niedziela, 7 sierpnia 2011

Wszędzie dobrze...


... ale  domu najlepiej. Już wróciłam i Bogu niech będą dzięki! Ja zwyczajnie nie mogę mieć normalnych wakacji i wskutek wielu zaskakujących i wielce tajemnych wydarzeń trafiłam z Białowieży nad morze. Relacji zdawać nie będę, bo zajęłoby mi to tysiące stron i długie godziny (a także smutni panowie w czarnych garniturach nie byliby za bardzo zadowoleni xd), więc zamieszczę tu tylko kilka zdjęć, resztę pozostawiam waszej wyobraźni.




Precz z chronologią!

Cytat na dziś:

Stojąc w miejscu też można zabłądzić.
Edward Stachura

 

4 komentarze:

  1. Napewno nie jesteś samotna. Możesz liczyć na mnie :)

    Pozdrawiam
    TyŚka~

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :)
    Bardzo podoba mi się Twój blog.

    OdpowiedzUsuń
  3. To wspaniale, że moje ulubione książki są też twoimi ulubionymi. Śniło ci się coś związane z piwnicą.? A wogule, to masz gg albo coś, tak, żeby popisać ?

    Pozdrawiam
    TyŚka~

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam GG, i to jest właśnie moja zmora. Trzeba nad tym popracować >:)

    OdpowiedzUsuń