sobota, 1 października 2011

Sen miałam rodem z polskiej komedii

Bóg zapłać tym 8 dobrym osobom, które uważają, że mój blog warty jest czytania. Taa... Wczoraj był Dzień Chłopaka. Oczywiście moja klasa musiała to świętować w właściwy sobie sposób, to jest nienormalny. Urządziliśmy spotkanie klasowe, podczas którego chłopaki przebierali się w damskie ubrania, a my w męskie. Potem chowaliśmy się na boisku. Nie bardzo było gdzie, więc kładliśmy się i udawaliśmy trawę. Powinszować. W trosce o Waszą psychikę na zamieszczę zdjęć chłopaków w sukienkach. Nikt nie czyta... Sen miałam rodem z polskiej komedii. Szkoda, że tak brutalnie roztłukł się o rzeczywistość.


Obudziłam się dzisiaj w takim świetnym nastroju, jednak mama zaraz musiała mnie zdołować. I teraz w pokoju panuje nieopisany wręcz syf, a ja siedzę przed kompem i zbieram siły na sprzątanie. A po niedzieli cztery sprawdzany... Szkoła jest wkurzająca. Ale na razie żyję w radości, gdyż udało mi się zrozumieć fizykę, a imiesłowy chowają się gdzieś po kątach. W poniedziałek niestety woźna swą nieubłaganą miotłą wymiecie je wprost na kartkę, a nieszczęśni uczniowie będą musieli je po rozplątywać, poukładać, posegregować i jeszcze zrobić z nimi wszystko, co się da na ,,po". Wyniki tej pracy zostaną odnotowane w pięknym obitym pseudo skórą zeszycie. Nie trzeba zdolności w zakresie prekognicji, by wiedzieć, że będą one nie za dobre...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz