czwartek, 1 września 2011

Wystarczy, że wszyscy inni piszą.



Nie będę pisać o rozpoczęciu roku szkolnego. Wystarczy, że wszyscy inni piszą. Eh… Znowu się zacznie. Tyle godzin w szkole… Nic dziwnego, że tak mi drżą ręce i ogólnie robię się nerwowa, skoro codziennie się męczę. Każdego dnia siedzę w klasie, niecierpliwie wyglądając ostatniego dzwonka, z nogami szaleńczo latającymi pod ławką. Ale to i tak lepsze od zmęczenia i apatii, na które też na pewno znowu przyjdzie czas. Nie będę więcej wypisywać bredni o szkole, bo wszyscy dobrze wiedzą, jak bardzo ona wkurza i przygnębia i mają o naszym przecudnym krajowym systemie edukacji własne zdanie.


Czytam ,, Another note, the Los Angeles BB murder cases”. Czytam teraz, bo wiem, że później przez długi czas nie będę mogła. Znalazłam tylko trzy rozdziały po polsku, więc jeśli ktoś jest w posiadaniu przetłumaczonej całości, lub choćby części to bardzo proszę dać znać :), bo wszyscy doskonale wiedzą, jak badziewnie tłumaczy translator. A ja nie mogę skupiać się na treści i sobie czytać, gdy staram się odcyfrować matactwa tłumacza. 


 Haha, zaraz umrę ze śmiechu, bo wróciłam do pisania haiku. I to actowego.  Samej sobie życzę powodzenia. Przyda się. Moje krzesło jest już właściwie prawie rozwalone, to dlatego, że oglądając niektóre anime tak się śmiałam, że kilka razy się z nim wywaliłam. Biedne krzesło. Co tam krzesło, biedne krzyże, ał!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz