środa, 27 lipca 2011

Kwadratowa kulka, czyli jakie można mnieć kożyści z pająka







Mój Boże, już niedługo obóz… A no właśnie. 
Nie będzie mnie od 29.07 do 08.08. 
Jak ja wytrzymam bez zamęczania was moimi pomysłami? Będę pisać dziennik obozowy i co ciekawsze rzeczy może tutaj zamieszczę. Na pewno będę pilnie notować wszystkie absurdy :D
  No właśnie. Jak ja wytrzymam całe jedenaście dni bez Internetu? Łuhuhu… Nic, tylko się wieszać. Do tego nie wiem, jakie książki zabrać na wyjazd i nigdzie nie mogę znaleźć ,,Intruza”…
Jeśli masz jakiś pomysł na dobrą książkę na obóz i wielogodzinną jazdę, proszę pisz!

Popsuł mi się komputer. Wręcz genialnie, co?
Słońce prześwieca przez żaluzje. Dotrze wszędzie. Powoli zbliża się ku zachodowi. Naprawdę, nie mogę uwierzyć, że jest lato, że jest lipiec. To przez tą pogodę. Minęła już niemal połowa wakacji… To też do mnie w ogóle nie dociera. Coś otoczyło mnie barierą obojętności, szczelniejszą niż te żaluzje. A kiedy przebije się promień?
Czytam właśnie ,,Młot na czarownice’’ Piekary. Fanatyzm tego inkwizytora i jego zbrodnie kogoś mi przypominają… Zgadnijcie kogo (Anika milcz) :) W głownie mi się już nieźle poprzestawiało.
Smok wartownik wciąż dzielnie stoi na parapecie… Naprawdę go podziwiam.
Tralalala, dwa wariaty dziś zbierają w lesie kwiaty.
Cytat na dziś:
,,Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.”
  Stanisław Lem


Zrobiłam sobie różowe pasemko we włosach krepą. Komentarz mamy: ,,Chyba cię Bóg opuścił!” i musiałam zmywać. Po sześciu umyciach nadal widać lekki róż. Mam tak podatne włosy na farbę, że krepa zastępuje mi szamponetkę xd Ale mama jest konserwatywna i nieprzejednana. Zrobiłam sobie kolorowe paznokcie, specjalnie na obóz. Kosmetyczka powiedział, że jak zrobiła takie swojej córce na kolonie, to wszystkim tak się podobały, że nawet wychowawczyni sobie takie zrobiła :) Mam nadzieję, że moje też się spodobają.

Kolorki od kciuka:
Turkus, koral, pistacja, chabrowy błękit, fiolet
Ale zaszalałam xd

W krainie absurdu

Jakie korzyści można mieć z pająka za oknem i arachnofobii? Cóż, na przykład wczesne wstawanie. Ale jaki to ma związek? Posłuchajcie…
Przed moim oknem uwił sobie sieć wieeelki pająk krzyżak, taki jak te z lasu. Siaduje na niej i napawa się moim przerażeniem. Postanowiłam sobie, że już nigdy nie otworzę tego potwornego okna. Napisałam sobie nawet kartkę z ostrzeżeniem, autocytat ,,Nie otwieraj okna, bo pająk wlezie!”. Rano do pokoju wchodzi tata i zaczyna mnie budzić. W końcu jago wzrok padł na kartkę. Zaraz zaczął mnie straszyć pająkiem i otworzył okno… Skutek był natychmiastowy. Błyskawicznie się dobudziłam,  zlazłam z łóżka, zamknęłam wrota do krainy pająków i nakrzyczałam na ojca, triumfującego, że udało mu się mnie doprowadzić do stanu używalności o ósmej rano w wakacje. Wniosek z tego taki – nawet z fobii i pająka można mieć pożytek.

Pracowici ludzie mają pieniądze. Leniwi mają czas.
 _____________________________________________________

 Naprawdę, nie miejcie nadziej. Nie skończą mi się xd
 


2 komentarze:

  1. słit xD ja mam czarne ;P pomalowane paznokcie,to u mnie podstawa, w końcu moja mama jest kosmetyczką (tylko paznokcie) ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w tamtym roku pomalowałam sobie każdy paznokieć na inny kolor , teraz mam wszystkie na jasny niebieski, moja siostra strasznie boi się pająków Xd A pogoda , ostatni koszmarna , powoli zapominam że kiedyś było lato ...

    OdpowiedzUsuń