poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Nieprzyjaźni ludzie, Mello i moje wynurzenia. Znowu!


Jakie to wkurzające, że nieprzyjaźni ludzie zostawiają nieusuwalne ślady w życiu. We wspomnieniach. Teraz już chyba zawsze będę dziwnie reagować na słowa: makro, Legia, Praga, plaża w Chorwacji, Amadeusz, cerkiew... No, ale przynajmniej im też zostanie solidny uraz. Już o to zadbałam ^^ Co jak co, ale grać to ja potrafię. Chociaż to. I czasami to aktorstwo bardzo się przydaje, oj bardzo... Ale już więcej nie pisze, bo i po co, było, minęło i nie wróci, tylko mama będzie narzekać, jak to jakoś znajdzie :P Nie warto wyciągać ręki do świata, bo wszędzie grasują siekiernicy. 
Ostatnio na blogu jawią się przeróżne filozoficzne dywagacje i moje psychodeliczne wynurzenia. Cóż... Chociaż jest co czytać.
Wreszcie wróciłam do domu...
Postanowiłam w końcu się zmiłować i wysłuchałam błagań mamy, wzywającej, bym wreszcie zaczęła czytać ,,normalne" książki (Niee, mamo. Lem nie jest normalny :P). Przywlokłam więc z biblioteki ,,Trzy życzenia" - przedstawiciela owej przeciętnej literatury młodzieżowej. Zaczynam czytać. Życzcie mi szczęścia...

Cytat na dziś:
,,Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać."
Janusz Leon Wiśniewski

A dzisiaj dla odmiany Mello :3 Wiem, że to dziwne, ale go lubię.


5 komentarzy:

  1. powodzenia ;) a weśś, czemu ten mello wygląda jak baba? to już jest taka tradycja, żę w anime i mandze trudno odróżnić chłopaka od dziewczyny jeśli nie ma zarostu? xD ja to mam problemy. hhahhh

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalne książki XD >? Co to oznacza bo nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda jak baba, bo jest ped*łem XD
    on jest wyjątkiem, bo w tym anime wszyscy wyglądają bardzo realistycznie, tylko on jest ,,osobliwy".

    OdpowiedzUsuń
  4. noo ;) on na serio jest pedaałem? o.o tego nie wiedziałam

    OdpowiedzUsuń