wtorek, 10 kwietnia 2012

Czytanie jest probiotyczne!


Zwykle nie bawię się w łańcuszki, ale ten wydał mi się całkiem sensowny i ciekawy, przede wszystkim nie polegał na bezmyślnym ,,kopiuj wklej" i  pozostawiał całkiem spore pole na własną inwencję twórczą, no i dotyczył czytania, jednej z moich ulubionych czynności.  Lubicie czytać książki? Mam nadzieję, że tak, choć jak wiadomo, nadzieja jest matką pewnych osób o niezbyt lotnym rozumie, określanych zwykle jako ,,głupi". Choć bywa, że głupi mają sporo racji. Wróćmy jednak do łańcuszka. Znalazłam go na blogu Marty. Kto wie, może Wy też przyłączycie się do tej  zabawy i umieścicie podobną notkę na sowim blogu? Zazwyczaj warto czytać, chyba że jest się śpiochem, ma się daleko do szkoły, albo trzeba napisać rozprawkę. Ale czas zacząć łańcuszkowe pytania!


O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
 Zwykle czytam wieczorem, przed snem, ale tak naprawdę możecie zastać mnie ślęczącą nad książką niemal w każdym momencie doby, zwykle w czasie, gdy absolutnie nie powinnam oddawać się powyższej czynności. 

 Gdzie czytasz?
Najczęściej w łóżku, wszędzie, tylko nie w samochodzie, bo gdy czytam podczas jazdy zaraz robi mi się niedobrze i zaczyna boleć mnie głowa, paskudne literki, macie zakaz podróżowania z taką prędkością!

W jakiej pozycji najchętniej czytasz? 
Zmienia się to z biegiem czasu.

Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej?
Bardzo lubię książki, w których coś się dzieje, nie znoszę przesadnych wstępów i dłużyzn. Moim ulubionym gatunkiem jest science-fiction, choć lubię też polską fantastykę, nie pogardzę też dobrym fantasy.   

Jaką książkę ostatnio kupiłaś / dostałaś?
Kupiłam ostatnio mangę, ale ona nie za bardzo zalicza się do szlachetnego pasażu ksiąg.
Dostałam ,,Pomnik Cesarzowej Achai", przyniósł mi go wielkanocny myszoskoczek (Czemu ma być to zając? Jaki on ma związek ze zmartwychwstaniem Pańskim? Myszoskoczek też skacze i jest mi o wiele bliższy.), książka zaraz stała się jedną z moich ulubionych pozycji, nie ma to jak porządnie się naczekać na coś, co jest o wiele lepsze od wszelkich naszych wyobrażeń i domniemań.

Co ostatnio czytałaś?
To co dostałam. A oprócz legendarnego czwartego tomu Achai moje oczy zapoznały się też z ,,2586 kroków" i ,,Rowerem i Pieszo przez Czarny Ląd".    

Co czytasz obecnie?
Niestety nic, bo wszystko już przeczytałam, ale prawdopodobnie dziś sięgnę po ,,Bóg. Życie i Twórczość" Szymona Hołowni. Oby udało mi się to przeczytać i coś z tego wynieść. 

Używasz zakładek, czy zaginasz ośle rogi?
Zwykle zapamiętuję numery stron. Zakładki są w użyciu tylko w chwilach wielkiego pośpiechu, gdy trzeba znienacka zatrzasnąć książkę, na przykład wtedy, gdy tata krzyczy, że rodzeństwo niecnie włamało się do mojego pokoju i męczy skoczki.

E-book, czy audiobook?
Ani to, ani to. Muszę czuć kartki między palcami, jestem bibliofilem i wiele przyjemności sprawia mi sam dotyk książki, oglądanie oprawy, przewracanie stron. Jeśli już miałabym wybierać, to chyba wolałabym e-booka. Wolę widzieć litery, choć w szkole lubię mieć i fonię, i wizję.

Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
Teraz pojawia się pytanie, gdzie kończy się i gdzie zaczyna dzieciństwo. ,,Koniec Świata i Poziomki" i przeróżne wersje ,,Kubusia Puchatka". Na różowiste książeczki dla dziewczyn patrzyłam z nieskrywanym obrzydzeniem, wszystko zmienia się z wiekiem, teraz sama wdzięczę się przed lustrem (ale makijaż i tak jest be).

Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
Jest ich wiele, zwykle to właśnie postacie najbardziej lubię w książkach i bywa, że dla jednego bohatera mogę przeczytać całą serię, lub obejrzeć całe anime (w tym przypadku na jedno wychodzi, oglądanie 175 odcinków Bleach głownie dla Urahary i Ulquiorry było właśnie takim ekscesem). Z pewnością Zaan z ,,Achai". Podobał mi się jego umysł i to, że wszystko potrafił przewidzieć. Dla niego nie było rzeczy niemożliwych – cały czas był nikim, teraz niemal cały świat należał do niego. Schorowany i stary i tak potrafił  przechytrzyć najtęższe głowy książkowych imperiów.
Oczywiście jest jeszcze Aki Agonen z pierwszych książek Katarzyny Bereniki Miszczuk. Jego zachowania i odzywki po prostu mnie niszczyły. Nie da się go opisać, nazywanie go j porywczym, brutalnym itp. byłoby wielką krzywdą dla tej postaci, która po prostu miała to ,,coś", co sprawiało, że na jej pojawienie czekało się tak, jak fani Ziemiańskiego na czwarty tom Achai i nigdy nie wiedziało się, co właściwie zrobi. Mogłabym wymieniać w nieskończoność. 

Koniec. Czekam na litościwe komentarze. Już zupełnie nie mam o czym pisać postów prawda? Bzdura, mam o czym pisać, tylko boję się, czy takie notki zostaną dobrze przyjęte. Ryzykować?

4 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję Ci za ten post.
    Mój blog stoi, mam pomysły, ale kiedy zaczynam pisać post brak weny i w ogóle pustka.
    Idzie wiosna, może skłoni mnie to do napisania czegoś. A tym czasem walnę ten pościk. Miłe, łatwe i przyjemne ;)

    A co do notek - ryzyk-fizyk. Twój blog, pisz to co Ci przyjdzie do głowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam czytać. Czytam w sumie wszystko i również najczęściej przed snem, na łóżku, ale nie podczas jazdy samochodem. Magią mojego dzieciństwa był "Mikołajek" i wszystkie jego przygody. Teraz uwielbiam "Wyznania gejszy". Och, czym byłby świat bez książek. Szkoda, że niewiele ludzi lubi czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy blog.
    Nie komentuję tego postu bez powodu.
    Uwielbiam czytać, szczególnie przed snem, co - niestety - często przyczynia się do trudności z zasypianiem. Te wszystkie fantastyczne - bo uwielbiam czytać fantasy - wydarzenia krążą nieustannie po mojej głowie, spędzając tym samym sen z powiek.

    Obserwuję i liczę na rewanż :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam czytać. To niesamowicie oddziałuje na wyobraźnię.
    I choć ogólni nie lubię łańcuszków, to jednak w tym przypadku było to coś zupełnie innego.
    Podobał mi się ten post.
    Na wiele pytań moja odpowiedź byłaby podobna do Twojej ;)
    No i jasne, ryzykuj. Chętnie przeczytam w wolnej chwili.
    Pozdrawiam.


    www.my-practical-illusions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń