środa, 13 czerwca 2012

Człowiek - ssak wodny?

Czytałam niedawno o pewnej nieortodoksyjnej teorii, według której ludzcy przodkowie mieli być ssakami prowadzącymi wodny tryb życia. Brzmi interesująco, prawda? 

 Oto argumenty, które miału udowadniać trafność tej teorii:
- człowiek jest w większości pozbawiony włosów, jak ssaki morskie
- niemowlęta mają odruch pływania
- człowiek, w przeciwieństwie do swoich najbliższych kuzynów, małp człekokształtnych, potrafi pływać i nurkować
- ludzkie niemowlęta maja warstwę tłuszczy, której pozbawione są małpy, i która nie zapewnia zbyt dobrej ochrony przed zimnem, ale za to znacznie zwiększa pławność
- wielu kobietom łatwiej jest rodzić w wodzie
I tak dalej.


Niestety, nie znaleziono szczątków takich stworzeń, a w zapisie kopalnym nie ma luki, w której mogłyby się one pojawić, niemniej ta teoria jest naprawdę ciekawa. Bardzo lubię czytać o ewolucji człowieka, może taki gatunek naprawdę kiedyś istniał? To wszystko wydaje się być cokolwiek dziwne. Zabawne, o historii konia wiemy więcej niż o naszej własnej. Przynajmniej zawsze zostaną jakieś tajemnice, może nawet na zawsze. Ale przecież tajemnice są po to, by je odkrywać i wynajdować nowe, prawda?
 A co Wy o tym myślicie?

14 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o takiej teorii, ale jest ciekawa. Szczerze mówić nie interesuje mnie skąd wziął się człowiek, a raczej kim się stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy chcesz zobaczyć przyszłość, lepiej żebyś znał przeszłość. Bezpieczniej.

      Usuń
    2. Przyszłości nie da się zobaczyć.

      Usuń
    3. Jak to nie? Przyszłość staje się przeszłością. Wszystko zależy, jaką przyszłosć. Wczorajszą przyszłość zobaczyłam dzisiaj.

      Usuń
  2. Jak już kiedyś mówiłam - człowiek góruje nad innymi zwierzętami, jest "wielofunkcyjny", natura obdarzyła go i rozumem, i zdolnością uczenia się nowych rzeczy. Ja tam uważam, że odruch pływania jest pozostałością po życiu płodowym. Dziecko przez dziewięć miesięcy znajdowało się w wodzie, automatycznie wstrzymuje oddech plus ma jeszcze odruch chodzenia po przodkach - małpach. Co do tej warstwy tłuszczu... czy ona nie służy do wygładzenia skóry? Nawilżenia? Mogę się mylić. Mimo wszystko ta teoria do mnie nie przemawia. :)

    I mimo wszystko - jak przedstawia się twoja średnia, jeśli mogę wiedzieć? :)
    Też mamy WOS, ale poza WOS-em jest także statut, który nawet chyba należy do tego WOS-u. U nas nie ma ograniczeń co do kolczykowania się, włosy farbować można (ostatnio jakaś moda zapanowała na "ombre" blond czy brąz plus róż), ale nie jakoś drastycznie. Takie "wsiuńskie" zasady i beznadziejne mundurki.
    Hmm... powiem ci, że ja i tak wolę miejscową bibliotekę, tamtą wojewódzką i miejską będę traktować jako pomoc w razie kiedy nie będzie danego tytułu w Pszczółkach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba się spierać, można podyskutować i wymienić swoimi spostrzeżeniami.
      Tak, tyle że dodałam, iż po przodkach noworodki mają odruch chodzenia plus wstrzymują automatycznie oddech pod wodą (co jest pozostałością po życiu płodowym), a to wraz z odruchem pływania się zazębia.
      Nie przeprowadzaj się, broń Boże! Trafisz do piekła! Dlaczego chcesz pofarbować włosy? Grr, ja zawsze chciałam się pofarbować na blond, ale stwierdziłam, że po pierwsze zniszczę moje zniszczone włosy jeszcze bardziej, po drugie nie wrócę już do mojego pięknego naturalnego koloru, który przez niektórych jest uważany za atut... poza tym, lubię je.
      Takiej średniej nie miałam od lat. Moja 5,5 albo 5,6. Zależy, czy uda mi się zaliczyć fizykę i czy moja nauczycielka historii zdecyduje się postawić mi szóstkę. Jeszcze zależy też od wybrednej babki od zajęć artystycznych i od jutrzejszego zaliczenia informatyki. Także jeszcze się denerwuję. :D

      Usuń
  3. Co do tych tajemnic, to prawdą jest, że powinniśmy je odkrywać. Ale ja mam też inną teorię. Być może ktoś wymyślił tajemnice po to, by nikt nie mógł się o nich dowiedzieć. Ja lubię tajemnice, tak samo, jak ich odkrywanie. Ale czasem chyba lepiej pozostać niewiedzy; zarzekamy się, że jesteśmy czegoś bardzo ciekawi, że za wszelką cenę chcemy to odkryć, a kiedy tak się dzieje, po prostu żałujemy, że się w takie coś wplątaliśmy.
    To jest najgorsze, a zarazem najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe.Nie wiedziałam,że kobietom łatwej jest rodzić w wodzie O.o

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Racja, ciekawe.
    Ale co do pierwszego argumentu to się nie zgodzę, przecież całe nasze ciało pokryte jest drobnymi włoskami.
    Ale poza tym brzmi interesująco i faktycznie jest to jakaś tajemnica ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delfin też ma włoski, choć nie wygląda :)

      Usuń
    2. A możliwe, nie wiem, nie widziałam ;)
      Ale pierwszy argument mówi, że człowiek jest w większości pozbawiony włosów, a przecież nie jest. I właśnie z tym się nie zgadzam.

      Usuń
  6. O tej teorii nie miałam pojęcia. Ale jest ona bardzo ciekawa. Argumenty w dodatku ją udowadniają w jakiś sposób. Ja także lubię dowiadywać się więcej o przeszłości. Może kiedyś ludzie odkryją prawdziwą wersję stworzenia świata. Oraz mam nadzieję,że nie istniejemy tylko my w galaktyce. Jestem ciekawa,jak świat będzie wyglądał w dalekiej przyszłości. I jak bardzo rozwinie się technologia.:) Nie będę tutaj już filozofować,bo odbiegłam od głównego tematu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wolałabym, żebyśmy byli sami w galaktyce. Kosmici to jedna z niewielu ,,rzeczy", które mnie naprawdę przerażają. A co, jeśli potraktują nas tak, jak my traktujemy szczury (bardzo źle!)? Ja nie chcę być wiwisekcjonowana! I szczurki też nie powinny.

      Usuń
  7. spk. nie wiedziałam :D
    fajnie by było się dowiedzieć, że w poprzednim wcieleniu byłam rybą ;D xD

    OdpowiedzUsuń