środa, 11 lipca 2012

Wszyscy jesteście klonami!

Jestem normalną i bardzo nudną osobą, w przeciwieństwie do większości z Was. Jeśli wierzyć temu, co piszemy na naszych blogach i w naszych prezentacjach na różnych stronach, 80% osób to ludzie dziwni, nienormalni, abberanci i odrzucani przez społeczeństwo. Ciekawe społeczeństwo, samo siebie odrzuca.


 Czy to typowe dla wieku dorastania, że ludzie na siłę starają się być wyjątkowi, inni, celebrują ta swoją rzekomą inność, zapisują swe głębokie jak łyżeczka do herbaty myśli na blogach i innych stronach, a tak naprawdę te ich wielkie odkrycia mają tyle sensu, co School Day's? Opisywanie śmierci, albo wręcz przeciwnie, chłodne białe dłonie, coś mnie ściga, och, jak ludzie mnie nie rozumieją?!
Czy to typowe, że zaczyna mnie to powoli denerwować? Czemu wszyscy są tacy sami?! Bóg chyba miał niewiele wyobraźni, strasznie niedopracowani ci ludzie. Dobra, wiem przecież, że to my sami o tym zadecydowaliśmy. 
Czy to typowe, że im bardziej staramy się być ciekawi i odciąć się od reszty nas, to wychodzi tak, jak wychodzi, czyli wcale?
Czy to typowe, że musicie dorastać tak powoli? Ech, chyba musimy.
Dobrze, kończę już. Jak widać, fragment mojej książki furory nie zrobił, właściwie to nawet się cieszę. Obrazek, rzecz jasna, z zerochan.

15 komentarzy:

  1. Masz rację. Twój styl pisania jest niezwykły,podziwiam go i twoją osobę :)
    Ten fragment był bardzo dobry,pisz dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm.Teraz zauważyłam,jaką ja jestem nudną{?}osobą,albo raczej niewyjątkową,pospolitą,jednak nie chce mi się tego chyba zmieniać. Mam trochę inne zainteresowania niż moi znajomi,ale praktycznie niczym się nie różnimy.

    A co do tego fragmentu,który ukazałaś to mam nadzieję,że nie zniechęcisz się i opublikujesz tutaj jeszcze co nieco.:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uważam się za przeciętną, niczym się nie wyróżniającą osobę i jakoś nie staram się hm... Dążyć do inności. Kiedyś byłam 'inna' tj byłam odludkiem, a teraz to już mam to wszystko gdzieś, ważne abym była szczęśliwa z życia :) A co ludzie myślą, nich myślą. Nie wiem ile masz lat, ale piszesz bardzo dojrzale, mi się już od dawna nie chce tak pisać - po prostu im prościej, tym więcej osób zrozumie. Zresztą... Kiedyś więcej myślałam. Teraz powoli sie tego oduczam, bo tylko głowa mnie od tego za często boli xd Wiem, to co pisze jest naiwne i dziwne. Heh, z roku na rok coraz to bardziej głupieję. Smutny los.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy miał w swoim życiu taką fazę. Z roku na rok głupieję, dokładnie, zapominam coraz więcej i już nie zastanawiam się nad takimi rzeczami jak kiedyś. Choć może to i dobrze, bo to była prosta droga do obłędu. Lat mam niewiele, jeszcze czternaście, we wrześniu skończę piętnaście, nie ma to jak urodzić się jesienią.

      Usuń
  4. Hm... ja o sobie raczej nic nie piszę, więc niewiele mogę w tym temacie powiedzieć, ale raczej też należę do osób zdziwaczałych. I to wcale takie dziwne nie jest, bo każdy ma jakiegoś bzika i jak to się już mawia - wszyscy jesteśmy jednakowo chorzy psychiczni, ale niektórzy po prostu lepiej się kamuflują ;) Ha! "Jestem inna niż inne" - napisały wszystkie. Zaiste, bardzo śmieszne. Przecież i tak, że każdy z nas jest inny. Pozornie inny, oczywiście - natura ludzka jest u wszystkich homo sapiens taka sama. Zależy, o jakim dorastaniu mówisz - fizycznie, większość dzieciaków dorasta bardzo szybko. No, może nie tyle fizycznie, co chcą wyglądać dorośle, więc się odpowiednio stylizują. Ciężko to pod fizyczność podpiąć, ale niech będzie. A jeśli chodzi o psychikę, to wydaje mi się, że ludzkość najzwyczajniej w świecie cofa się do jaskiń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ,,Człowiek wróci do jaskiń, do średniowiecznego barbarzyństwa i do stanu zidiocenia, z którego pierwotniak pantofelek wyrósł już w okresie plejstocenu. Ten świat nie zajmie się od bomby atomowej, jak prorokują gazety, ale umrze ze śmiechu, ze strywializowania, z ovracania wszystkiego w żart, na domiar złego kiepski żart". C. Zafon (denerwuje mnie on)
      Co też siedzi w tej głowie. Gdybyśmy wrócili do jaskiń (człowiek nie żył w jaskiniach, aarggg!!!!), to byłoby to dla nas wielkie szczęście, bo ludzie byli wtedy znacznie mądrzejsi niż dzisiaj. Nie jest tak źle, my naprawdę niewiele się zmieniamy.
      ,,"Jestem inna niż inne" - napisały wszystkie." - dokładnie.
      Każdy z nas jest inny, ale one chcą być inne BARDZIEJ, wiesz, o co mi chodzi.
      Dorastanie psychiczne. Ech, a raczej myśli, że fizycznie już dorosła. Drugoklasistka w gimnazjum i ciele dziecka flirtuje i kusi swoim płaskim i niedojrzałym ciałem, a chłopakom ślina cieknie, mimo jej aseksualności. Teraz taka ,,prostokątność" uchodzi za szczyt dobrego smaku. Witamy w raju dla pedofilów.
      Dobra... Może już wystarczy.

      Usuń
  5. Dziękuję:) Bardzo miło mi to słyszeć^^! Nie uważam że jestem ładna, szczerze mówiąc, cały czas prowadze rygorystyczną dietę bo wiem, że powinnam dużo schudnąć i daleko mi do chudych piękności robiących cosplay.

    Jeśli chodzi o twojego posta, racja,społeczeństwo odrzuca za inność...ale pomyślmy nad tym...czy w ogóle..warto się tym przejmować? Najlepiej nie zwracać uwagi na rzeczy, na które nie mamy żadnego wpływu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, chodziło mi o coś zupełnie innego.
      Nie widziałaś mnie, to ja powinnam dużo schudnąć by robić cospaly.

      Usuń
  6. Mhmm. Ja uważam się za wyjątkową i tam pozostanie ;D. Jestem lekkim typem samotnika, który nie lubi mieć mnóstwo przyjaciół. Nieufna, wredna, uparta i ogólnie dużo tego. Ale w moim blogu daje coś innego. Tylko część mej duszy bardziej optymistycznej, bo ten optymizm mnie ratuje :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dorastanie to taki okres, w którym człowiek szuka siebie i czasem przesada. Większości na szczęście przechodzi, bo zaczynają rozumieć, że nie sztuka być gotem, emo, czy innym "charakterystycznym" stworem, a właśnie sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się wyróżniam? :O Zadziwiasz mnie. :D Właśnie też będę się kisić w domu w małej Polsce, ale jutro wyruszam do Gdańska, jeśli dobrze pójdzie, trip życia. :D

    Zazdroszczę tym, co są w Hiszpanii albo w UK... Sama bym pojechała. <3 Tymczasem wróciłam z zimnych Włoch i nadrabiam wszystkie komentarze, które wspaniałomyślnie usunęłam. Na szczęście jest jeszcze poczta, mogę wszystko przeczytać i odpowiedzieć. :D Czeka mnie niezłe nadrabianko... Najpierw powinnam iść się umyć. ^-^

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co z tym snem Myszo?

    Jeszcze kiedyś upierałabym się, że jestem inna, inna i jeszcze inna, ale teraz już wiem, że tak nie jest. Z wyglądu jestem strasznie nijaka, nawet jeślibym chciała wyglądać mniej nijako (ubrać się czy uczesać jakoś inaczej), to nie potrafię. Co do sposobu bycia, to pisanie poprawnie po polsku i ze wszystkimi znakami interpunkcyjnymi też nie jest już aż tak oryginalne... Dojrzałam do tego żeby powiedzieć, że jestem zwykła i niczym się nie wyróżniam od szarej masy. Poza tym jestem raczej samotniczką, ale nie z wyboru. Chciałabym mieć dużo przyjaciół i kontaktów w telefonie, ale podobnie jak w kwestii ubioru, nie potrafię się z ludźmi dogadać. I co ja poradzę, że zamiast szlajania się po podwórku/centrum handlowym, wolę sobie posiedzieć pod biurkiem i poczytać mangę?

    Oglądałaś Sayounara Zetsubou Sensei?

    OdpowiedzUsuń
  11. Nareszcie ktoś myśli tak samo jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cóź, chcemy być wyjątkowi, a ponieważ z wiadomych powodów nikt nas takimi nie nazwie, sami określamy się takim mianem. Wmawiamy sobie własną inność, by nie czuć się tak bardzo wtopionym w tłum. Stopniowo dokładamy do tego dramty typu odrzucnie przez społeczeństwo i samotność. Ludzie podobno wyśmiewają się z nas, nie akcpetują, etc. Taaak, mamy bujną wyobraźnię. Tak naprawdę to wszystko jest wyssane z palca, i to tylko dlatego, że chcemy się wyróżniać. Każdy jest na swój sposób dziwny i wyjątkowy, więc w gruncie rzeczy możemy być tacy sami.

    OdpowiedzUsuń