lekcję i chociaż przygotuję się pobieżnie z materiału do zajęć, żeby cokolwiek zapamiętać. Może dzięki temu wynik z testów nie będzie aż taki koszmarny. :D
    Zapewne nie spędzasz tak dużo czasu przed komputerem... Za tydzień zacznę czytać "Folwark", gdy skończę, powiadomię niezwłocznie. (:
    O tak, święta racja! W tym roku jakoś nie mam sił, by obejrzeć cokolwiek w telewizji, nagrałam we wtorek Kubę, a jeszcze nie miałam okazji, by go obejrzeć. No cóż, kiedyś czas się znajdzie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to dostrzegać własne błędy. Nie są na wysokim poziomie, ale możesz się nimi chwalić, bo nie są też na najniższym. Zachowam w tej sprawie stosunek neutralny, ponieważ nie mam serca ani umysłu do analizy wierszy.
      Moi rodzice nie mają żadnych obiekcji co do mojej nauki, od początku gimnazjum nie sprawiałam problemów w tej kwestii, dlatego... nie przejmują się i tylko kierują wzrok na moją siostrę, która jest moim przeciwieństwem. Co nie znaczy, że się nie uczy, bo to bzdura. Ona ma jeszcze ciężej, dlatego ja się nie odzywam... :P
      Lubię sobie czasem obejrzeć telewizję, w zeszłym roku trochę często była przeze mnie okupywana, ale w tym roku ani widu, ani słychu po mnie lyingującej na kanapie. Stawiam raczej na niezbyt popularne seriale zagraniczne. O tak! :D A masz konto na lubimyczytac.pl? (:

      Usuń
  8. Na mnie jakoś duchowo jesień nie wpływa... trochę posmęcę, ale w większości przybieram postać zombiaka. Szczególnie, jak na dworze tak leje i leje bez opamiętania. Kiedyś już gdzieś czytałam o haiku. Niemniej jednak, mnie poezja obcą jest :) Chociaż... gdzieś tam jeszcze jakieś stare swoje wierszyki mam, ale to było dawno i nieprawda ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla odmiany, ja zostałam wampirem, i bardzo dobrze się z tym czuję :D
      U nas też leje i leje, ale czasem mamy przebłyski złotej jesieni, więc trzeba korzystać.

      Usuń
    2. Bleee, krew jest obrzydliwa w smaku ;D U mnie niestety przebłysków brak.

      Usuń
    3. Zależy jaka, mwahahahahaha! Bardzo lubię AB-, niestety, jest dość rzadka. Szkoda, zawsze ktoś inny ma lepiej - ja chciałabym mieć zimną i chłodną jesień, tak porządnie, bo gdy jest tak ciepło, umieram z gorąca.
      :F - wampirek - emotikonek
      Ps. Jaką masz grupę krwi?

      Usuń
    4. Kiedyś wypiłam szklankę krwi z prosiaka. Było czyszczenie żołądka ;D
      To mamy podobnie... powinnyśmy mieszkać w chłodniejszym klimacie.
      Znam tą emotę ;D
      Nie mam pojęcia ;D

      Usuń
    5. Brzmi ohydnie.
      Dawno już postanowiłam, że przeprowadzę się do Murmańska, po wcześniejszym zwiedzeniu Syberii :3
      To straszne, tyle ludzi jest nieświadomych tak elementarnej rzeczy, to przecież ważne, mogę prosić o rękę, yhm, źle to zabrzmiało, mogę zrobić taki mały teścik na grupę krwi? To zaboli tylko bardzo :D

      Usuń
    6. Mi się marzy Norwegia *.*
      A proszę bardzo ;D Może mi trochę ciśnienie spadnie ;D

      Usuń
    7. Wszystko jedno gdzie, byle zimno. Choć fajnie byłoby zobaczyć lęgi jemiołuszek.
      Chlup, glub, ciurk, mniam, mlask. Aaach. Trochę za dużo cukru, chyba A, ale kto by się w tym rozeznał...

      Usuń
    8. A właśnie zawsze mam za mało cukru ;D

      Usuń
    9. Kłamią, rodzina i znajomi przekupili lekarzy, bo chcieli zachować wszystkie słodkości dla siebie. Spisek stulecia.
      Chlup, chirp, siorb, sporo żelaza.

