sobota, 3 marca 2012

Żywe Baryłki


W piaszczystych regionach Australii i Ameryki żyją pewne ciekawe mrówki, zwane miodowymi. By ochronić się przed długimi okresami suszy owady te wykształciły szczególny sposób gromadzenia zapasów. W podziemnych komorach mieszkają robotnice, które stały się żywymi garnczkami z miodem. Wiszą one u powały, a inne mrówki karmią je nektarem kwiatowym. Ich odwłok, wypełniany miodowym płynem, powiększa się i powiększa... Gdy nadchodzi czas głodu, mrówki zmuszają swoje beczułki, by oddały im swój zapas miodu. W ten sposób mogą przeżyć. Aborygeni i Indianie także korzystali z mrówczych zapasów... Wyzysk i czarna praca!*
Na koniec trzeba jeszcze poszpanować esperanto, sztucznym językiem, którym posługuje się trener naszych siatkarek.




Have a nice day, mi invitas vin legi mian blogon kaj karesante mielo formikoj!
Miłego dnia, zapraszam do czytania mojego bloga i głaskania mrówek miodowych!


* Ale wyobraźcie sobie, wysysać mrówkę!
Zdjęcie mróweczek pochodzi z tej strony:
 http://www.kowbojki.pl/pokaz/wiecie-ze-ameryce-polnocnej-zyja-mrowki-ktore-produkuja-mio%C4%91-225954
A moje esperanto z translatora. Bo trzeba trochę poszpanować, a jak!

11 komentarzy:

  1. Wow, nawet nie wiedziałam o ich istnieniu.

    Na pewno nie jest tak źle z tymi twoimi zdjęciami. Przesadzasz ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boję się mrówek, ale te wyglądają całkiem uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są śliczniutkie - żółciutkie :)

      Usuń
  3. Trochę ohydnie wyglądają te mrówki...
    Mam dość rzadkie włosy, a grzywka wygląda dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziwne, a za razem słodkie te mrówki, haha ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie mroweczki wygladaja bardzo uroczo ,a ich odwloki miodowe kojarza mi sie z bursztynami o ktorych ostanio caly czas marze - marza mi sie korale bursztynowe !:)
    Mysle,ze tak - zdolalabym wyssac taka mrowke tylko najpierw musiala by byc znieczulona ;)
    Esperanto powraca do mody ... niedawno w tv leciala reklama kursu j.esperanto i nawet jakis program o milosnikach i znawcach tegoz jezyka.Podobno ludzie nawet bloguja w w esperanto ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak to wygląda w wielkim świecie, ale u nas esperanto pozostaje dla większości terra incognita. Jakoś tak zapragnęłam się go uczyć, zaczynam od dzisiaj, znalazłam ciekawy kurs w Internecie, do tego znajoma mojej mamy studiowała ten język, więc zawsze można się zapytać :)
      Korale bursztynowe? Mam sporo bursztynowej biżuterii. U Was nie jest ona tak powszechna?
      Znieczulamy mróweczki, jesteśmy humanitarni.
      Ps. Napisałam długą i piękną odpowiedź na email, a tu zniknął prąd -_- Jestem w trakcie odtwarzania.

      Usuń
    2. Dopiero zauwazylam Twoja odpowiedz (o odp.nie podaja zadnego info)
      Kilka miesiecy temu czytalam o esperanto i podobno jest to jeden z latwiejszych jezykow ...i tak jakby cos mnie korci z tym esperanto ale najpierw chcialabym sie zapisac na kurs j.arabskiego ktory obecnie jest na topie ^^
      w sklepach z bizuteria mozna znnalezc bursztyny ,ale sa b.drogie i zrobione w stylu starych bab ;) w Polsce jest tego duzo duzo wiecej i bardzo ciekawe kompozycje .Oprocz bursztynow marza mi sie kierpce,takie zeby glosno skrzypialy i wszystkich wprawialy w podziw i zachwyt :)

      Usuń
  6. Jejku, aż się wierzyć nie chce! :) To musi niesamowicie wyglądać!
    A tak a propos... Wysysanie mrówek? MRÓWEK?
    Toż to się nie mieści w głowie! A fuj!
    Wolałabym chyba głodować niż zdobyć się na wykonanie tejże obrzydliwej czynności.
    O.o

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejciu jeszcze nigdy i tym nie słyszałam ! ;o
    Masz bardzo ciekawe notki !

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero teraz miałam czas tu zajrzeć i przeczytać zaległe posty.
    Co do tego, to jej. Nie miałam o tym pojęcia. Z jednej strony dość obrzydliwe, a z drugiej jakie pomysłowe? Chodzi mi o inne słowo, którego nie mogę znaleźć, więc niech będzie, że to pomysłowe, czy coś. W każdym razie intrygujący post. Pozdrawiam.

    www.my-practical-illusions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń