czwartek, 16 czerwca 2011

Pełny pakiet - ja, zwierzęta i wyobraźnia :)



 Nie spodziewałam się tego po nich. Było dobrze. Dlaczego niektóre osoby dążą do awansu społecznego za wszelką cenę? Taaa, akurat, już widzę, jak zaczynają się z nią liczyć. Tylko Retedr jak zwykle zachowała obiektywność i mnie wysłuchała. Nie wiem, co ona myśli, ale ja jej dziękuję. Że nigdy nie jest taka jak inni. Zresztą to nie ich wina. Tak naprawdę jest winna tylko jedna osoba, choć przyczynili się do tego w jakikolwiek sposób wszyscy. Nazwijmy ją Antena :) Poniekąd pasuje. Nie będę się tu rozpisywać szczegółowo. Po Romce, którą starałam się bronić i wspierać też się tego nie spodziewałam. Ale to nie jej wina. To taka wada konstrukcyjna ludzi. Ale wiem, że Retedr też nie ufa naszej Antence. Zresztą ona ufa tylko swoim oczom. Wiem, że powinnam się z nią teraz trzymać,. Naprawdę ją lubię :) Ech, zobaczymy jak to będzie. Niedługo wakacje… Jeszcze tylko trzy szkolne dni.

Czy w was też jest dzika energia?
W końcu zdecydowałam się wypożyczyć pewną książkę, która od dawna zerkała do mnie z regału. I tak odkryłam ,,Dziką energię’’. Pierwsze słowa zaskakują: ,,Pracuję jako piksel.”. Dalej jest jeszcze lepiej. Poznajemy świat, w którym ludzie codziennie muszą być podłączani do gniazdek i ,,ładowani’’ syntetyczną energią. Życie tam nie jest proste. Ci, którzy nie odbiorą swojego pakietu energetycznego umierają… Czyha też wiele innych niebezpieczeństw. Przekonuje się o tym główna bohaterka książki. Za sprawą przyjaciela spotyka ludzi, którzy nie muszą pobierać energii, sami ją wytwarzają. Nazywają ją dziką energią, a siebie Dzikimi. Okazuje się, że dziewczyna jest jedną z nich. Za sprawą wielu niespodziewanych zdarzeń trafia do wioski ludzi-wilków. Znajduje tam miłość, przyjaciół i wrogów… Mimo, że los ciągle rzuca jej kłody pod nogi pokonuje przeciwności, wciąż żyjąc własnym rytmem i z rąk umierającej Wilczej Matki otrzymuje imię: Łania. Jednak to nie koniec problemów. Musi zająć jej miejsce, a także rozwiązać tajemnice mitycznego Zakładu – miejsca wiecznego szczęścia lub piekielnej budowli. Zaskakujący kontrast między społeczeństwem miasta i ludźmi-wilkami. Razem z  bohaterką – Łanią przeżywamy wstrząs, gdy odkrywa mroczny sekret Zakładu, cieszymy się, gdy odnajduje swoje miejsce w Overgroundzie, wraz z nią czujemy rytm. Książka wciąga i zaskakuje. Czy to wizja przyszłości? A może całkiem inny świat, którego losy potoczyły się inaczej? Na te pytania czytelnik sam musi sobie dopowiedzieć. Gorąco polecam i zachęcam do przeczytania!


AJ AJ – PALCZAK MADAGASKARSKI
 W lasach Madagaskaru żyje niezwykłe zwierzę: palczak madagaskarski. Trzeci palec jego ręki jest wyjątkowo długi i zakończony mocnym paznokciem, który służy do wydobywania owadów spod kory drzew. Gdy w XVIIIw. pewien podróżnik pokazał złapane zwierzę tubylcom, oni głośno krzyknęli ze zdziwienia ,,aj aj” – i taj je nazwali. Aj aj ma rosnące przez całe życie siekacze i dlatego wpierw zaliczano go do gryzoni. Dziś już wiemy, że należy on do naczelnych.
 

1 komentarz:

  1. Ah, aye-aye mają genialne oczy :) Ale ja chcę Króla Juliana mimo wszystko :P

    OdpowiedzUsuń