      Usuń
  9. My po prostu nie mogłyśmy tam nie pójść,przegapić taką okazję?O niee.
    Dokładnie,zawsze chciałam,żeby mi się przydarzyłą taka historia,a tu proszę!
    U mnie w mieście są sataniści,różnego rodzaju sekty - do wyboru,do koloru.Swoją drogą zastanawiałam się ostatnio,co ma zrobić,z kim i jak się skontaktować człowiek,który chce się przyłączyć do satanistów oraz nad tym,gdzie oni trzymają te kosy xd (i nie,nie zamierzam zostawać satanistką,po prostu z czystej ciekawości :p)

    Mafia?!Cóż oni w tym lesie robią?
    Serio?O,tego jeszcze u mnie nie było xd

    U mnie rano jest zimno,a po południu gorąco jak chuj ;x

    Oj,chętnie sobie poobserwuję.Zwłaszcza,że jednego z nich znam z widzenia i chciałam kiedyś zapoznać,ale chyba odpuszczę,bo jeszcze mnie tą kosą...
    Chętnie bym poszła,ale...nie wiem,2 niewinne,bezbronne dziewice w takim podejrzanym miejscu podczas pełni księżyca?Jeszcze nie wiadomo,ilu się tam ich zbiera...Jeszcze by nas złapali i...złożyli w ofierze?XD (dobra,to była lekka przesada,ale...bezpieczne by to nie było,co nie zmienia faktu,że bardzo chętnie bym się tam wtedy udała i chyba to zrobię...)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ mamy dopiero połowę września, to przecież nadal lato. I przynajmniej do wczoraj - piękne lato malowane barwami jesieni :) Okres w roku, który lubię najbardziej, bo mam z nim związane najlepsze wspomnienia z dzieciństwa. Na samo wspomnienie czuję wachlarz tych wszystkich zapamiętanych zapachów.
    Nie słyszałam o takim rodzaju liryki, może dlatego, że nie interesuję się Japonią, nawet przyznam, że jej nie lubię, bardzo nie lubię.
    Bardzo smutne te Twoje wiersze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy gdzie... Kalendarz twierdzi, że lato, jednak deszcz i chmury za oknem mają na ten temat zupełnie inne zdanie ^^
      Jest jakiś powód, czy po prostu czujesz do niej niechęć? Kiedyś też za nią nie przepadałam, ale dowiedziałam się więcej o jej kulturze i mnie wciągnęło, na amen.
      Czy ja wiem, czy smutne, ,,tryptyk" o szarej jesieni z pewnością tak, ale reszta...

      Usuń
  11. Jesienne wieczory mają coś w sobie, o ile jest to właśnie ta złota jesień, o której wspomniałaś.
    Ohh, pamiętam haiku, kilka lat temu było wokół tego dużo szumu ;)
    Twoje haiku bardzo mi się podobają, jakąś tak przyjemnie się je czyta. Nie mam żadnych zastrzeżeń ;)
    Kiedyś pisywałam wiersze, czy jakieś krótkie piosenki, ale wszystko to raczej dość marna 'twórczość' także cóż.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedługo na plastyce mamy się uczyć rysować mangę,już sobie wyobrażam te panieneczki i ich śmiechy,masaakra...
    Ponad 120 tys.mieszkańców,także...:D
    A macie jeszcze jakieś ciekawostki oprócz tych,które już wymieniłaś?:>
    Dokładnie,mnie strasznie fascynują takie tematy.Ale niestety trudno jest znaleźć coś sensownego...Ostatnio natknęłam się na opis czarnej mszy,wiesz,cały rytuał po kolei,ale jak zobaczyłam "O,Książę Ciemności,przyjdź(...)!",to jakoś momentalnie wyszłam z tej strony.
    Grell?Co tam Grell!Undertaker!<3
    No dokładnie,jeszcze jeśli 90% twojej garderoby to wszelkie możliwe odcienie czerni xd
    A ilo dziurkowe masz glany?
    Hahaha,nie no,już Cię wielbię!
    Ogólnie od kilku godzin się śmieję jak głupia bez żadnego wyraźnego powodu,zaciesz niczym Undertaker.
    Właśnie nie ma tam w pobliżu żadnych takich budynków,a i lornetki nie posiadam...
    Pewnie i tak się nie zapoznam,bo jak na złość od czasu incydentu z kosą go nie widuję...Pewnie i tak by się ze mną nie zapoznał,jedno z przykazań satanizmu:"11.Kiedy chodzisz w "otwartym" terenie nie zaczepiaj nikogo. Jeżeli ktoś cię zaczepia, poproś go by przestał. Jeżeli nie przestanie, zniszcz go" Czy "zniszcz" jest synonimem słowa "zakoś"?;D
    Coś miałam jeszcze mówić,ale dopadły mnie jakieś zaniki pamięci...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, chyba coś w tym jest - ja dzisiaj idę na spotkanie grupy poetyckiej;p
    A jesień generalnie wpływa na mnie bardzo kreatywnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u nas nie ma nic takiego, jedyna szansa to liceum :c

      Usuń
  14. gdy byłam dzieckiem dużo pisałam.. wymyślałam.. moja wyobraźnia z wiekiem coraz bardziej się zwęża. haiku - ładna nazwa ogólnie :)

    OdpowiedzUsuń