wtorek, 6 marca 2012

Zabójcza roślina - Barszcz Sosnowskiego

Nad kaukaskimi potokami rośnie pewna zdradliwa roślina, która rozprzestrzeniła się na Europę. To Barszcz Sosnowskiego. Wygląda całkiem niewinnie, ale w gorące dni staje się niebezpieczna.  Jest pokryta drobnymi włoskami (podobne zdobią naszą dobrą przyjaciółkę, pokrzywę), które wydzielają duże ilości lotnych olejków, które przy zetknięciu ze skórą powodują oparzenia. Początkowo jacyś władni  ludzie, z właściwą sobie świetną oceną sytuacji, uznali, że będzie to świetna roślina pastewna, sprowadzili ją do Europy i zaczęli uprawiać. Oczywiście roślina szybko wymknęła się spod kontroli i zaczęła spontanicznie rozmnażać, niszcząc środowisko sowim sokiem. Teraz Barszcz Sosnowskiego jest objęty całkowitym zakazem hodowli, rozmnażania i sprzedaży na terenie Polski, ale i tak często można goi spotkać, gdyż stał się bardzo niebezpiecznym chwastem. Tak bywa. Obrazek z Wikipedii.


 Przestraszyłam się, bo w  okolicy zauważyłam podobne zielska. Czas się bać? A czy u Was rośnie coś takiego?


Spamuję piosenką Katty Perry w wykonaniu Luki Megurine.

15 komentarzy:

  1. O rany, przestraszyłaś mnie tym ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. jacie, nie miałam pojęcia, że takie coś może oparzyć :o muszę teraz uważać, żebym nie dotknęła jeśli spotkam tego chwasta..

    OdpowiedzUsuń
  3. Z poczatku myslalam,ze mowa o jaskolczym zielu ,ktore dziko rosnie,jest bardzo trujace i ktoremu zawdzieczam brak kuzajki na stopie na ktora nawet dermatolog nie znalazl skutecznego sposobu... ale obrazek do jaskolczego ziela nie pasowal ^^
    Nie jestem pewna,ale wydaje mi sie,ze kojarze ten chwast ,ktory swoim wygladem troche przypomina koper ... ale,ze trujacy ? - tego nie wiedzialam ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam juz tego chwasta :DD

    OdpowiedzUsuń
  5. Hey Myszko,
    ✿ kwiatuszek na 8 marca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kropki ,a paski to cos innego;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z barszczu sosnowskiego robi się fajne didgeridoo, po wysuszeniu nie ma się czego bać
    http://www.youtube.com/watch?v=soch_UVm20o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, co to jest ;) Ach, rurka ceremonialna. Czego to ludzie nie wymyślą, nawet barszcz może się przydać. Jeszcze bardziej czekam na lato, pójdę na barszczobranie.

      Usuń
  8. U mnie latem jest pełno tego -mieszkam na wsi-.Jest to wycinane co jakiś czas,ale z roku na rok obszar jego występowania w mojej okolicy się powiększa. Moja koleżanka kiedyś dostała tym w twarz(niemądry kolega rzucił) i miała jakby lekko poparzone.Ale jak jest wyschniety to nic nie robi:_)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uczyłam się o tej roślince.
    Lubię dowiadywać się o takich rzeczach, nigdy nie wiesz co cię zaatakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. boże ! jak jeżdzę do babci na wieś czesto spotykam takie cuś na polu ! umrę ? xD
    fajna ciekawostka, o tym niewiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże! Nawet roślin muszę się teraz zacząć bać! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, rośnie. W chuj zielska z prawej i z lewej... A to? No, widziałam. Cóż, żyję ^^ : D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hymm, o tym też nie wiedziałam. Tak myślę, i dochodzę do wniosku, o ilu rzeczach nie mam pojęcia. Jeej, naprawdę. Ale może u mnie tego nie ma? W sumie to nie wiem, w każdym razie: strzeżcie się ludzie, którzy macie to w swoich miejscowościach, albowiem nie znacie dnia i godziny!
    Taaak, odwala mi ;> No, mniejsza. Ciekawy post ;)


    www.my-practical-illusions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń